<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396</id><updated>2012-02-16T09:21:18.776+01:00</updated><title type='text'>Hakuna Matata !</title><subtitle type='html'>Breath in the future, breath out the past</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>136</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3993795621310821025</id><published>2011-04-25T23:10:00.002+02:00</published><updated>2011-04-25T23:19:05.059+02:00</updated><title type='text'>O tym jakie to kozy są fajne</title><content type='html'>I że mają lepiej niż bociany chca wom dziś pedzieć. Bo se z bożem tute prawimy na gadu conie?&lt;br /&gt;Bożo mie tu poucza że bocian to 2 razy do roku se muszą dupnąć fest tripa, a kozy to mają fest luz (podrkeślam FEST) bo se ino jedzą! Widzioł to świat!?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bożo se wczoraj takiego boćka widzioł :] Ciekawe kaj ten bociek se lecioł :&amp;gt; może właśnie kajś do polski naszej piknej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;AAAaaa no i sprawa się wyjaśniła :D Otóż Ola tego boćka to widziała jak se w polu dziobał! :&amp;gt; a nie leciał :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bożo coś dupcy bez sensu i od rzeczy że woczraj se wracała i grad lecioł a rodzice jej byli w niemcach i ma w pizdu słodyczy. Kumacie to ? :D Nieźle połączyła te 2 fakty conie :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie dostane zjebkę za tego posta ale to w końcu jo pisza conie ? :D To se moga tutej tak popisać co chca w końcu:]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ej jo ida bo jutro wstać musza na katedra! Trza pomierzyć to gnaty łod tych scurów conie ?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wiecie jaki z tej bajki jest morał?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słodycze w dupie zostają, a owoce z dupy wychodzą! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 153, 0);"&gt;Jo i bożo my to wspólnymi siłami wymyślili! :&amp;gt; I tak mo być! i Kropka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To pisoł rej i bożo!&lt;br /&gt;A co!&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3993795621310821025?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3993795621310821025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3993795621310821025' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3993795621310821025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3993795621310821025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2011/04/o-tym-jakie-to-kozy-sa-fajne.html' title='O tym jakie to kozy są fajne'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3694651781481233193</id><published>2010-06-28T22:48:00.002+02:00</published><updated>2010-06-28T23:47:31.287+02:00</updated><title type='text'>Ży Ży</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Wpierwej trzeba powodzenia życzyć Bożemu jako iż że jutro zdaje egzamin licencjacki. Se będzie miała wcześniej tytuł niż ja!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No ale przeca nie przez to napisałem tego posta conie? Po tak długiej przerwie.. no więc piszę go bo chciałem wam powiedzieć że robię najlepszą nutellę z kromką. Mój brat coś o tym wie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie to chyba chciał bym, żeby nikt tego ze znajomych już nie czytał. Mógł bym sobie na więcej marudzenia pozwolić. Nie czytacie conei?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc wkurza mnie, jak ktoś ignoruje moje wiadomości. Odpisuje wybiórczo i kiedy mu się podoba. Strasznie irytująca rzecz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie lubię spotykać kogoś, kogo długo nie widziałem i nie mogę się tym cieszyć tylko mnie to wkurza i denerwuje i stresuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nienawidzę źle wybierać..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3694651781481233193?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3694651781481233193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3694651781481233193' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3694651781481233193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3694651781481233193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2010/06/zy-zy.html' title='Ży Ży'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-762596301124008159</id><published>2009-10-17T00:24:00.002+02:00</published><updated>2009-10-17T00:40:31.703+02:00</updated><title type='text'>Jak błyskańce</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;dwie czy trzy godziny temu ktoś na tyle połechtał mojego bloga, że nie mogłem nie napisać następnego posta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będzie krótki bo spać mi się chce a jutro muszę wstać wcześnie niestety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Heh ;] fest ze mnie gość jest bo teraz se siedzę i zastanawiam czym wypełnić tą pustkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zazwyczaj rozpoczynacie czytanie posta od jego tytułu więc ja też rozpocznę od tytułu. Wtajemniczeni i obeznani z twórczością Stanisława Wyspiańskiego zapewne zauważyli, że jest to cytat. Ja do wtajemniczonych i obeznanych nie należę gdyż twórczość tego pana znam w mizernym stopniu z płyty której właśnie słucham a którą chyba nie raz tu wymieniałem i która w całości załadowana jest w plejera po prawej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie czemu mnie znów na nią wzięło? Gdyż potrzebowałem tekstu do mojego e em o statusu na g. Jedną z wielu zalet tej płyty jest mnogość chwytliwych a przesiąkniętych inteligencją i polotem tekstów :] Stąd posiliłem się nimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juto o godzinie jedenastej, lub też w  najbliższych okolicach tego czasu będę się spinał ze ścianą. W spinacz CE pomagają mi nowe kapcie :) Strasznie się z nich cieszę i strasznie mnie złości, że "nie jestem godzien" :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;"Ale jak smakuje!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Unknown&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-762596301124008159?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/762596301124008159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=762596301124008159' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/762596301124008159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/762596301124008159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/10/jak-byskance.html' title='Jak błyskańce'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1479777702178246260</id><published>2009-10-06T22:57:00.002+02:00</published><updated>2009-10-06T22:58:07.253+02:00</updated><title type='text'>Kiedy jestem</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;1. Głodny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;2. Zmęczony&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;to jestem zuy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1479777702178246260?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1479777702178246260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1479777702178246260' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1479777702178246260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1479777702178246260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/10/kiedy-jestem.html' title='Kiedy jestem'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-620694097857696612</id><published>2009-08-03T00:18:00.000+02:00</published><updated>2009-08-03T00:18:54.336+02:00</updated><title type='text'>End of MADness</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Od jakiegoś czasu jestem już w Polsce i staram się nią cieszyć co obecnie nie jest łatwe :) O hiszpanii mógł bym pisać długo ale oszczędzę wam tego i napiszę tylko, że tęsknię za nią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Napiszę o kilku małych acz ważnych rzeczach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Kiedy wylatywałem do Hiszpanii kupiłem przewodnik, który miał mi ułatwić ogarnięcie tego kraju w zaledwie 27 dni. Niestety kupiłem badziew, dlatego chcę was przestrzec przed zakupem jakiegokolwiek przewodnika z Marco-Polo! Przewodnik jest BEZNADZIEJNY! Nie dajcie się zwieść szumnej i kolorowej okładce. Zawartość przewodnika to zdjęcia i szczątkowe właściwie informacje na temat kraju do którego jedziecie. Przewodnik dla bardzo mało wymagających turystów. Jego jedyne zalety to waga bo jest cieniutki i relatywnie niska cena. Cena której nie warto płacić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Polecić mogę natomiast przewodniki z wydawnictw Lonley Planet -są grube i dość drogie i chyba tylko w języku angielskim, ale za to fantastycznie opracowane! Bardzo dużo szczegółowych i naprawdę przydatnych informacji. Na pewno się nie zawiedziecie podczas krótkiej jak i długiej podróży.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Drugi hiszpański szczegół to muzeum Museo Nacional Centro de Arte Reina Sofía. Świetne jest ono... Prezentuje sztukę XX w. więc bardzo mi się podobało. Wspomnieć można, że wisi tam Salvador Dali, Miro, Picasso i wielu innych. Mnie osobiście najbardziej podobała się wystawa tymczasowa rzeźbiarza Juan`a Muñoz. Jeżeli ktoś lubi rzeźbę niech sobie przynajmniej zobaczy zdjęcia w necie a może nawet i poczyta o człowieku. Wystawa jest prześwietna!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W hiszpanii zdobyłem też wiedzę na temat nowej muzyki która może mnie zainteresować i jak się okazało tak się stało :P Gorąco polecam Sofa Surfers, Bajofondo Tango Club oraz Nouvelle Vague.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Postaram się więcej o nich napisać i wrzucić conieco jutro lub też kiedyś w przyszłości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;To co ja spadam bo późno jest a jutro pierwszy dzień praktyk czeka mnie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/Hiszpania?authkey=Gv1sRgCM2Qronf__24IA#"&gt;Zdjęcia z Hiszpanii namber łan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/Hiszpania2?authkey=Gv1sRgCKOB2-O3hKuJAw#"&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcia z Hiszpanii namber tu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Podpis też będzie dziś szczegółowy :] W każdym razie pisałem to ja :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(51, 204, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Cactus&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-620694097857696612?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/620694097857696612/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=620694097857696612' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/620694097857696612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/620694097857696612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/08/end-of-madness.html' title='End of MADness'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4631050290393307261</id><published>2009-07-04T23:49:00.002+02:00</published><updated>2009-07-05T00:02:40.086+02:00</updated><title type='text'>MAD rid</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Oh jest on MAD szalony. Pieknie szalony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wczoraj bylismy w Madrycie czyli stolicy jakby Hiszpanii. Bylem ciekaw tego miast ale nie rozczarowalem sie nim. Zachwycilo mnie. Jest po prostu piekne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobre w calej tej Hiszpanskiej przygodzie jest to ze mam juz niezwykle drogi wg mnie bilet miesieczny ktory pozwala mi podrozowac autobusami, pociagami i metrem za "free". Zue w calej tej Hiszpanskiej przygodzie jest to ze mam juz liezwykle drogi wg mnie bilet miesieczny ktory kosztowal 70,2 eurasow. No ale mam go wiec zamierzam go dobrze wykorzystac.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Podroz do madrytu to ok 35-40 min klimatyzowanym, wygodnym pociagiem. Nie wiem jak to bedzie ale zamierzam tam jezdzic dosc czesto - stwierdzilem tak po pierwszym dniu spedzonym w tym miescie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dla "obierzyswiatow" Madryt jest pewnie jednym z wielu wielkich i ladnych miast. Dla mnie jest jednym z 2 wielkich i ladnych miast jezeli mozna tak powiedziec o Warszawie :D. Na razie nie jestem w stanie powiedziec Ci o Madrycie wiecej niz tylko kilka zachwytow. Wszak za niedlugo mam nadzieje ze bede mogl ci powiedziec duzo wiecej gdyz mam juz wielkie plany zwiedzania :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co mnie sie na razie podobalo? Okolice placu SOL sa wypas dosc. Cala starowka jest fajna, Plaza del Major - chyba tak sie nazywa ten glowny rynek tak? Jest wielki i fajny. Podobalo mi sie tez jedzenie choc bylo dosc drogie :/. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;No to jutro jade na pchli targ w Madrycie wiec na razie koncze ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Podobaja mi sie Hiszpanskie wieczory, ludzie, zycie rozpoczynajace sie o 21, kierowcy zatrzymujacy sie na przejsciach, przepiekne kamienice...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po tym miesiacu spedzonym tu powinienem swietnie mowic po hiszpansku i serbsko-chorwacku i niezle po finsku :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wiec pozdro dla miedzynarodowej ekipy gadajacej po serbsko-chorwacko-finsko-polsko-hiszpansku :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Hiszpania mnie uwodzi... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;color:#ff9900;"&gt;&lt;strong&gt;Rey to znaczy :D&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4631050290393307261?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4631050290393307261/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4631050290393307261' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4631050290393307261'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4631050290393307261'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/07/mad-rid.html' title='MAD rid'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-739045664514009455</id><published>2009-07-02T13:54:00.008+02:00</published><updated>2009-07-02T14:38:52.596+02:00</updated><title type='text'>"Spanian"</title><content type='html'>&lt;div&gt;Wiec jestem w hiszpanii. Jestem tutaj z bagazem o ktory sie martwilem w podrozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Latanie samolotem - niezly wypas tak sobie mysle. Jest szybkie w miare wygodne i relatywnie tanie... W samolotach lub przed nimi mozna poznac spoko ludzi takich jak Frank.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Hiszpania z samolotu wyglada mniej wiecej tak jak ja sobie wyobrazalem, czyli duzo terenow w kolorze piasku/kurzu itp... takie jakby pustynne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jak juz wyladowalem i znalazlem bagaz i znalazlem ludzi ktorzy na mnie czekali to wszystko bylo pieknie dopuki bylismy a budynku lotniska... Kiedy wyszlismy i nie obejmowala nas juz klimatyzacja zrozumialem dlaczego hiszpania wyglada z samolotu tak "pustynnie". Byla godzina 19:40 i ponad 35 stopni fest wypas (wlasnie nauczylem sie robic moje emotki te ulubione ale na blogspocie nie mozna ich uzywac bo sa traktowane jako tagi html...). Wskoczylismy do auta i pojechalismy do mojego nowego domu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/Skyos4Y-F6I/AAAAAAAAAaQ/Yo2r8NyjuL0/s1600-h/P1100652.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353839546041505698" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/Skyos4Y-F6I/AAAAAAAAAaQ/Yo2r8NyjuL0/s320/P1100652.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Mieszkamy w duzym kampusie uniwersytetu w Alcala de Henares. Standard wydaje mi sie duzo wyzszy niz w sosnowcu :P. Mieszkam w 8 osobowym "domku". Pokoje sa 4, z lazienka z prysznicem. Jest duzy wspolny salon, duza kuchnia i u gory taras :D W dwoch slowach fest wypas.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SkypIOhndwI/AAAAAAAAAaY/MtczEjVzPtk/s1600-h/P1100653.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353840015839819522" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 240px; CURSOR: hand; HEIGHT: 320px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SkypIOhndwI/AAAAAAAAAaY/MtczEjVzPtk/s320/P1100653.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Oto jest skrawek mojego pokoju ktory sie fajnie zmiescil w zdjeciu. &lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Wczoraj wieczorem bylismy na tapas... czyli tradycyjnym hiszpanskim posilku. Nie wiem czy w calej hiszpanii to tak wyglada ale u nas bylo tak, ze kupowalo sie piwo/wino/lub cos do picia i mozna do tego sobie wybrac ktores z "tapas". Tapas czyli takie kanapki jakby... Bardzo fajne i smaczne. Jadlem wczoraj 2 z kilku rodzajow... oczywisicie nie pamietam hiszpanskich nazw ale moge przyblizyc nieco ich sklad jakosciowy. Otoz w jednym z tapas byl fajnie panierowany kawalek kurczaka (nie pytajcie mnie jaka jego czesc... mozliwe ze piers) i na to plasterek fajnego sera i to w takiej buleczce - smaczna i fajna dosc sprawa. Drugie tapas bylo z hmmm... takim jakby omletem grubym bardzo tak na 1,5cm i tradycyjna hiszpanska szynka ktorej nazwy tez na razie nie przywolam (no i oczywiscie bylo to w bulce). No i tak pojedlismy i napislismy sie i wyszlismy jakos przed godzina 1 w nocy. Wyszlismy na autobus... :P Oczywiscie wczesniej slyszalem jak to jest z hiszpanskimi autobusami ;D no ale stoimy... po 15 czy 20 min czekania hiszpanka ktora z nami byla stwierdzila ze zawiezie nas autem:P&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Ah zapomnial bym napisac jak to sie cenowo ksztaltuje... otoz takie piwko czy winko kosztuje 2 eurasy z groszem jakims... Czyli drozej jak w polsce... ale do tego jest wypas tapas i wydaje mi sie ze nie ma opcji zeby w polsce za 8zl kupic dobre piwo/wino i do tego fajna kanapke. Poza tym jest tu drozej jak w polska... No ale coz jest to hiszpania a nie polska... Najbardziej jest niefajne ze transport jest taki kurde drogi... bede musia wywalic - napisze to slownie - siedemdziesiat eurasow co by kupic bilet miesieczny. W sumie bilet jest na wszystko czyli pociag, autobusy, metro i chyba obowiazuje w calym dystrykcie madryt. Jest drogi ale nie oplaca sie kupowac pojedynczych biletow...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Spaish natomiast jest dramatem dla mnie i tragedia. Wlasciwie wszyscy obecni tu studenci cos tam po hiszpanskiemu mia a wlasciwie to 3 dziewczyny po prostu po hiszpansku mowia... moze nie idealnie ale plynnie. Dlatego tez porozumiewanie sie jest troche ciezkie. Cale szczescie ze wszyscy mowia po angielsku - zdecydowanie lepiej ode mnie mowia :D Jak sie okazuje troche sie przeliczylem z tym moim ingliszem i nie jest on taki advanced jaki wspialem w podaniu :) Ale jak na razie nikt sie o to nie rzuca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Pracowal bede 5 min pieszo od domu (fajna konstrukcja zdania conie?) no wiec 5 minut ide na uczelnie. Bede pracowal w laboratorium chemii analitycznej ale wciaz nie mam pojecia co tam bede robil. Dzis bylismy tam na chwile i hiszpan ktory ze mna byl nie bardzo umial znalezc kogos kompetentnego z kim mogl by pogadac i mi conieco objasnic. W kazdym razie ciesze sie tym, ze zaczynam dopiero od poniedzialku. Jeszcze dokladnie nie wiem jak bedzie wygladala moja sjesta i czy w ogole ona bedzie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Bede powoli konczyl... chyba napisalem wszystko co chcialem... Troche jestem zmeczony mimo ze spalem jakies 9-10 godzin, jeszcze nie wiem czy to od tego ze slabe dzis sniadanie zjadlem czy od tego calego upalu...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Necior mam za darmo jakies 5 min z buta od domu wiec postaram sie co jakis czas pisac do was mejle lub tez tu cos wrzucac.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PS Ladny mam widok z kuchni?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SkypmRfOMwI/AAAAAAAAAag/XEtDdDkuaXc/s1600-h/P1100650.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353840532031156994" style="DISPLAY: block; MARGIN: 0px auto 10px; WIDTH: 320px; CURSOR: hand; HEIGHT: 240px; TEXT-ALIGN: center" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SkypmRfOMwI/AAAAAAAAAag/XEtDdDkuaXc/s320/P1100650.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Bez cytatu,&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Rey&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-739045664514009455?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/739045664514009455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=739045664514009455' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/739045664514009455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/739045664514009455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/07/spanian.html' title='&quot;Spanian&quot;'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/Skyos4Y-F6I/AAAAAAAAAaQ/Yo2r8NyjuL0/s72-c/P1100652.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5150124115360852595</id><published>2009-06-13T20:45:00.009+02:00</published><updated>2009-06-13T21:10:36.288+02:00</updated><title type='text'>Alternatywna ewolucja czł eko kształt nych</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Rozmówcy używali Nokii. Dzięki Fińskiemu producentowi powstała alternatywna ewolucja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Okazało się, że sprawy nie należy lekceważyć. Poczytny a nawet opiniotwórczy tygodnik potwierdza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                            &lt;span style="font-size:85%;"&gt;Maupa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SjP1Ag6jMtI/AAAAAAAAAZg/5rOy_e2KU9k/s1600-h/skanuj0018.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 220px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SjP1Ag6jMtI/AAAAAAAAAZg/5rOy_e2KU9k/s320/skanuj0018.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346886571803226834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bazgroł ów powstał podczas rozmowy telefonicznej. Pech chciał, że nawiązałem do sprawy no i okazało się, że takie bazgroły - jak z resztą chyba wszystko co robi człek - mogą coś o nim powiedzieć. Podano mi artykuł który traktuje o bezwiednym rysowaniu podczas słuchania, rozmowy. Nie będę go wam streszczał, &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.newsweek.pl/artykuly/co-zdradzaja-twoje-bazgroly,31422,3"&gt;przeczytacie&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; sami. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Żywot mojej maupy zaczął się od klucza wiolinowego, z resztą niezbyt udanego :] Ewolucja toczyła się szybko. Obrót wystarczył aby klucz ewoluował w zaczątek ślimaka, ten rozbudowując swoją skorupę doszedł do wniosku, że można by ją zamienić na czaszkę i tak powstała maupa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie mogę się rozpisać jak niegdyś ponieważ czas goni. Przypomnę jeszcze, że już kiedyś usukteczniłem wstawienie takich &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://bozedary.blogspot.com/2008/11/twr-czo-naukowa.html"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;tu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; rysunkowców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ciekawe jest przypomnienie sobie rysunków robionych przez waszych znajomych kiedy byliście w ich pobliżu :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przestrzegam też, przed zbyt intensywnym wpatrywaniem się w swoje "malarstwo" :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A co by nie było tak źle znów:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;"&gt;"Psycholodzy przestrzegają jednak przed zbyt dosłownym traktowaniem tych zależności."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Paweł Górecki dla Newsweek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5150124115360852595?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5150124115360852595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5150124115360852595' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5150124115360852595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5150124115360852595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/06/alternatywna-ewolucja-cz-eko-ksztat.html' title='Alternatywna ewolucja czł eko kształt nych'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SjP1Ag6jMtI/AAAAAAAAAZg/5rOy_e2KU9k/s72-c/skanuj0018.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5648546732363498815</id><published>2009-06-12T21:27:00.004+02:00</published><updated>2009-06-12T22:10:40.172+02:00</updated><title type='text'>12.06.09</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:26 Zaczął pisać&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:27 Gdy spojrzał na zegar była już 21:27&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:27 Zastanawia się co może napisać po tak długiej absencji. Nie może napisać, o abstynencji... nie może bo jej nie uskuteczniał ostatnio. Mimo sesji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:28 Tyle jest spraw które zostały bezwstydnie tu przemilczane, że w zasadzie jest mu wstyd.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:28 Zastanawia się, nad sporządzeniem listy rzeczy o których nie napisał a winien był&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:29 To chyba najlepszy pomysł... Nie zrekompensuje strat moralnych, monetarnych, bilonowych, umysłowych, materialnych, zyskownych, poniesionych czy też niezamierzonych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:30 Lista która na pewno będzie niekompletna... ale przynajmniej bEdzie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:30&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;li&gt;Jadę do hiszpanii na praktyki :D - o tym będę jeszcze pisał.&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Był kilka razy w górach... ostatnio w tatrach prawie wszedłem na Kościelec. Niestety pogoda nie chciała co bym wszedł. Przedostatnio był w gorcach :)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Odbyłem już 2 z pięciu egzaminów czyli Farmakognozję i Biologię molekularną. Tą 2gą zdałem&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Z pierwszego nie ma wyników na razie&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Byłem na niezliczonej ilości imprez w tym jednej gastrycznej (lol)&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Pracowałem w sklepie sportowym o wdzięcznej nazwie 4F czyli four fun. Zarabiałem tam ciężką gotówkę którą roztworzyłem...&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Nie mam czego słuchać ostatnio... Właśnie leci ostatni album Pati Yang a przed nim leciał Flykkiler - Eksperymenty w brutalnym świetle&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Byłem na wspinaczkowym wypadzie bardzo fajnym i udanym&lt;/li&gt;&lt;li&gt;Udało mi się poniekąd zdiagnozować kolano! No i wypisano mi Tramadol :D&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;21:37 Idę na chwilę zobaczyć o czym gadają w Review territory &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;22:00 Chwila trwała minut 23 więc zmarnowałem już w sumie ich 34 a, że biochemia jest przedmiotem zazdrosnym... Muszę już was opuścić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;22:01 Bo nie napisałem, że w środę piszę egzamin z biochemii i w zasadzie przydał by się taki fart jak na biologii&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;22:01 Czas wymyślić tytuł dla tego postu :&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;22:04 Pozostawiłem tytuł dla cytatu&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote style="font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"[...] kot i ja jesteśmy jak przeplatające się robaczki jin i jang - to jest właśnie Tao - i nie umyka mi fakt, że każdy kot, po &lt;/span&gt;hiszpa&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;ńsku &lt;/span&gt;&lt;em style="font-family: trebuchet ms;"&gt;gato&lt;/em&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;, zawiera w swej nazwie trzy litery z Tao, przy czym &lt;/span&gt;&lt;em style="font-family: trebuchet ms;"&gt;g&lt;/em&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; jest jakby dziurką, jaką pozostawiają w ponczach indiańskie kobiety, ażeby dusza ich nie stała się więźniem tkaniny."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Julio Cortázar — Ostatnia runda (Nawrócenie Teodora W. Adorno)&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;22:08 Skończyłem obrabiać tekst. Błędów dziś nie poprawiam, czasu nie mam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5648546732363498815?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5648546732363498815/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5648546732363498815' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5648546732363498815'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5648546732363498815'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/06/120609.html' title='12.06.09'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4009225980752647440</id><published>2009-02-12T13:06:00.045+01:00</published><updated>2009-02-12T14:02:59.492+01:00</updated><title type='text'>Pożar ł</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bo to chyba najbardziej efektowny element dalekiego krzyku vel dalekiego płaczu dwa. Pożar pożareć może wiele. Nienasycona jest to bestyja ale przefajoska bo szybko ją można stworzyć. Oczywiście mowa o Far Cry`u 2.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po tak beznadziejnym wstępie powiem wam co robię podczas ferii. Pominę niebotyczną ilość lenistwa i nieróbwstwa. Skupię się na ciorańsku bo tak tego posta zaplanowałem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzięki funduszą zapewnionym przez nieocenioną fundację pod nazwą BRAT :] Stałem się posiadaczem przyzwoitego sprzętu obliczeniowego. Jego głównym zadaniem jest oczywiście tworzenie grafiki :&gt; I tak go wykorzystuję. Nadrabiam więc zaległości ze świata elektronicznej rozrywki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Crysis i Crysis: Warhead&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Te dwie gry definiuje grafika dopieszczona do granic. Jeszcze nie fotograficzna ale sprawia wielkie kłopoty konkurencji. W zasadzie nie wiem gdzie się przyczepić. Jedyny mankament jaki zauważyłem to CZASEM opuźnione teksturowanie. Przedmioty znajdujące się daleko i niewyraźne są inaczej, słabiej teksturowane zapewne po to co by wycisnąć maksymalną wydajność. Dopiero gdy się zbliżamy teksturowane są w najwyższej jakości. Przy szybkim zbliżeniu się do odległego przedmiotu czasem możemu uchwycić moment "zmiany" teksturowania. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dźwięk jest wybasisty. Mam zestaw 5.1 - podstawowy, najzwyklejszy, analogowy, niezbyt idealnie ustawiony a mimo to dźwięk miażdży. Nie wiem dlaczego w żadnej z wcześniejszy gier które obsługiwały 5.1 i różne inne technologie wspomagające tworzenie dźwięku przestrzennego nie uzystałem takich efektów jak w Crysisie. Może to wina karty dźwiękowej. Nie wiem, już nie wnikam. Dźwięk jest kozacki, tak jak napisałem zawiera wiele basu, eksplozje i dźwięk wystrzałów są świetne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Grywalność. Zdecydowanie wysoka, gra nie jest nudna, dużo się dzieje. Fizyka i pomysły zastosowane w grze pozwalają na wiele zabawy co znacznie może wydłużyć czas rozgrywki. Wrogów można unicestwić na setki sposobów. Twórcą należy pogratulować pomysłowości w niektórych kwestiach. Nanosuit wymiata :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Fabuła. Prosta i liniowa ale dość dobra żeby zaspokoić przeciętnego gracza. Zakładając, że gra ma być grywalnym FPS można ją ocenić in plus. Nie gubimy się historii, wiemy co i dlaczego się dzieje, niektóre kwestie jesteśmy w stanie przewidzieć ale jest wporzo. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wady. Mi osobiście niepodobały się niedociągnięcia niektórych pomysłów. Może i wymyślam, ale przesiadanie się w pojazdach jest hmm... kto grał ten wie - szkoda, że teleportu nie wykorzystano też w innych miescach. Czołg jest BEZNADZIEJNY. Brakuje przynajmniej małęgo przybliżenia celownika nie wspominając o systemie wykrywania wrogich jednostek... Boli też słabe wykorzystanie trybu strenght w walce w ręcz. Mogli by dołożyć jakieś bajeranckie triki. Chwytanie jest fajne ale mi nie wystarczało. Przeciwnicy na przedostatnim poziomie trudności są idiotami. Poza tym tak dopracowana fizyka gry, pozwalająca przestrzelić oponę w jadącym wozie i go wywrócić a co z rannymi przeciwnikami? Przestrzelimy kolesiowi kolano i nic... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Poza tym gra jest bajerancka i każdemu ją mogę z czystym sumieniem polecić ale tylko na maks ustawieniach :P Bo w tej grze chodzi o grafikę! A grafika w boju i eksplozje i w ogóle wyglądają przecudnie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wróćmy jednak do pożaru.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Widzieliście kiedyś pożar na sawannie? Ja je ostatnio widuję często i sam je nawet wywołuję. Bo są PIĘKNE. W Far Cry 2 na razie najbardziej mi się podoba właśnie pożar. To chyba najlepszy i najefektowniejszy pomysł z całej gry. Samej gry jeszcze nie skończyłem więc nie będę się wypowiadał o całości. Skupię się na pomysłowości twórców która wg mnie jest bardzo ogromna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Strzelanka z lekkim smaczkiem RPG - wypasiony pomysł. Uproszczony RPG jest przyjemny, pozwala zachować dużą dynamikę gry, nie absorbuje rozwojem postaci i godzinami spędzonymi nad kompletowaniem sprzętu i rozdzielaniem punktów doświadczenia. Twórcy wyposarzyli Far Cry`a 2 w najlepsze jak dla strzelanki cechy RPG. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co mi się jeszcze podoba. Pomysł z zacinającą się bronią - był już w Stalkerze ale nigdzie poza tymi dwoma grami go nie widziałem dlatego fest mi sie tu podoba bo jest ładnie zrobiony.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Fizyka i realność gry w niektórych punktach stoi bardzo wysoko. Świetna jest wybuchająca amunicja. Jeżeli gdzieś znajduje się skład amunicji, granatów a dojdzie tam ogień lub sami w pobliżu coś wysadzimy to amunicja i granaty poczynają reagować. W przypadku ładunków wybuchowych widzimy po prostu jak wybuchają kolejno nie wszystkie na raz. Natomiast amunicja do broni palnej to cud, miód :D Z miejsca gdzie była poczynają "wystrzeliwywać" pociski we wszystkich kierunkach - pierwszy raz widzę taki pomysł w grze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Fizyka rozczarowuje w przypadku pojazdów. Przy maksymalnej prędkości możemy przywalić w drzewo i pojazd się zniszczy ale nam się za dużo nie stanie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Malaria - kolejny piękny smaczek ale wg mnie trochę zmaszczony. Mogli by tu dodać więcej losowości, objawy mogły by się prezentować też jakoś inaczej poza atakami choroby. Przyjęcie tabletki nie powinno pomagać natychmiast.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Największą wadą tej gry jest jednak fabuła :( Co przemocarnie smuci ludzi. Gra ma a wielki potencjał ale jest nudna. Mówię to z pełnym przekonaniem. Twórcy mogli by się bardziej skupić na głównym wątku, gdyż nawet główne misje za dużo nie mówią nam o naszym celu i o nas. Wykonujemy je bo nam każą. Misje są różnorodne to trzeba przyznać ale to nie wprowadza rzadnego napięcia, oczekiwania, chęci kontynuacji. Niczego się nie dowiadujemy, a przynajmniej nie do momentu gry w którym się znajduję. Podróżowanie w te i nazad po całej mapie nudzi się po 5-6 misjach. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Prawda, przed chwilą napisałem o Crysis`ie, że jego liniowa i prosta fabuła mi odpowiada a tu nagle zaczynam wymyślać. Zaznaczyć z całą mocą jednak trzeba, że tych dwuch gier nie łączy NIC poza firmą i strzelaniem. Od Far Cry`a 2 z jego boskim afrykańskim klimatem wymagałem świetnie zrobionej fabuły, wciągającej i nie dającej się oderwać od komputera. Chciałem, żeby coś się działo z naszym bohaterem który wykonuje tak szczytną misję choć sam musi się poświęcić całkowicie. Chciałem co by się zagłębił w tą historię i zbliżył do niej ale się potężnie zawiodłem. (Jak na razie, ale wątpię co by się to zmieniło...).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"W pożarze i leniwi się zajmą."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Lidia Jasińska&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;color:#ff6600;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;color:#ff6600;"&gt;Rey &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4009225980752647440?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4009225980752647440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4009225980752647440' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4009225980752647440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4009225980752647440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/02/pozar.html' title='Pożar ł'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-9183258866183590850</id><published>2009-01-28T00:19:00.002+01:00</published><updated>2009-01-28T00:23:45.257+01:00</updated><title type='text'>Sto tysięcy lat</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Wiecie co dziś jest?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie wiecie? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Fest to zmaściliście. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Na szczęście macie mnie :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Dziś jest dwudziestyósmystyczniadwatysiącedziewięć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Oznacza to nic innego jak święto :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Więc Wszystkiego przenajlepszego życzę Ci Bożo :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Co by było fest fajnie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;I co byś dziś te zaliczenie zdała!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Resztę ci rzekłem baj fon&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;To jeszcze :* &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-9183258866183590850?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/9183258866183590850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=9183258866183590850' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/9183258866183590850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/9183258866183590850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/01/sto-tysiecy-lat.html' title='Sto tysięcy lat'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1870515006519162221</id><published>2009-01-05T20:15:00.005+01:00</published><updated>2009-01-05T21:08:40.060+01:00</updated><title type='text'>Al kalid (to i) owo</title><content type='html'>Krótko dziś i na temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak sobie trochę przeglądam farmakognozję co by się coś "nauczyć" przed wielkim ściąganiem na kolosie zbiorczym i przypomniałem sobie o pewnej dość ciekawej zależności. Alkaloidy często są substancjami bardzo silnie działającymi - mówiąc po ludzku są bardzo toksyczne - trujące.&lt;br /&gt;Powszechnie wiadomo też, że alkaloidy otrzymuje się z roślin. Rośliny to takie są, że generalnie dostęp do nich ma każdy kto je znajdzie i nie uciekają one jak zwierzaki więc pochwycić je łatwo.&lt;br /&gt;Do czego ja jednak zmierzam. Coś wam pokarzę. Co myślicie o tych roślinach jak na nią patrzycie?&lt;br /&gt;Wpierw mój faworyt.&lt;br /&gt;Hyoscyamus Niger (Solanaceae)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fc/Hyoscyamus_niger_001.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 458px; height: 562px;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fc/Hyoscyamus_niger_001.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://fotky.yuhu.cz/uploaded_images/blin-dobris-761775.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 449px; height: 335px;" src="http://fotky.yuhu.cz/uploaded_images/blin-dobris-761775.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.hlasek.com/foto/hyoscyamus_niger_ac1422.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 458px; height: 458px;" src="http://www.hlasek.com/foto/hyoscyamus_niger_ac1422.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Od razu widać, że Lulek Czarny to zabójca :D Zawiera głównie hioscyjaminę (nie wnikając w szczegóły to atropina...) i skopolaminę, dużo skopolaminy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Datura Stramonium (Solanaceae)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.kulak.ac.be/facult/wet/biologie/pb/kulakbiocampus/buiten-kulak/lage_planten/Datura%20stramonium%20-%20Doornappel/Datura_stramonium-doornappel07.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 409px; height: 306px;" src="http://www.kulak.ac.be/facult/wet/biologie/pb/kulakbiocampus/buiten-kulak/lage_planten/Datura%20stramonium%20-%20Doornappel/Datura_stramonium-doornappel07.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farm1.static.flickr.com/52/193078998_bb3a30e389.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 333px; height: 500px;" src="http://farm1.static.flickr.com/52/193078998_bb3a30e389.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.cas.vanderbilt.edu/bioimages/d/wdast--frdehiscing15157.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 288px; height: 432px;" src="http://www.cas.vanderbilt.edu/bioimages/d/wdast--frdehiscing15157.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://nmazca.com/3142857/illinois_datura2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 408px; height: 408px;" src="http://nmazca.com/3142857/illinois_datura2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tak, to jest Bieluń Dziędzierzawa... Zawiera głównie hioscyjaminę racemizującą do atropiny oraz skopolaminę. Trujący on Ci jest. W źródłach ludowych podawany jako odurzający halucynogen.&lt;br /&gt;Niebezpieczny. Na takiego wygląda conie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niektóre rośliny wyglądają na niebezpieczne... To tylko dwa przykłady ale gdyby ktoś mi je pokazał i nie wiedział bym o nich nic to powiedział bym, że nie wyglądają bezpiecznie. Niewątpliwie mają swój urok i na swój sposób są piękne. Pewnie dlatego bieluń jest obecnie często wykorzystywany jako roślina ozdobna... Nie wspomnę już, że tojad też stosuje się ozdobnie. I jeszcze dziecko w domu z takim ogrodem :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja rada, jak coś nie wygląda dobrze a nie wiemy co to i jak działa to zostawmy w spokoju, bo możliwe że wygląda niebezpiecznie bo takie i jest.&lt;br /&gt;Nie wszystkie niebezpieczne rośliny na takie wyglądają dlatego bądźmy ostrożni zrywając, dotykając i wąchając "kwiatki". Nie pijemy też wody z wazonów :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Wymienione przeze mnie rośliny są stosowane jako roślinne surowce lecznicze ALE są stosowane w BARDZO małych dawkach - często miligramowych. Są to rośliny silnie TRUJĄCE! W internecie można znaleźć informacje, że tymi roślinami można się narkotyzować... Działanie mają jakie mają ale pamiętajcie o tym, że zawartość alkaloidów jest różna (zależy od wielu czynników) więc dla własnego bezpieczeństwa nie próbujcie się tak bawić bo może się to skończyć źle. Nawet niewielka ilość może Ci poważnie zaszkodzić a nawet zabić! W końcu nie wiesz jak zareaguje twój organizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawałek lasu wystarczy aby wyżywić batalion, albo otruć armię.&lt;br /&gt;Jakoś tak to chyba było :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1870515006519162221?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1870515006519162221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1870515006519162221' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1870515006519162221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1870515006519162221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/01/al-kalid-to-i-owo.html' title='Al kalid (to i) owo'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm1.static.flickr.com/52/193078998_bb3a30e389_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4740942922550609855</id><published>2009-01-01T23:41:00.003+01:00</published><updated>2009-01-02T00:06:17.952+01:00</updated><title type='text'>Dwatysiącedziewięć lat od urodzenia Jezusa Chrystusa minęło już.</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sylwestrowe zabawy odchodziły w tym roku u NG na chacie. Było oczywiście ekstrawagancko jako, że była fajoska ekipa. Ekipa która postarała się o dobrą zabawę w przefajnych okolicznościach natury.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Noc końca roku uczciliśmy tańcami, hulankami i swawolami :] Szaleństwo sponsorowane trunkami trwało do białego rana a i po przebudzeniu były pewne śmiechy i hihy. Hahy też :].&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zrobiłem jeden łyk szampana ;P i pamiętam, że naczynie z którego piłem źle skończyło :D Nie stało się to jednak z mojej ręki, ale na moją cześć :&gt; Heh&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Noc była sylwestrowa mroczna mimo rozświetlających ją fajer werków...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Współpraca z demonem działa inspirująco.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Karen Blixen&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4740942922550609855?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4740942922550609855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4740942922550609855' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4740942922550609855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4740942922550609855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2009/01/dwatysicedziewi-lat-od-urodzenia-jezusa.html' title='Dwatysiącedziewięć lat od urodzenia Jezusa Chrystusa minęło już.'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7198380955439224353</id><published>2008-12-30T00:11:00.017+01:00</published><updated>2008-12-30T01:41:49.643+01:00</updated><title type='text'>Diabelska baba w śnieżnym niebie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zgodnie z pewną koncepcją przedstawioną przez uczestnika tej wyprawy, powinienem nic nie pisać. Przynajmniej nie pisać o tym jak było ładnie i dlaczego. Nie mogę wam jednak poczynić takiego zła :] Nie pozwala mi na to moje dobrodziejstwo :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;(Zgłębianie owej koncepcji jest niewskazane na zbyt późną porę jaką wykorzystuję do pisania. Samo zagadnienie jest jednak warte uwagi :P)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Diabli nadali ją Babie. Całe w tym nasze szczęście, bo baba ta ją dobrze wykorzystała. Jeżeli Baba ta jest w humorze, to wdzięki jej nie znają granic. (co kiedyś udowodniłem :P - może ktoś skojarzy, mój jak zwykle daleki, skojarzeniowy tok myślenia). W zeszłą niedzielę mieliśmy to szczęście i dała się oglądać w niezwykłej jak na nią aurze. Była okryta, ale to też jak wiadomo bardzo jest pociągające.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ukrywała się w bieli a nade sobą wielki różnobłękit miała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVldv5T-SbI/AAAAAAAAAX4/1LoPEH8eN6E/s1600-h/P1080479.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVldv5T-SbI/AAAAAAAAAX4/1LoPEH8eN6E/s320/P1080479.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285358715115817394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tymże razem nie było w niej Dziablakości ale sama Babiość. Zwarty dream-górski-team wyruszył na spotkanie z Babią Górą z wielkimi nadziejami. Posilał się myślą którą obiecywał ICM - że akurat przez ten jeden dzień, w tych konkretnych godzinach będzie bezchmurnie i wiać nie będzie. Nadzieje te spełniły się, a obietnice znalazły pokrycie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVleuI-02xI/AAAAAAAAAYA/jd1IgU85U_Y/s1600-h/P1080296.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVleuI-02xI/AAAAAAAAAYA/jd1IgU85U_Y/s320/P1080296.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285359784473975570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wyruszyliśmy w blasku słońca i bezchmurnym niebem. Szlak wiódł początkowo lasem co jakiś tylko czas przepuszczając kilka promieni słońca. To nam nie przeszkadzało bo las oferował inne atrakcyjne bodźce wzrokowe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlgLfdqzXI/AAAAAAAAAYI/EPnAUjji4xo/s1600-h/P1080314.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlgLfdqzXI/AAAAAAAAAYI/EPnAUjji4xo/s320/P1080314.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285361388236754290" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wszystko pokryte śniegiem, większość szczelnie i o dziwo trwale. Dziw brał się stąd, że potrącenie gałązki iglaka nie skutkowało natychmiastową burzą śnieżną... Zmarzły był on ten śnieg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sokoły są piękne. Stąd zapewne Sokolica piękna jest również. Ona przywitała nas przestrzenią, bajecznymi widokami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlj11mvJFI/AAAAAAAAAYQ/RuUto7RNEHY/s1600-h/P1080354.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlj11mvJFI/AAAAAAAAAYQ/RuUto7RNEHY/s320/P1080354.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285365414269756498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dalej drzew już coraz było mniej. Ostały się kosodrzewiny po których przyszło nam teraz chodzić. Tak wiem, że są chronione ale stały na naszej drodze! No dobra :P były po prostu pod śniegiem :&gt; Więc stąpaliśmy de facto po nich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Później było już tylko lepiej, niesamowite formy śnieżne ustanowione przez wiatr a na szkielecie drzew i wszelkich innych obiektów wystających. Powstałe lasy i zgromadzenia przedziwnych istot śniegowych które obserwowały nas podczas "wspinaczki". Na szczęście armia ta nas nie zaatakowała i pozwoliła zdobyć Diablaka. I tak spotkaliśmy wiedźmę która chyba nie zdążyła wrócić z sabatu... Może zepsuła się miotła :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVllZGD46GI/AAAAAAAAAYY/4r3aXiBmWsA/s1600-h/P1080383.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVllZGD46GI/AAAAAAAAAYY/4r3aXiBmWsA/s320/P1080383.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285367119494047842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nawet Tatry na nas patrzały. Miałem wrażenie, że z zazdrością.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Szczyt był oczywiście okupowany :) Ale i nam udało się znaleźć kawałek nieba dla siebie. Początkowo chcieliśmy zostać do zachodu słońca :] Po chwili oczekiwania okazało się, że mogło by to być doświadczenie zabójczo piękne :D Dlatego zachowując w pamięci ile się tylko dało poczęliśmy schodzić.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Każda kolejna wyprawa przebija poprzednią :) Oby tak dalej... W końcu zazdrosne Tatry czekają.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To ja wam jeszcze pokażę co mi się udało trochę. Naprawdę się staram... co by być skromniejszym:P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlnM3DKSCI/AAAAAAAAAYo/FXM867xmzDc/s1600-h/P1080346.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlnM3DKSCI/AAAAAAAAAYo/FXM867xmzDc/s320/P1080346.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285369108329285666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Za kratkami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlntdtKbpI/AAAAAAAAAYw/4lkXEV5cFkc/s1600-h/P1080376.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlntdtKbpI/AAAAAAAAAYw/4lkXEV5cFkc/s320/P1080376.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285369668461817490" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Hodowla.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVloH1r_TII/AAAAAAAAAY4/LC4FQ57qsvE/s1600-h/P1080385.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVloH1r_TII/AAAAAAAAAY4/LC4FQ57qsvE/s320/P1080385.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285370121575943298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Suchy lód.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlowq4IloI/AAAAAAAAAZA/uUTfwjzDR9I/s1600-h/P1080462.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVlowq4IloI/AAAAAAAAAZA/uUTfwjzDR9I/s320/P1080462.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285370823048730242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Spłonęła śniegiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Mieszkam z obcym aparatem pod jednym dachem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="post-author vcard"  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span class="fn"&gt;Dziewczyna Mallory'ego&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/BabiaGRaGrudzie08#%C3%A2%C2%99%C2%A6"&gt;Fotogaleria.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7198380955439224353?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7198380955439224353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7198380955439224353' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7198380955439224353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7198380955439224353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/diabelska-baba-w-nienym-niebie.html' title='Diabelska baba w śnieżnym niebie'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVldv5T-SbI/AAAAAAAAAX4/1LoPEH8eN6E/s72-c/P1080479.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6512984797160584895</id><published>2008-12-26T18:58:00.009+01:00</published><updated>2008-12-26T19:50:21.427+01:00</updated><title type='text'>retro spec TYw</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Turbacz się nazywa, góra zdobyta, zimowo, przez nas. Pierwsza to była eskapada ma zimową porą. Czas wcześniejszy nie był widocznie dobrym czasem ale złym czasem, na wyjście takie. Nie do końca teraźniejszy czas, bo tak jak w tytule napisałem - retro - był dobrym czasem na takie wyjście więc dokonało się ono.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUjk1IIN7I/AAAAAAAAAW8/Jjnahlps-9g/s1600-h/P1080112.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUjk1IIN7I/AAAAAAAAAW8/Jjnahlps-9g/s320/P1080112.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284168853432580018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie fajnie się to zapewne czytało :D Dobrnąłeś nietani czytelniku dotąd aż, więc postaram się przekazać Ci dalszą część posta w nieco uprostszym języku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Było więc tak. Wyśmienita ekipa himalaistów i wspinaczy wysokogórskich :D postanowiła wybrać się na niezły wspin na pagórki zwane Gorcami. Jednym z tych pagórków na który mieliśmy się wspinać był Turbacz. I tam też ostatecznie skończyliśmy, wbrew planom.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUllemFqCI/AAAAAAAAAXU/T-TcQR6RmsQ/s1600-h/P1080139.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUllemFqCI/AAAAAAAAAXU/T-TcQR6RmsQ/s320/P1080139.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284171063587350562" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wspin był udaną wyprawą. Pogoda była przecud, piękny śnieg przykrywał wszystko. Tak sobie szliśmy w tym pięknym śniegu i podziwialiśmy krajobrazy. W ogóle to był to dzień z tzw. obsuwą. Bo i komuś tam się zdarzyło zaspać troszkę, później kremówki papieskie które nie smakowały jakoś niebiańsko i tak się złożyło, że po dotarciu na Turbacz podjęliśmy ciężką decyzję o pozostaniu w Turbaczowym schronie. Trochę to było nie tak jak miało być ale wyjście na szlak w ciemnościach w niepewną pogodę i śnieg było troche ryzykowne. WYBOROWo :] postanowiliśmy więc pozostać w schornisku. Dzień następny też nie był tak udany jak zakładał plan A. Nie będę się o tym rozpisywał bo i po co?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUklbbn0ZI/AAAAAAAAAXE/idr63_SO2R0/s1600-h/P1080144.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUklbbn0ZI/AAAAAAAAAXE/idr63_SO2R0/s320/P1080144.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284169963226517906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak było, więc zostaliśmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W każdym razie było ekstrawagancko!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pozdrawiam szalonych wspinaczy Justynę, Paukę, Krzysia i Przemka!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W ogóle to pocieszny jest ten nasz dream--górski-team :D I Cieszę się, że istnieje i myślę sobie, że trzeba go jakoś ochrzcić i nawet wiem kiedy :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUlQOJpfSI/AAAAAAAAAXM/Wx80VcW2h9U/s1600-h/P1080157.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUlQOJpfSI/AAAAAAAAAXM/Wx80VcW2h9U/s320/P1080157.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284170698395843874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Cytując nie wiedzieć kogo za kimś:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Niech martwią się cwaniacy, o naiwnych zatroszczy się Bóg"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/GorceGrudzie08#"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Fotogaleria.&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;P.S.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ja to mam jednak pamięć! Znów mi się w ostatniej chwili przypomniało :D retro w tytule jest dlatego, że wyprawa miała miejsce 20 i 21 grudnia roku 2008. :P A jak przyjechałem to miałem lenia i nie chciało mi się pisać o niej :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2.&lt;br /&gt;Bo cytat jest dla mnie o mnie :] Która część jest o mnie zapewne się domyślicie :D NG na pewno się domyśli (lol2)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6512984797160584895?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6512984797160584895/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6512984797160584895' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6512984797160584895'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6512984797160584895'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/retro-spec-tyw.html' title='retro spec TYw'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SVUjk1IIN7I/AAAAAAAAAW8/Jjnahlps-9g/s72-c/P1080112.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-8064545663350523814</id><published>2008-12-24T16:29:00.002+01:00</published><updated>2008-12-24T16:37:25.777+01:00</updated><title type='text'>Radosnych Świąt</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-family: webdings; font-style: italic;"&gt;No bo nie napiszę przecież wesołych, bo to takie oklepane jest. :D Należało by mi oczywiście złożyć w tym miejscu szerokie i szczere życzenia z okazji świąt. Skupmy się jednak na "szczere" :) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: webdings; font-style: italic;"&gt;Chciałbym Wam, drodzy czytelnicy życzyć świąt tak wesołych jak i radosnych. Rodzinnej ciepłej atmosfery. Magicznego klimatu pod choinką. Ogromnych ilości stale dopisującego zdrowia. Co by się marzenia spełniły a święta były spokojne i wypoczynkowe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: webdings; font-style: italic;"&gt;Cieszcie się i radujcie w sylwestra i przez nadchodzący rok dwatysiącedziewiąty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: webdings; font-style: italic;"&gt;Pozdro od Rey`a :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.&lt;br /&gt;Kobitkom :*&lt;br /&gt;Pozostałym :D&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-8064545663350523814?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/8064545663350523814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=8064545663350523814' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8064545663350523814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8064545663350523814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/radosnych-wit.html' title='Radosnych Świąt'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4644621171433647699</id><published>2008-12-15T21:13:00.067+01:00</published><updated>2008-12-15T23:25:39.871+01:00</updated><title type='text'>Bali się śnić</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;I to dosłownie. Ale od początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śnić każy może jedni lepiej jedni gorzej. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To teraz dlaczego nikt się nie bał ale śnił. Więc jest taka organizacja która nazywa się IPSF czyli International Pharmaceutical Students' Federation. I ta organizacja rokrocznie organizuje kongresy. Nie dowiedziałem się jeszcze dokładnie co tam się dokładnie dzieje i jaki to ma cel. Nie to jest jednak najważniejsze. Najważniejsze jest miejsce w którym się przyszłoroczny kongres odbywać będzie. O tym miejscu można śnić. Nazywa się ono Bali. Tak, tak chodzi o indonezyjską wyspę Bali. Kongres kosztuje z tego co słyszałem 200 Euro. Znaczy sam koszt udziału... Innym problemem jest koszt dostania się na Bali. Jako że jest to wyspa można się na nią dostać drogą wodną lub powietrzną. O drodze wodnej z Polski nie słyszałem. Słyszałem natomiast o drodze powietrznej. Samolot na sierpień zamawiany dziś kosztował by mnie ok 4300zł. Dużo. Dla mnie bardzo dużo. Co z tym zrobić? Można nie jechać. Ale czy taka okazja jeszcze się powtórzy? Kongres ma podobno trwać 11 dni. Skoro jest międznarodowy i w ogóle taki duży itd to pewnie będzie w jakimś hotelu bądź nawet hotelach. Jedzenie i spanie będzie pewnie zapewnione. Podobno uczenia jest wstanie dofinansować kongres i opłacić jego koszt, ale za bilet na Bali już zapłacić nie chcą. Dlatego potrzebuję 4300zł na bilet na Bali. Jeżeli ktoś by chciał mnie wspomóc finansowo to proszę napisać w komentarzu imejl, odezwę się na pewno! :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Myślę o tym do tego stopnia, że zamierzam jakiś kredyt wziąć czy pożyczkę czy nawet do pracy jakiejś iść. Niemniej jednak kasa jest spora więc mile widziane są darowizny (lol).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przepotężnie wkurzyłem się dziś na moją uczelnie... Precyzując chodzi o katedrę TPL. To doprawdy niezwykła uczelnia. Naukowcy mają prawo do różnicy zdań na rozliczne problemy naukowe które stanowią pole ich zainteresowania, ale to co dzieje się tu przechodzi ludzkie pojęcia. Chyba każdy pracownik ma inne zdanie problemy podstawowe. To jedna sprawa. Druga sprawa to przedziwne zwyczaje praktykowane w tym magicznym miejscu. Wymienię kilka najciekawszych. Ksero 50gr za jedną stronę A4, jedną 'blady kurczak' stronę. Należy tu wykonywać recepty do użytku wewnętrznego w moździerzach bez wylewki nawet jeżeli robimy postać płynną. Pomijamy fakt, że wylanie tak przygotowanej mieszaniny z moździerza bez wylewki jest FEST trudne bez rozlewania przy okazji połowy leku. Podobno chodzi o to aby oddzielić moździerze do leków stosowanych zewnętrznie i wewnętrznie - co by nie przenosić jakichś zanieczyszczeń z leków stosowanych zew. do stosowania wewnętrznego. Zbita bagietka kosztuje 2 zł podczas gdy rzeczywisty koszt zakupu takiego utensylia wynosi ok 20gr... przy zakupie hurtowym będzie to pewnie jeszcze dużo mniejsza kwota. Człowiek na ćwiczeniach choć wykonuje daną postać leku po raz pierwszy musi wiedzieć wszystko, bo nie może się zapytać prowadzącego ćw. bo prowadzący sobie gdzieś poszedł i przychwycić go jest trudno. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz najlepsze. Uczą nas, że postać kropli jest postacią bardzo wdzięczną gdyż bardzo dokładką pomimo to, że pacjent dawkuje ją sobie sam. Jest bardzo dokładna więc trzeba krople wykonywać bardzo dokładnie, unikać wszelkich strat i dlatego można stosować substancje bardzo silnie działające i narkotyczne czyli wykazy A i N. Krople są bardzo dokładną miarą bo kropla wielkość ma jednakową a co za tym idzie i objętość i zawartość substancji itd itd. Można więc stosować różne substancje, różne rozpuszczalniki i w prosty sposób przeliczyć ile w kropli tej substancji mamy. Co jest niezwykle ważne aby kropla miała jedną wielkość musi być odmierzana z przyrządu znormalizowanego. Taki "przyrząd" istnieje i nazywa się "kroplomierz znormalizowany". Odmierzając kroplę tego samego roztworu 2 różnymi ale kroplomierzami znormalizowanymi odmierzymy taką samą ilość substancji. I teraz puenta! Kiedy dostaniecie lek recepturowy w kropelkach to w aptece dadzą wam buteleczkę z jakimś kroplomierzem ale nie będzie to "kroplomierz znormalizowany" Więc czar precyzyjnie obliczonej przez farmaceutę dawki, skrzętnie wykonanej recepty i wdzięcznej postaci kropli rozbija się o wydanie nie takiego kroplomierza jak potrzeba. Czyli taką dawkę można sobie wsadzić a nie odmierzyć...&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ja się zastanowię jak dostanę kropelki z atropiną.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;strong&gt;"Biały miś"&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;&lt;span style="font-family:Trebuchet MS;"&gt;NG&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);font-family:Trebuchet MS;" &gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);font-family:Trebuchet MS;" &gt;&lt;strong&gt;Rey&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4644621171433647699?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4644621171433647699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4644621171433647699' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4644621171433647699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4644621171433647699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/bali-si-ni.html' title='Bali się śnić'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-389462881448826870</id><published>2008-12-09T20:45:00.004+01:00</published><updated>2008-12-09T21:20:45.599+01:00</updated><title type='text'>i na MAX a</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Taki to maksymalny dzień właśnie przeżywam. Maksymalne dawki dziś liczyłem i maksymalne wrażenia wzrokowe przeżywałem. &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Poprawiałem sobie dziś TPL`a dostałem fest prostą receptę Papawerynke i Fenobarbital, proszek, dla dziecka w razie bólu. Lekka i przyjemna ona była. Dlatego jestem przekonany, że zdałem. Co okaże się dopiero we wrześniu...&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do tych wrażeń :&gt; Maksymalne wrażenia dla chopa? Pewnie kobita conie? ;) &lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;To wróćmy do tych wrażeń :D No więc byłęm dziś, zobaczyłem, zwyciężyłem w AJMAKSIE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądałem Mikołaj kontra bałwanek. Film jest z 2003 roku ale niech was jego niepozorny wiek nie zwiedzie. &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pierwszy to był raz mój w IMAX`ie i jestem pod dużym wrażeniem. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że zobaczę jakieś rewelacje, ale gruuuuubbo się myliłem... 3D o którym mowa jest na prawdę tak 3d, że nie wiem czy może być bardziej realne (jak na film).&lt;br /&gt;Człowiek prosty taki jak ja ma wrażenie, że zaraz dotknie go to co się dzieje na ekranie Właściwie nie wiem czy można tu mówić o ekranie, raczej o przestrzeni. &lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam film. Hm... niezbyt głęboki, prosta fabuła, luźny klimat, żarty i żarciki, śmiechy, hihy, hahy i gag czasem się zdarzy. Dlaczego właściwie to?  Bo wygrałem ów bilet :P Nie wiedziałem o jaką stawkę idzie gra ale gdy przeczytałem informacje o filmie to się ucieszyłem. Podobno jest to jeden z najlepszych filmów IMAX jaki powstał. Zbierał doskonałe recenzje a jego frekfencja należy do najwyższych.&lt;/span&gt; &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Polecam.&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę się uczyć na chemię leków ;)&lt;/span&gt;  &lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem niedawno na koncercie Comy :P Może napiszę conieco jak będę miał chwilę ;P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2.&lt;br /&gt;No i oniemal zapomniałem. Powstał dziś oto ten gość. Cynamon się on nazywa bo taki to materiał z niego. Wybaczcie koszmarną jakość...&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/ST7SAJa60bI/AAAAAAAAAWs/OQPjHu6-6w0/s1600-h/Zdj%C4%99cie032.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 256px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/ST7SAJa60bI/AAAAAAAAAWs/OQPjHu6-6w0/s320/Zdj%C4%99cie032.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277886713295458738" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/ST7SJU8J6nI/AAAAAAAAAW0/hs_DPWjPvOE/s1600-h/Zdj%C4%99cie033.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 256px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/ST7SJU8J6nI/AAAAAAAAAW0/hs_DPWjPvOE/s320/Zdj%C4%99cie033.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5277886871006472818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;"Dzieło", materiał i narzędzie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;font-size:100%;"  &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;font-size:100%;"  &gt;"Przez pracę - dzień krótszy; przez lenistwo - życie."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:100%;" &gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;Władysław Grzeszczyk&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-389462881448826870?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/389462881448826870/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=389462881448826870' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/389462881448826870'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/389462881448826870'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/i-na-max.html' title='i na MAX a'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/ST7SAJa60bI/AAAAAAAAAWs/OQPjHu6-6w0/s72-c/Zdj%C4%99cie032.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1009875674664250468</id><published>2008-12-05T14:08:00.004+01:00</published><updated>2008-12-05T19:24:57.946+01:00</updated><title type='text'>Pan Harper</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Pewnego dnia, kiedy poznacie wszystkie moje tajemnice, nie będziecie chcieli mnie już znać"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak rzekła NG.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Siedzę sobie z Madziorkiem u NG i uczymy się biochemii. Stąd też tytuł dzisiejszego posta. NG właśnie stara się nam coś powiedzieć, ale ją olewamy i trochę się tu wkurza. Właśnie mówi, że mówi czasem sama do siebie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wracając do tytułu. Wszyscy którzy mieli styczność z niezwykle interesującym problemem jakim jest biochemia musieli sięgnąć do: Robert K. Murray, Daryl K. Granner, Peter A. Mayes, Victor W. Rodwell&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;BIOCHEMIA HARPERA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Czyli po prostu "Harpera" Nic w tym dziwnego. Książka ta jest najpopularniejszym podręcznikiem akademickim do tego przedmiotu. Wszystko było by ok gdyby nie HARPER! Na prawdę, pomijam już fakt, że jest napisana niestrawnie a czasem zawile. Zdarzają się braki czy jakieś zbędne (w moim skromnym uznaniu) pierdoły. Więc co jest takiego daremnego w tym harperze?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Otóż kim jest Harper? Nie jest rzadnym z autorów, i nie ma o nim słowa w przedmowie czy wstępie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ej one się uczą a mi się już tak fest przestało chcieć pisać notkę a przed chwilą mi się chciało fest :P Dziś będzie taka niemądra notka :] ale chyba przeżyjecie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Kuuurwa maćć, uczę się!" :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Heh &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"OH po lewej to jest L, ja to nigdy nie mogę zapamiętać"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobra pouczę się też bo właśnei poszła plota, że jest taka możliwosć, że będziemy mieć zajęcia z Lodzią...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Cytatów już jest dość jak na jedną notkę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;P.S.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;UWAGA KONKURS!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Stawiam piwo człekowi który powie mi dlaczego Biochemia Harpera nazywa się Harpera. Jeżeli Harper był osobą to kim był? Kiedy żył? i czym sobie zasłużył na to, że jest na okładce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;EDIT&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"&gt;UWAGA UWAGA KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zagadka rozwiązana została :&gt;&lt;br /&gt;Otóż w moim wydaniu Pana Harpera nie odnotowano w przedmowie, że Pan Harper był istotą posiadającą stopień dr gdzieś tam w stanach :&gt; Był on jedynym autorem Harpera przez 6 jego wydań, a później redaktorem. Stąd właśnie Biochemia Harpera nazywa się Biochemią Harpera:]&lt;br /&gt;Przeczytałem to w późniejszym wydaniu tejże pozycji. O istnieniu takiego wpisu poinformowała mnie Dorota więc to ona jest laureatką piwa :P&lt;br /&gt;Jeżeli nie zapomnę i będzie mi się chciało przytoczę kiedyś cytat w którym jest bardziej składnie napisane o co kaman z tym Harperem.&lt;br /&gt;Pozdro&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;br /&gt;Rey, cytaty dzięki uprzejmości NG :]&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1009875674664250468?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1009875674664250468/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1009875674664250468' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1009875674664250468'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1009875674664250468'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/pan-harper.html' title='Pan Harper'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3917809970235217195</id><published>2008-12-03T18:35:00.034+01:00</published><updated>2008-12-03T19:30:01.055+01:00</updated><title type='text'>Amfoteryczny pierwiastek świata</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bo nie chciałem pisać, że nie jest szary bo jest czarno-biały bo już to by monotonne było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś mam niezwykły dylemat, czy być złym czy nie być. No bo jak tu nie być złoczyńcą jak człowiek miał iść na koncert Comy i nagle nie idzie a w dodatku akurat TEN koncert by był wyjątkowy bo byli by różne znajomki. Z drugiej strony nu płyta Comy jest powiedzmy... przeciętna. Nie czyni ona zła ale szału też nie robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chemicznie jest dziś więc lećmy dalej z chemią. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chemia leków dobroczyni. Co z tego? Skoro się człowiek na nią nie nauczy bo na chemię leków się uczy. Tak paradoksalnie poleciałem ale tak się właśnie zdarzyło. Na szczęście ten efekt zobojętniła pani dr. którą oczywiście serdecznie pozdrawiam! Zobojętniła, bo pozwoliła mi przyjść razem następnym co by nie zapisywać w moich aktach "trójacza":]. Pani dr. jest wielce miłosierną istotą, błędy oznaczenia wydają się przy niej mniejsze niż w istocie są. ;) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Farmakognozja hm... zastanawiam się, bo nic zuego się na niej nie stało, jeżeli pominąć ściąganie. Kurdę nie lubię ściągać chyba nawet bardziej niż uczyć się na pamięć o roślinkach. Mój poziom ściągania nie jest najwyższy ale chyba szybko zbijam expa w tym skilu bo udało mi się nie zostać przychwyconym na gorącym uczynku. Pamiętam kiedyś jak ściągałem pierwsze razy na botanice... W zasadzie dopiero botanika zmusiła mnie do podjęcia nauki na polu ściągania sztuki! (ha taki se rym mi wszedł w tym właśnie miejscu). Jak ja się wtedy stresowałem... Ręce się trzęsły, gorąco było, pocił się człowiek, tętno przewielkie. A teraz? Teraz to jest wyrafinowana zimna krew. Pełen spokój, ręka mi nie drgnęła. Opracowałem dosyć skuteczną technikę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W zasadzie to jeżeli by mnie chwilkę poobserwować to od razu widać, że ściągam. No bo jak człowiek umie to pisze cały czas, tak? Nie pisze turami, co chwilę tylko uzupełniając jakieś braki akurat w momencie, kiedy czuje się bezpiecznie a wzrok pani dr. na nim nie spoczywa. To przecież doskonale widać. Ten sposób trudno wykryć bezpośrednio. Trzeba przyuważyć, że wzrok nie spoczywa w naturalnym miejscu na środku kartki ale nieznacznie powyżej niej. Jes to dużo trudniejsze do wykrycia niż patrzenie się na kolana, czy też w swoją drugą rękę. Obracanie i szukanie w ściągach harmonijkach jest wg. mnie dużo trudniejsze, o niebo bardziej widoczne i bardziej kłopotliwe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mimo to, że udało mi się ściągnąć nie jestem z tego dumny. Trochę mi wstyd ale przecież się nie przyznam... bo...? Bo nie wiem jak bym się tego wszystkiego miał nauczyć na pamięć. Wiem, wiem zobaczę na farmakologii... ale z całym szacunkiem dla gnozji, farmakologia jest o lata świetlne ważniejsza niż gnozja. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobra wypiłem kawę i idę się uczyć... Zaraz do dentysty : Fest mi sie nie chce ale to fest. No i czas mi pani dentystka zabierze nie wspominając o walucie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;P.S.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mam fajny pomysł na zdjęcie z okna :P Warunkiem jest jednak ciemna noc bez mgły... Choć po ostatnich zdjęciach boli mnie gardło :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A teraz zdradzę wam tajemnicę co jest tajemniczym amfoterycznym pierwiatkiem świata. Otóż oznaczenie jego Re...y. Reaguje z dobrymi i zuymi zdarzeniami. Amfoter jak nic!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;color:#ff6600;"&gt;&lt;strong&gt;Rey&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3917809970235217195?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3917809970235217195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3917809970235217195' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3917809970235217195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3917809970235217195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/12/amfoteryczny-pierwiastek-wiata.html' title='Amfoteryczny pierwiastek świata'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5436664833233783810</id><published>2008-11-30T17:37:00.010+01:00</published><updated>2008-11-30T18:07:31.494+01:00</updated><title type='text'>"Grey skies are turning black"</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś mam ucztę dla oka i ucha.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Odpalamy z menu po prawej Coward (stąd tytuł posta)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Coward jest oczywiście z pierwszej płyty (Cruel Melody) genialnego Black Light Burns! Gorąco polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLDgbnEdRI/AAAAAAAAAV0/FvE76SARbuc/s1600-h/P1080074.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLDgbnEdRI/AAAAAAAAAV0/FvE76SARbuc/s320/P1080074.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274493075539129618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLDr4lnpHI/AAAAAAAAAV8/lzB7GW42sOw/s1600-h/pocieta+blog.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLDr4lnpHI/AAAAAAAAAV8/lzB7GW42sOw/s320/pocieta+blog.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274493272296236146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLEUwpy-TI/AAAAAAAAAWM/wr_IO4W0MAA/s1600-h/P1080082.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLEUwpy-TI/AAAAAAAAAWM/wr_IO4W0MAA/s320/P1080082.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274493974540908850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A teraz moje ulubione :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLE0rE2tbI/AAAAAAAAAWc/hYe7esl1pFs/s1600-h/P1080088przytnij.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 140px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLE0rE2tbI/AAAAAAAAAWc/hYe7esl1pFs/s400/P1080088przytnij.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274494522799601074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;I dzika wariacja&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLFQdxWOHI/AAAAAAAAAWk/0mgyQtia5cs/s1600-h/P1080090waskie.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 48px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLFQdxWOHI/AAAAAAAAAWk/0mgyQtia5cs/s400/P1080090waskie.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274495000264456306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Widoki z okna mojego :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zachęcające nieprawdaż? :P &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nieprawdaj! Było naprawdę ładnie. To ekspozycja potrafi zdziałać takie "cuda" i sprawić, że szare nieba stają się czarne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Niech dzień ten nie kończy się gorzej, niż się zaczął."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Stephen King&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5436664833233783810?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5436664833233783810/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5436664833233783810' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5436664833233783810'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5436664833233783810'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/11/grey-skies-are-turning-black.html' title='&quot;Grey skies are turning black&quot;'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/STLDgbnEdRI/AAAAAAAAAV0/FvE76SARbuc/s72-c/P1080074.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2684039362964738951</id><published>2008-11-29T20:47:00.012+01:00</published><updated>2008-11-29T22:06:21.538+01:00</updated><title type='text'>ein jóws</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień jak nie co dzień. Może to niekorzystna sytuacja bio-meteo, a może nie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie wiem co mam myśleć o dzisiejszym dniu. Jest taki nieswój. O tak, z 3 minuty myślałem jak go określić. Nie swój wydaje mi się najlepszym wariantem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie mój, tak jakbym nie ja go przeżywał, albo taki jak bym nie chciał, żeby był mój. Oczywiście często nam się dni nie układają ale to nie o to chodzi. W "dziś" nie ma żadnych tragedii i dlatego jest taki dziwny, taki nie nasz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A czemu napisałem nasz? Okazało się, że nie tylko dla mnie dzień jest taki nie jaki. Pojawiły się różne określenia :&gt; Zapewne żadna z tych osób nie określiła by go jako nie swój. A może by określiła? Nie jest ważne to. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;"heh niewiem"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; to jest jedno, inne to &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Szczerze to chjwo ....:P" &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; oraz niebezpośrednio ale widoczne &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Dazed and Confused..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wnikliwy śledczy nie zastanawiał by się dlaczego tak jest, bo powodów być może tysiąc500sto900. Postawił by pytanie: "Co łączy te osoby?" Nasz Wnikliwy śledczy jest bystrzakiem. Zgadł, a może wydedukował? Bystrość moja nie ogarnia jego bystrości, więc nie wiem. Więc zgadł a może wydedukował, że skoro ja jeden cytowałęm te słowa w jednym miejcu, o jednej porze i na jeden temat musi tu być jakiś związek przyczynowo-skutkowy. Pogratulować przenikliwości, bo wszystkie te osoby wczoraj bawiły się razem. Nieznane są jednak motywy którymi kierowali się sprawcy wypowiadając te słowa. Nawet Wnikliwy nie wie. Jedynie zeznania Autora mają wartość poznawczą jako, że są najobszerniejsze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Autor bawił się dobrze. Autor ma zawsze wygórowane auto-oczekiwania. Autor zalicza imprezę in plus.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pojawiło się jeszcze &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;"negatywne nastawienie do świata" &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;ale to jest już inna bajka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie spisywać dnia na straty! Gdyż korzystając z specjalistycznych narzędzi inwigilacji Autor i Wnikliwy dowiedzieli się że: "święta w jakości hd" albo "na potege posepnego czerepu.. Mocy przybywaj! xD" lub "eye of the sztajger! :D".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dni bywają różne nigdy takie same. Niedawno był wypadkowy. Wypadkową tego dnia była myśl w głowie Autora "To taki dzień". Przez co Autor miał na myśli dzień na wypadki samochodowe. Sam widział skutki jednego a w drugim niemal uczestniczył (należy tu z pełną mocą podkreślić, że nie z jego winy!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To wszystko znaczy, że patrzę na was przeze mnie, a na siebie przez was. Rozumiecie ? :P To proste jest przecież. To jak mi się jawicie :] wynika ze mnie, a to jak ja widzę siebie z waszych zachowań. Co jest więc bardziej prawdziwe? Niestety Ja :D To rili nie jest egocentryczne. Patrzajcie: ja widzę was przez to co ja myślę i czuję a siebie widzę przez to co wy robicie więc bardziej prawdziwy jestem ja bo mniej zawałszowany przez myśl moją.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Fest pojechałem po bandzie teraz conie? :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;No sorry, nie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic; font-weight: bold;font-family:georgia;" &gt;"Dzisiaj jest pierwszym dniem reszty twojego życia.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:georgia;" &gt; Nic bardziej prawdziwego."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jonathan Carroll&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Przecież bym zapomniał! Nagroda:D&lt;br /&gt;Pragnę złożyć najszczersze gratulacje za odgadnięcie hasła finałowego z kategorii film w kalamburach rysunkowych na ręce Dziewczyny Mallory'ego!(APLAUZ) Dziewczyna wykazała się niezwykłym sprytem i jasnością umysłu i bezbłędnie w pierwszym podejściu i z szybkością błyskawicy zgadła, że gad znajdujący się przy drzwiach i oddzielony od nich jedynie strzałką oznacza "Wejście Smoka" Jeszcze raz brawa i gratulacje :D&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Wnikliwy Śledzi Autora&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2684039362964738951?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2684039362964738951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2684039362964738951' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2684039362964738951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2684039362964738951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/11/ein-jws.html' title='ein jóws'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5210923230568435390</id><published>2008-11-28T13:55:00.013+01:00</published><updated>2008-11-28T15:10:11.652+01:00</updated><title type='text'>Twór (czość) naukowa</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kiedy się uczę potrzebuję "s" połączonego z "pokoju". Pozwala mi to na jako takie skupienie. Mój mózg często pracuje chaotycznie i niespójnie. Skupić jest mi się Ciężko i czasem zdarza mi się (nie wiedzieć czemu) nagle przeskoczyć z tematu którym mam się zajmować na jakiś zupełnie niezwiązany i nie wiadomo czym wywołany wątek. To jest z deczko dziwne. Większość ludzi jeżeli już zdarzy im się rozproszyć zostaje do tego sprowokowana. Ja prowokatora nie potrzebuję i zdarza się to samoistnie i właściwie bezwładnie. Taki chaos nie-kontrolowany.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Takie rozproszenie jeżeli wychodzi na zewnątrz objawia się bardzo różnie. Czasem się uśmiechnę, czasem wydam jakiś niepowtarzalny i do niczego nie podobny odgłos typu "hmph", "yhm" i inne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niektóre omamy objawiają się działaniem takim jak to:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_xXCMWOBI/AAAAAAAAAVM/NIu6L6P1D5Q/s1600-h/skanuj0040.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 280px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_xXCMWOBI/AAAAAAAAAVM/NIu6L6P1D5Q/s320/skanuj0040.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273699066702084114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_zsGnCy6I/AAAAAAAAAVc/CQIo69KByv4/s1600-h/skanuj0041+copy.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 168px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_zsGnCy6I/AAAAAAAAAVc/CQIo69KByv4/s320/skanuj0041+copy.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273701627688307618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_0WRjbh5I/AAAAAAAAAVk/bMSxW3Ow1NM/s1600-h/skanuj0042.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 182px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_0WRjbh5I/AAAAAAAAAVk/bMSxW3Ow1NM/s320/skanuj0042.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273702352180447122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_tGZGMNgI/AAAAAAAAAUk/XoOPhnYYrcM/s1600-h/skanuj0038.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 276px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_tGZGMNgI/AAAAAAAAAUk/XoOPhnYYrcM/s400/skanuj0038.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273694382745990658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"  &gt;                                                  Wyznania Gejszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gejsza jest z innej okazji ale fest mi się podoba jak ją przedstawiłem więc też się tu znalazła :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Idę dziś na Andrzejki które są jutro :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Miałem dziś fajny sen.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Biochemia jest fajna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:courier new;" &gt;"Zbyt wiele zasad. I stąd tyle kwasów."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:courier new;"&gt;Lidia Jasińska&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;P.S.&lt;br /&gt;Zamknąłem bloga, wyłączyłem drukarkę itd. ale jak to zobaczyłem to postanowiłem, że zadam sobie trud żebyście i wy mogli zobaczyć coś jeszcze :D&lt;br /&gt;Otóż wczoraj graliśmy z NG i Magdaleną w kalambury, wpierw na pokazywanie a na wykładzie na rysowanie. Kategoria: Film&lt;br /&gt;NG narysowała to:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_7rCTr6EI/AAAAAAAAAVs/YVK71kVWQak/s1600-h/skanuj0043.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 223px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_7rCTr6EI/AAAAAAAAAVs/YVK71kVWQak/s320/skanuj0043.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273710405446527042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Zgadujcie :D&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;br /&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5210923230568435390?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5210923230568435390/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5210923230568435390' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5210923230568435390'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5210923230568435390'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/11/twr-czo-naukowa.html' title='Twór (czość) naukowa'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SS_xXCMWOBI/AAAAAAAAAVM/NIu6L6P1D5Q/s72-c/skanuj0040.gif' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6035855922219851279</id><published>2008-11-16T00:10:00.007+01:00</published><updated>2008-11-16T00:27:33.684+01:00</updated><title type='text'>Za Cie NIE</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9Z5bXUC6I/AAAAAAAAAUM/xzr-UbWjtPc/s1600-h/P1080061.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9Z5bXUC6I/AAAAAAAAAUM/xzr-UbWjtPc/s320/P1080061.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269028932179725218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9ZtAgRARI/AAAAAAAAAUE/k93h_eNRkeE/s1600-h/P1080060.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9ZtAgRARI/AAAAAAAAAUE/k93h_eNRkeE/s320/P1080060.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269028718811087122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9Zj2U_VcI/AAAAAAAAAT8/N9IRVE5Zutc/s1600-h/P1080059.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9Zj2U_VcI/AAAAAAAAAT8/N9IRVE5Zutc/s320/P1080059.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269028561460614594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9ayowkrxI/AAAAAAAAAUc/sP9O5IqXo3g/s1600-h/P1080070.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 240px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9ayowkrxI/AAAAAAAAAUc/sP9O5IqXo3g/s320/P1080070.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5269029915027877650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6035855922219851279?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6035855922219851279/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6035855922219851279' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6035855922219851279'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6035855922219851279'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/11/za-cie-nie.html' title='Za Cie NIE'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SR9Z5bXUC6I/AAAAAAAAAUM/xzr-UbWjtPc/s72-c/P1080061.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3611516999323319970</id><published>2008-11-10T17:06:00.005+01:00</published><updated>2008-11-11T17:30:33.475+01:00</updated><title type='text'>U chochoła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: trebuchet ms;"&gt;Czyli jakby na weselu tak? Na szczęście nie weselu Wyspiańskiego. Wielki wieszcz polski nas nie zaprosił. Nasze wesele czyli wesołość nasza podarowana została nam przez chochoła, bo to u niego na polanie spaliśmy i od niego wyruszaliśmy po wesołość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polana chochołowska stała się naszym domem na jedną tylko noc czyli 2 dni.   Znaczy to, że w zasięgu naszego rażenia znalazło się kilka z zachodniotatrzańskich szczytów a nawet Bahamy:].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto gościł na tym weselu? Zaproszono doborowe towarzystwo, o którym można powiedzieć, że stworzyli zgraną i zabawową ekspedycję. Każdy wnosił coś innego. Domeną jednych okazały się kabanosy, inni postawili na energetykę napoi, ktoś tam przytargał ze sobą całe państwo w butelce, odnalazł się również termostabilny liter a jeszcze inni byli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W taki to sposób nie oparł się nam Grześ, Rakoń ani też Wołowiec. Nic oni nie mogli poradzić na naszą wolę walki z wiatrem, chmurami i ciemnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grzesiek stanął sobie w przeciągu i ostro łoił nas wiatrem. Ale my nie odpuszczamy tak łatwo. Jakiś tam halny nie jest dla nas przeciwnikiem. Konia o imieniu Ra właściwie nie zauważyliśmy :] Za to złowrogo wyglądająca Wołowina spowita gęstą chmurą pokazała nam, że nie jest taka zła gdy się na niej po prostu postanie. Od razu się rozchmurza chłopina.&lt;br /&gt;Natomiast zielony szlak powrotny okazał się prowadzić na ciemną stronę mocy więc należało nam wyciągnąć miecze świetlne potocznie zwane również latarkami. Tak to w ciemności ekspedycja zakończyła spotkanie na szczytach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chochoł zaprosił kupę weselników na szczęście jego przestronny Schron miał apartamenty nazywające się "glebą". tak więc wraz z kilkudziesięcioma innymi weselnikami zaliczyliśmy glebę tej nocy. Co poprzedziliśmy bezpośrednią łącznością z zamorskim sąsiadem jakim jest Finlandia, z której pochodzi wyborne mango.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzień drugi miał błyszczeć w założeniu. Zakład jednak przegraliśmy my i nie błyszczeliśmy. Za to poszliśmy do starej roboty. Najwyżej położony w tym rejonie skrawek ziemi stał przed nami i tam mieliśmy dziś pracować. Doliną Starorobociańską udaliśmy się w podróż która wydała obfity owoc w postaci wiaterów, chmurni, ale i słodyczą widoków i spacerowego pokonania czysto końskiego Kończystego wierchu i zaliczenia trzeciego dnia na Trzydniowiańskim wierchu.&lt;br /&gt;Tym razem w dół schodziliśmy czerwonym szlakiem który okazał się nie prowadzić na ciemną stronę ścierzki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypadzik bardzo udany, wiele wspomnień i planów na przyszłość :) Gorąco polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalne pozdrowienia dla Justyny, Pauliny, Krzysia i Skały :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/PolanaChochoOwska08#"&gt;Zdjęcia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zupełnie z innej strony. Skoro już zacząłem długi weekend to musiałem go doprowadzić do końca. Czyli trzeba było udać się  na jakieś mandarynki sponsorowane przez jednego z królów Polski. Sponsor wywiązał się z pokładanych w nim nadzieji.&lt;br /&gt;Fest udana impreza w TG na szczególną uwagę zasługuje tu część yazzowa która wyszła prześwietnie. Spotkanie znajomków i nowych nieznajomków, fajne bansy i w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i w końcu udało mi się zobaczyć z już posiadaczem już szczęśliwym arafatki która długo musiała czekać na ten zaszczyt :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SRmwme7BuFI/AAAAAAAAAT0/1Tf44uMWDyA/s1600-h/Rynek1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 214px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SRmwme7BuFI/AAAAAAAAAT0/1Tf44uMWDyA/s320/Rynek1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267435414368663634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wolność jest jak powietrze na szczycie góry. I jedno, i drugie - nie do zniesienia dla słabych."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Ryūnosuke Akutagawa&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3611516999323319970?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3611516999323319970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3611516999323319970' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3611516999323319970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3611516999323319970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/11/u-chochoa.html' title='U chochoła'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SRmwme7BuFI/AAAAAAAAAT0/1Tf44uMWDyA/s72-c/Rynek1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3767627344878686917</id><published>2008-11-05T23:49:00.006+01:00</published><updated>2008-11-06T00:27:49.985+01:00</updated><title type='text'>1,3,7-trimetyloksantyna</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Odpalcie Heartbeat z muzycznego menu po prawej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Potrzeba było 21 lat i książki z chemii leków co by się Rey przekonał do 1,3,7-trimetyloksantyna. Co to znaczy przekonał? Wcześniej myślał, że profity z przyjmowania tej metyloksantyny są na tyle niewielkie, że nie warto pakować się w tą używkę. Jednak profesor Zejc napisał, że oto kofeina działa siłownie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak więc po 21 latach życia na planecie ziemia w układzie słonecznym w drodze mlecznej we wszechświecie Rey przyjął na klatę swój pierwszy kubek kawy. &lt;/span&gt;&lt;lol  style="font-family:trebuchet ms;"&gt; Stało się to o 21:27. Pomyślicie: "Pojechało go? O tej porze kawę pić?" Ja it is tru! Przejechała po mnie biochemia i chemia leków. Zatem zamiast uczyć się o enzymach piszę ja do was. Powinniście to do diaska docenić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co by było śmieszniej poznałem ostatnio niezwykłą kobietę :D Zowie się ona &lt;i&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Nneka Egbuna&lt;/span&gt;. &lt;/i&gt;Nigdy jej nie widziałem, z nią nie rozmawiałem ale dotarła do moich uszu. Twierdzę jednak, że jest to istota niebiańska. Przede chwilą ją właśnie ujrzałem dzięki uprzejmości niejakiego gogla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/lol&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/5525517.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 421px; height: 631px;" src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/5525517.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"  &gt;Słodki ten uśmiech i taki szczery.&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/225369.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 611px;" src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/225369.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/462396.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 624px;" src="http://userserve-ak.last.fm/serve/500/462396.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"  &gt;Gangsta style&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Śpiewa ujmująco :D &lt;/span&gt;Właśnie jej słuchacie. Sołle i hiphopy śpiewa czasem z elementami afrykańskiego folku, które to akcenty są jednak bardzo delikatne.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;(Ja zawsze na początku bardzo jaram się nową muzyką ;P Więc się nie przejmujcie)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nneka ma 27 lat :&gt; Myślicie, że mam u niej szanse?&lt;/span&gt; :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pozdro dla biochemików i chemików leków :] może jutro (dziś już w zasadzie) nie przykapię :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A może być brzydki kawał zamiast cytatu?:P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jasiu zawsze zachowywał się brzydko i wyzywał koleżanki. Pewnego dnia zanim Jasiu przyszedł do szkoły pani mówi do dziewczynek:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- Jeżeli Jasiu was obrazi albo powie coś brzydkiego to wszystkie wyjdźcie z klasy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po chwili wpada Jasiu i krzyczy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- EEEEEE burdel budują za rogiem!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wszystkie dziewczynki wychodzą a Jasiu:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;- GDZIEEEE KURWY?? Dopiero fundamenty kładą!!!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;(LOL!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3767627344878686917?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3767627344878686917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3767627344878686917' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3767627344878686917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3767627344878686917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/11/137-trimetyloksantyna.html' title='1,3,7-trimetyloksantyna'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7989187607688401336</id><published>2008-10-20T15:06:00.010+02:00</published><updated>2008-10-20T16:00:52.752+02:00</updated><title type='text'>Niesforna skarpetka, kabanos i Słowianka</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Miało to miejsce w Beskidach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niedawno, niedawno temu, bo przed dniem wczorajszym, byłem sobie na lajtowej wycieczce nisko górskiej. Choć Beskid żywiecki mam już dość dobrze zdeptany to zostało jeszcze kilka miejsc w których ma stopa nie postanęła. Taką górką była do niedawna Romanka. Imię żeńskie, niezbyt ładne jeżeli mam być szczery bo zdaje się, że w prostej linii pochodzi od poczciwego Romana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kierownik wycieczki powiedział, że właściwie nic ciekawego na tej Romance nie ma, bo jest odrzewiona na szczycie i niewiele widać. Na szczęście pani kierownik się trochę myliła. Aura dnia była letnio-jesienno-zimowa jeżeli można tak rzec. Letnie było słońce, jesienny był stan ducha przyrody a zimowy był śnieg.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Już w drodze na szczyt doznaliśmy bardzo przyjemnych wrażeń wzrokowych, które nie pozostawiły nam wątpliwości. Powiedziały, że będzie przednio.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyFtAMQqFI/AAAAAAAAATA/qDSVat-84Gc/s1600-h/P1070585.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyFtAMQqFI/AAAAAAAAATA/qDSVat-84Gc/s320/P1070585.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259225473053927506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dalej było już tylko lepiej. Wchodziliśmy w południe więc słonko dopiero się rozkręcało. Na iglakach mnóstwo było jeszcze wody w różnej postaci. Woda ta poczuła chętkę poddania się grawitacji i spadała z drzew, wyglądało to mniej więcej jakby padał rzadki deszcz, słońce prześwitując przez korony pięknie nam grało na podszyciu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyGxpryfJI/AAAAAAAAATI/Jkj5VoKx6oI/s1600-h/P1070594.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyGxpryfJI/AAAAAAAAATI/Jkj5VoKx6oI/s320/P1070594.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259226652423126162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Szczytowaliśmy widzą takie rzeczy : )&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyHbiK7NsI/AAAAAAAAATQ/kWajxWQpXyg/s1600-h/P1070606.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyHbiK7NsI/AAAAAAAAATQ/kWajxWQpXyg/s320/P1070606.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259227371960743618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W dalszej drodze nie napotkaliśmy większych trudności :&gt; Stoczyłem tylko jedną walkę na kije :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyIDgdJ7sI/AAAAAAAAATY/DE2_BUx-DBY/s1600-h/P1070624.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyIDgdJ7sI/AAAAAAAAATY/DE2_BUx-DBY/s320/P1070624.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259228058695102146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po czym trzeba się było zająć świadkiem:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyIUMwzylI/AAAAAAAAATg/pw-A5cceJuI/s1600-h/P1070635.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyIUMwzylI/AAAAAAAAATg/pw-A5cceJuI/s320/P1070635.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259228345466604114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyIa6NSDHI/AAAAAAAAATo/aKniSWI7nqs/s1600-h/P1070636.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyIa6NSDHI/AAAAAAAAATo/aKniSWI7nqs/s320/P1070636.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259228460744838258" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dlatego więcej zdjęć nie ma :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ty tu - ł, jak zwykle u mnie coś znaczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Słowianka sprawiła, ze cieszyłem się jak dziecko :] Tak to jest kiedy wraca się do miejsc w których się już było i spotkało nas tam coś dobrego, radosnego i pojawia się sen do kupy z tyment. &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://www.slowianka.beskidy.info.pl/main.html"&gt;Słowianka to Schronisko Hali "Słowianka" (856 m n.p.m)&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;"&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Kabanos&lt;/span&gt; – cienka, długa kiełbasa, przyrządzana z peklowanego mięsa wieprzowego, starannie suszona i wędzona. Nazwa pochodzi od tureckiego słowa kaban (potocznie używanego również w regionie Białegostoku), czyli wieprz."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kabanos jest również znany jako kultowa, niemal mityczna strawa, którą posilają się wędrowcy górscy a która nadaje im nadludzką witalność. Bez kabanosa w góry nie wychodź!&lt;/span&gt; Jako iż nad marnością losu twego nikt się wtedy nie ulituje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niesforna skarpetka - jaka jest, każdy widzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/RomankaPaDziernik08?authkey=8h6n4KTvsXY#"&gt;Zdjęcia w wersji rozszerzonej.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Dziś pozwoliłem słońcu, aby wstało wcześniej niż ja."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Georg Christoph Lichtenberg&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7989187607688401336?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7989187607688401336/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7989187607688401336' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7989187607688401336'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7989187607688401336'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/10/niesforna-skarpetka-kabanos-i-sowianka.html' title='Niesforna skarpetka, kabanos i Słowianka'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPyFtAMQqFI/AAAAAAAAATA/qDSVat-84Gc/s72-c/P1070585.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-22186224564381058</id><published>2008-10-17T13:38:00.011+02:00</published><updated>2008-10-17T14:37:47.628+02:00</updated><title type='text'>Taki Pocieszny Lans</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;wpierw zapuśćcie sobie pierwszy utwór z menu po prawej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TPL się zaczął czyli chyba najbardziej "zawodowy" przedmiot na całych mych studiach. Rozwinięcie skrótu jest przezwyczajne, czego przykład mamy w tytule. Skąd się wziął taki przedmiot na farmacji? I dlaczego napisałem, że Taki Pocieszny Lans jest najbardziej zawodowym kursem na mej szkole z bardzo niebieskim neonem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sami zobaczcie:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPh6YCYs8zI/AAAAAAAAASw/l8fcfu1EmyI/s1600-h/Zdj%C4%99cie022.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPh6YCYs8zI/AAAAAAAAASw/l8fcfu1EmyI/s320/Zdj%C4%99cie022.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258087118330983218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sami widzicie! Czyż to co ujmuję na dłoni nie jest Pocieszne? Reszta ryciny to czysty Lans.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Spekulanci zapewne wymyślą coś ciekawego na temat tego co dzierżę w dłoni. Uczciwym graczom giełdowym zapowiem, że jest to proszek. Właściwie to proszek w opłatku. Dokładniej ujmując w kapsułce skrobiowej. Teraz czy to jest Dosia? Vizir? E? a może Bonux? Właściwie wiele się nie pomyliłem bo ten mój proszek też czyści. Słabo bo słabo ale prze czyści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak właśnie się lansujemy na TPLu. Jak widać kulamy se dropsy i się cieszymy z tego. Podoba mi się to bo jest ciekawe, praktyczne i co ważniej czynności można wykonywać &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;"lege artis"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. A skoro można je tak określić to kolesia na zdjęciu można (oczywiście wiele ryzykując) nazwać artystą. Nie wiem czy opłaca się aż tak ryzykować, wszak jest to adept sztuki. W zasadzie nie wiadomo co z nim zrobić. Zostawmy go już.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Podoba mi się też to co widzę za oknem. Czerwony, żółty, pomarańczowy, brązowy, zielony, niebieski, czarny, biały w konfiguracji którą znawca nazwał by jesienią. Szczególnie korzystnie wygląda ona ze względu na ilość fotonów któe ją dziś pokazują.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Myślę poważnie o zejściu do podziemia. Chcę prowadzić podwójne życie. Znaczy to nie mniej nie więcej jak podziemny blog. Drugi. Tu nie mogę napisać wszystkiego ze względów etycznych :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przesłanie do studentów farmacji teraz nastąpi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przesłanie mówi:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Że,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;trzeci rok jest najgęstszy. Wiecie to wy, z opowieści, autopsji, legend i mitów. Ja postanowiłem tą wiedzę usystematyzować, skodyfikować i spisać. Zadanie to trudne. Zacznijmy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Nie jest tak źle! Nie może być lepiej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Skoro tydzień za tygodniem (ten jest 2gi) w weekendy zużywamy 3-4 butelki roztworu etanolu w celach naukowych. Precyzując, to epidemiologicznych - prowadzimy wnikliwe badania nad wpływem różnego sortu roztworów etanolu na przebieg trzeciego roku studiów farmaceutycznych. Wyniki naszych badań są bardzo obiecujące. Obiecują kolejne sesje badawcze. Jak dotąd bez wyraźnej szkody dla systemu edukacji na Farmacji.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przesłania części pierwszej koniec.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;P.S.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPiCxlF6-hI/AAAAAAAAAS4/NuAOturevb8/s1600-h/Zdj%C4%99cie028.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPiCxlF6-hI/AAAAAAAAAS4/NuAOturevb8/s320/Zdj%C4%99cie028.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258096353237203474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;                                          Otwieracz do win. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;                                                                                   No, rly.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;"Życie jest jak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety na opakowaniu, inni wolą spróbować jego zawartość."&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Anthony de Mello&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.&lt;br /&gt;Cytat odnosi się bezpośrednio do gościa na zdjęciu i jego przygód z winami:&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-22186224564381058?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/22186224564381058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=22186224564381058' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/22186224564381058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/22186224564381058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/10/taki-pocieszny-lans.html' title='Taki Pocieszny Lans'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SPh6YCYs8zI/AAAAAAAAASw/l8fcfu1EmyI/s72-c/Zdj%C4%99cie022.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4800710709214891412</id><published>2008-10-03T22:24:00.004+02:00</published><updated>2008-10-03T23:38:07.474+02:00</updated><title type='text'>Znaki na niebie. A podtytuł to: Heh .</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie mam tytułu, jeszcze. Nie wiem o czym napiszę, jeszcze. Nie wiem czy skończę, jeszcze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W każdym razie zacząłem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Całkiem niedawno miałem urodziny. W sumie nic specjalnego :] Dzień prawie jak każdy inny. Trochę to mało pocieszne nie? Ale cieszyłem się z kolejnych sms`ów z życzeniami. Śmiechowy też był dzień imprezy urodzinowej, potrójnej, naszej, farmacyjnej z Tomkiem i z Pauliną. Sponsorowany był przez peszek. Na szczęście mały peszek który mniej więcej wyszedł mi później na zdrowię. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Oczywiście nie był bym sobą gdybym nie zastrzelił kilku kobitek komplementem (epic fail :D).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;To kolejna rzecz dzięki której będą mnie pamiętać :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W Polsce właśnie oglądają ludzie kultowego Matrixa a ja się wywewnętrzniam. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;NG napisała właśnie sms`a o treści: "Ba" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Zastanawiacie się jakie było pytanie? :&gt; Mogłem się pytać o pierwiastek o liczbie atomowej 56. Tego bym jednak niezrobił. Znacie kogoś kto do dziewoji pisze takie sms`y?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ja też.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W ogóle nudy coś. Chyba się starzeję. Czerstwieję? Nie, chyba jeszcze nie czerstwieję. Chociaż ja lubię taki lekko czerstwy chleb. Nie ważne. W każdym razie zdarza mi się nudzić czasami. To jest poniekąd żałosne i jestem tego świadom. Dlaczego żałosne? Bo do diaska mam 21 lat i się nudzę? No dajcie spokój! :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Drgania są odczuwalne w tej kwestii. Oby nie wróżyły trzęsienia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;To będzie na tyle dziś. Może jutro napisze coś o uczelni? A może nie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie pytajcie skąd się wziął tytuł (lol)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie pytajcie skąd się wziął podtytuł (lol2)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold; font-style: italic;"&gt;"Większość naszych błędów jest bardziej wybaczalna niż środki, którymi staramy się je ukryć."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;style type="text/css"&gt; p{margin-top: 0; margin-bottom: 0; line-height:120%;word-wrap:break-word;font-family:MS Sans Serif;font-size:12pt;} &lt;/style&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;François de La Rochefoucauld&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4800710709214891412?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4800710709214891412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4800710709214891412' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4800710709214891412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4800710709214891412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/10/znaki-na-niebie-podtytu-to-heh.html' title='Znaki na niebie. A podtytuł to: Heh .'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4067165529252276765</id><published>2008-09-16T20:54:00.012+02:00</published><updated>2008-09-16T23:20:52.169+02:00</updated><title type='text'>na Biał   ym</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nabiał jest zdrowy - każdy to wie. Dlatego na biał ym musiało być wspaniale. Nie okłamię was jeżeli powiem, że to był najlepszy czas tegorocznych wakacji. Tylko kilka dni ale niezwykłej jakości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chodzi oczywiście o obóz w Białym Dunajcu. Obóz organizowany głównie przez duszpasterstwa akademickie działające we Wrocławiu i Opolu. W większości franciszkańskie. Jest dla studentów, tych przyszłych czyli dostałych się ale jeszcze nie studiujących. Tutaj informacje w postaci plakatu :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.swanna.pl/Gorka-plakat.pow1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.swanna.pl/Gorka-plakat.pow1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pierwszy raz gościłem tam rok temu i bardzo mi się podobało. W tym roku o mojej obecności miał zdecydować prof. chemii organicznej. Jego decyzja była pozytywna więc z niewielkim opóźnieniem ale jednak się udałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNATS74ZHLI/AAAAAAAAAMk/hYaN0FkSEvI/s1600-h/P1070351.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNATS74ZHLI/AAAAAAAAAMk/hYaN0FkSEvI/s320/P1070351.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246714781919419570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;                                             &lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Koszulka chatkowa&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co jest takiego Boskiego (dosłownie i w przenośni) w tym obozie? Przede wszystkim ludzie i atmosfera tam panująca. To jest po prostu mikroklimat. Niezwykły ekosystem w którym doskonale się czuję. Otaczają mnie tam życzliwi i śmiechowi ludzie. Rzec by można, że każdy znajdzie coś dla siebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNAUhdtFTvI/AAAAAAAAAMs/oQtGf-8qqIg/s1600-h/P1070219.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNAUhdtFTvI/AAAAAAAAAMs/oQtGf-8qqIg/s320/P1070219.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246716131028586226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wtrącę tu na chwilę o organizacji nieco.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Obóz jest potężny (ok 500 osób jeśli się nie mylę). W Białym Dunajcu zarezerwowanych jest 13 chat (takich pensjonatów w których normalnie śpią turyści ale są one zarezerwowane w całości dla nas). Poszczególne duszpasterstwa zajmują te chaty (niektóre nawet 2). Więc ludzi jest ogrom. Ja przyjechałem do chaty Góry św. Anny. Każda chata charakteryzuje się czymś innym ma swój własny niepowtarzalny klimat i zasady. Przyjeżdżam do tej ponieważ pierwszy raz w niej byłem. W "towarzystwo" wprowadziła mnie i poznała ze wszystkimi Joanna za co jestem jej bardzo wdzięczny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNAXi34pDrI/AAAAAAAAAM8/O_Po5vU_PIQ/s1600-h/DSC00626.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNAXi34pDrI/AAAAAAAAAM8/O_Po5vU_PIQ/s320/DSC00626.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246719453771140786" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;                                             &lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"  &gt;Nasz chór na mszę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Opuszczam wtrącenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przekrój "postaci" jest pełny jeśli można tak powiedzieć. Są ludzie starsi, młodsi, kobiety, mężczyźni, matematycy, humaniści, fotografowie, wf`iści i muzycy. Każdy jest ciekawy i inteligentny (w jakiś sposób :P). To naprawdę niezwykłe, wielka różnorodność. Chyba wcześniej nie miałem okazji doświadczyć czegoś takiego. Może tam inaczej na ludzi patrzę, inaczej ich poznaję, ale odnoszę właśnie takie wrażenie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Oczywiście nie można zapomnieć o ojcach i braciach. Nie, ludzie nie przyjeżdżają tam z tatusiami. Chodzi oczywiście o franciszkanów. To też "zjawiska", inteligentni, dowcipni, uśmiechnięci. Zalet ich przebywania z nami (albo nas z nimi) nie sposób przecenić. Obóz jest Boski bo związany z Bogiem. To też czyni go specjalnym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Niektórzy" czasem twierdzą też. że jest to obóz matrymonialny - jakkolwiek to brzmi. Ale faktycznie jest to okazja do poznania kogoś bliżej. Często jest to więc temat żartów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bardzo się nim zachwycam i taki obraz jego mam w głowie. Na razie nie zamierzam go zmieniać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dla mnie ważna jest również lokalizacja - Tatry. Kocham góry. Wielu z was już to wie. Za każdym razem kiedy jestem w górach znów nie mogę ich pojąć i upajam się nimi choć tyle razy już tam byłem. Góry w wielu kulturach i religiach to dom Boga. Ja się z tym całkowicie zgadzam. Ich majestat, potęga, ogrom i tajemnica tworzą atmosferę w której czuje się obecność Boga. W tym roku motywem przewodnim kazań była "góra", a w zasadzie "góry" biblijne, góry wiary.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tym razem zaliczyłem tylko 2 trasy. Granaty i Kozi Wierch. Przemocarnie czyż nie? Zacząłem od Granatów. Pierwszy raz w życiu byłem na tak trudnym szlaku. Bardzo dużo łańcuchów, duża ekspozycja a to wszystko ponad 2000 metrów nad poziomem morza i w dodatku okraszone przepięknymi widokami. Jednak Granaty przy Kozim Wierchu miękną - wg mnie oczywiście. Zgadzam się z ludźmi którzy twierdzą, że to najtrudniejszy i najniebezpieczniejszy szlak w Polskich Tatrach. Naprawdę jest ostro. Trzeba być skupionym i uważać na to co się robi. Nieostrożność i beztroska z pewnością skończą się tragicznie. Mimo wszystko warto.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNAUvmENK7I/AAAAAAAAAM0/JaP_L2c9VMc/s1600-h/P1070237.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNAUvmENK7I/AAAAAAAAAM0/JaP_L2c9VMc/s320/P1070237.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5246716373791222706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;                                                        &lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:85%;"  &gt;Na granaty&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To tylko mały wycinek tego o czym mógł bym tu napisać. Nie chcę pisać o wszystkim bo mogło by to być dla was nużące.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pozdrawiam wszystkich z Białego Dunajca :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/BiaYDunajec2008?authkey=-ZHhbihCR4Q#"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zdjęcia. Nie wszystkie. Najciekawsze dostanę później :)&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/BiaYDunajecZdjCiaAdamKasprzak?authkey=NjRQvTtqCFg#"&gt;Zdjęcia Adama&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Do diaska!"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jarzombek&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Narzekanie nic nie zmienia"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;o. Jozue&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4067165529252276765?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4067165529252276765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4067165529252276765' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4067165529252276765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4067165529252276765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/09/na-bia-ym.html' title='na Biał   ym'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SNATS74ZHLI/AAAAAAAAAMk/hYaN0FkSEvI/s72-c/P1070351.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1603927386259986616</id><published>2008-08-20T09:27:00.010+02:00</published><updated>2008-08-20T10:47:55.041+02:00</updated><title type='text'>Wyznanie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chcę wam ogłosić, że przeczytałem książkę. I nie była to instrukcja!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mało w życiu czytałem i najczęściej robiłem to by zaspokoić popęd nauczycieli którzy pragnęli abym osiągnął "wiedzę". Książki które przeczytałem sam z siebie i dla przyjemności nie przekraczają liczebnością ilości członków ciała. Nie wydaje mi się, żeby któraś z tych przeczytanych do szkoły czy też dla siebie wywarła na mnie takie wrażenie. Ta o której dziś będę pisał nie jest najlepszą książką na świecie, ani najlepszą którą przeczytam w życiu, ale na pewno jest najlepszą którą przeczytałem dotąd. Patrioci poderwą się pewnie z miejsc i grzmotną w stół gdy usłyszą, że nie jest to książka żadnego z "wielkim poetą był" polskich. Koneserzy czcionki zzielenieją na myśl, że nie jest to Goethe.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jestem niemal pewny, że nie wiecie co napisał Arthur Golden (chyba, że czytaliście to co ja:P) Gość wypocił prawie 500 stron niezłej czytanki. Zajęło mu to dekadę życia. Pochwała pisemna mu się jak najbardziej należy. Jest absolwentem trzech prestiżowych uniwersytetów w stanach, zna chiński i ma srogą wiedzę o historii i kulturze Japonii.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jak to się więc stało, że przeczytałem akurat tą książkę? Kiedyś kupiłem ją jako prezent urodzinowy. Szczerze mówiąc nie byłem przekonany czy to jest najlepszy pomysł. Teraz wydaje mi się, że był całkiem niezły. Oczywiście zajrzałem do streszczenia wydrukowanego na okładce i dowiedziałem się, że książka zawiera sporą dawkę kultury, historii i życia w specyficznej tradycji Japońskiej. Ponadto wspomniano o humorze i niezwykłych postaciach występujących w powieści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wyznania Gejszy są niezwykle ciekawe i wciągające. Fabuła trzyma w napięciu i jest bogato usiana nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Napięcie narasta i jest doskonale budowane. Postacie faktycznie są bardzo wyraziste i można się do nich przywiązać. Książka zawiera wiele opisów jednak są one prowadzone w zajmujący sposób i nie są zbyt długie. Świat oglądamy oczami głównej bohaterki która spogląda nań przez szkła swoich uczuć i pragnień.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Podobało mi się. Bardzo. Kultura Japońska jest niezwykle ciekawa, a jeżeli dodamy do tego świat przyjęć i bankietów grubo podszyty intrygami, walką o władzę i pozycję, zamieszamy pieniędzmi, to otrzymujemy coś przedniego. Tym bardziej, że czytamy o osobliwym samym w sobie świecie kobiet. Tu postrzeganych jako towar i musimy to skonfrontować z ich uczuciami. Wydaje mi się, że książka jest nieco "babska" choć pisana przez faceta. Czasami miałem wrażenie, że niektóre fragmenty były by szerzej opisane gdyby autorem była kobieta. Czasami to tekst przypominał mi, że mam do czynienia z autorem a nie autorką. Powieść pełna jest humoru. Słownego i sytuacyjnego. Na mojej twarzy często gościł śmiech. Zaskakiwały mnie wypowiedzi bohaterów i niektóre zdarzenia. Fajnie jest domyśleć się czegoś a później przeczytać, że miało się rację. Czasem jej nie miałem i to też jest fajne. Bohaterzy książki są na tyle przekonujący, że później zacząłem być zły na któregoś z nich, że coś sknocił albo jak został potraktowany przez innych. Kończąc powiem wam o zakończeniu. Nie będę spoilował. Jest słodko-kwaśne. Przynajmniej dla mnie. Wydaje mi się, że dla kobiet będzie bardziej słodkie. Czasem wydaje mi się, że jest trochę naiwne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Myślę, że odpowiednio was zachęciłem do czytania :&gt; Jeżeli ja przeczytałem niemal 500 stron to już coś znaczy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;style type="text/css"&gt; p{margin-top: 0; margin-bottom: 0; line-height:120%;word-wrap:break-word;font-family:MS Sans Serif;font-size:12pt;} &lt;/style&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Książka powinna w duszy czytelnika wywoływać obrażenia."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;style type="text/css"&gt; p{margin-top: 0; margin-bottom: 0; line-height:120%;word-wrap:break-word;font-family:MS Sans Serif;font-size:12pt;} &lt;/style&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Emil Cioran&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie wyszedłem bez obrażeń. Jeżeli już to jakieś zadrapania. :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1603927386259986616?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1603927386259986616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1603927386259986616' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1603927386259986616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1603927386259986616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/08/wyznanie.html' title='Wyznanie'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7652843564486857247</id><published>2008-07-22T10:51:00.016+02:00</published><updated>2008-12-13T06:01:26.959+01:00</updated><title type='text'>Wesoły jestem!</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co poniektórzy (właściwie to chyba wszyscy którzy tu zaglądają) wiedzą, że byłem nie dawno w górach. Taka przygodowa wędrówka z kumplami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Było nas trzech, trzy też były plecaki i jeden namiot. Plan był taki: Przejść określoną część &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82%C3%B3wny_szlak_beskidzki"&gt;Głównego Szlaku Beskidzkiego&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;. Część od Wisły Głębce do schroniska na Hali Krupowej. Integralną i najciekawszą część tego planu czyli nocleg na szczytem Babiej Góry (właściwie to trochę pod)  i przeżycie zachodu i wschodu słońca na Królowej Beskidów zrealizowaliśmy. Reszta okazałą się być nieco bardziej śmiechowa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień 1&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Rozpoczął się od podróży pociągiem - tym razem nic nadzwyczaj ciekawego. Szkoda bo bywało kiedy sama przejażdżka pociągiem była małą przygodą. Z Wisły Głębce wyruszyliśmy na szlak w stronę schroniska na Przysłopie i Baraniej góry. Szło się nieźle, był to pierwszy dzień z plecakami więc trzeba było się trochę wczuć. Wyznacznikiem tego dnia było właściwie poszukiwanie szlaku bo kilka razy zdarzyło nam się nie wiedzieć którędy iść. Głównym powodem było słabe i mało czytelne oznakowanie szlaku. Weszliśmy na Baranią i na wierzę widokową na jej szczycie. Dzień był niezbyt pogodny więc i widoki były neizbyt imponujące. Skała żałował, że podłoga na wierzy jest "przezroczysta".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWnEK4WYaI/AAAAAAAAALI/QrN3_utG9Z0/s1600-h/P1060383.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWnEK4WYaI/AAAAAAAAALI/QrN3_utG9Z0/s320/P1060383.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225766632715346338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień miał się zakończyć noclegiem w namiocie na którejś z hal znajdujących się przy szlaku za szczytem Baraniej. Kiedy rozpoczeliśmy poszukiwania miajsca do rozbicia namiotu uświadomiliśmy sobie, że w górach to nie takie łatwe. Za szczytem rozciągał się pokaźnych rozmiarów wiatrołom. Skończyło się na tym, że ok. godziny szukaliśmy miejscówki. Zostały 3 typy: wprost na szlaku - idealnie równo, zagrożenie wodą w razie deszczu, obok dwa suche drzewa wyglądające jak by miały się zaraz przewrócić, miejsce na kamienistej części szlaku - bez drzew i relatywnie zabezpieczone przed powodzią (oj jak dobrze, że nie tam spaliśmy) i miejsce w trawie do którego musieliśmy się wrócić ok 15min - było nie równo ale bez drzew nad głowami i całkowicie wodoodpornie:D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWnkmxyQpI/AAAAAAAAALQ/C4Ir3ULTDp0/s1600-h/P1060405.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWnkmxyQpI/AAAAAAAAALQ/C4Ir3ULTDp0/s320/P1060405.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225767189959819922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Noc była ciężka. Plecaki spały z nami bo zamoknięcie plecaka było wysoce nieporządane a prawdopodobne. To spowodowało, że miejsca w namiocie na prawdę nie było dużo :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień 2&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gdy się obudziliśmy otaczało nas mleko. Mgłą była nieprzenikniona. Początkowo widoczność ograniczała się do maksymalnie 15m lecz szybko poprawiło się to do ok 30m :D Zjedliśmy śniadanie mistrzów - konserwy + chleb. I udaliśmy się w dalszą drogę przez przełęcz Glinne do Węgierskiej Górki gdzie zrobiliśmy zapasy prowiantu. Następnym punktem miało być dobrze nam znane schronisko na Rysiance. Bez przesadyzmu jednak! Nie wszystko w jeden dzień. Trzeba było gdzieś spać :&gt; Dobrym miejscem okazało się schronisko Słowianka gdzie mogliśmy się wreszcie porządnie wyspać i uzupełnić złote płyny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zaskoczyła nas możliwość klonowania. Takiej pokusie nie można się było oprzeć:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWpqxP557I/AAAAAAAAALY/49J_5NfpQNA/s1600-h/P1060495.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWpqxP557I/AAAAAAAAALY/49J_5NfpQNA/s320/P1060495.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225769494872975282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień 3 (The Mist Day)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Większą część dnia spędziliśmy we mgle. Szło się w miarę dobrze. Wiedzieliśmy, że należy uważać na szlak i ten dzień upłynął bez zbędnych kilometrów. Po obfitym jagodobraniu dotarliśmy wreszcie do Rysianki gdzie na chwilę się rozpogodziło, dosłownie na 10min, później znów znaleźliśmy się w krainie mlekiem płynącej... Po krótkim spacerku (lol) dotarliśmy na Halę Miziową także dobrze nam znaną. W bajeranckim hotelu przez niektórych zwanym schroniskiem odpoczęliśmy sobie zjedliśmy co nieco (kubki gorące + konserwy +chleb).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Będąc pod Pilskiem nie można na nie nie wejść! Tak więc wytężyliśmy się i bez plecaków wspieliśmy się na szczyt który przywitał nas 5 minutami względnej pogody których nie wykorzystaliśmy do zrobienia zdjęć:&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWrqUUd37I/AAAAAAAAALg/HewZw5Isnv8/s1600-h/P1060594.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWrqUUd37I/AAAAAAAAALg/HewZw5Isnv8/s320/P1060594.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225771686130737074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Skończyliśmy w niezwykle klimatycznym miejscu czyli na Bazie Namiotowej Górowa. Świetne miejsce. Składa się z czterech dużych wojskowych namiotów i "szopy" w której jest miejsce dla bazowego i mnóstwo miejsca noclegowego w środku u góry. Tam zostaliśmy przywitani wyśmienitą herbatką i spędziliśmy przyjemną i ciepłą noc.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWsVPeSEeI/AAAAAAAAALo/8fDu9wg-vlc/s1600-h/P1060609.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWsVPeSEeI/AAAAAAAAALo/8fDu9wg-vlc/s320/P1060609.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225772423564104162" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;style type="text/css"&gt; p{margin-top: 0; margin-bottom: 0; line-height:120%;word-wrap:break-word;font-family:MS Sans Serif;font-size:12pt;} &lt;/style&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień 4 (Dzień Zlatý Bažant)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To był mokry szlak, dużo błota i częste obejścia. W końcu dotarliśmy na przejście graniczne w Korbielowie. Tam postanowiliśmy zrobić jakieś zakupy. Co można kupić na słowacji jak nie alkohol? Po wypicu Zlatý`ego Bažant`a stwierdziliśmy, że Słowacja to niesamowite miejsce i zboczyliśmy nieco z GSB. Jechaliśmy autobusem "na stopa" za 2 Bažanty a następnie doszliśmy do schroniska Slana Voda. Stąd już rzut kamieniem na Diablak. Schronisko było bardzo stare, a przynajmniej elektryka wyglądała na przedwojenną. Fajne miejsce. Tu dokonaliśmy tego:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWuM3e-o9I/AAAAAAAAALw/X7gQZUUNUpY/s1600-h/P1060667.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWuM3e-o9I/AAAAAAAAALw/X7gQZUUNUpY/s320/P1060667.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225774478708876242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień 5 (Diablak)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Rano posililiśmy się mielonkami itp i rozpoczęliśmy zdobywanie Babiej Góry zwanej onegdaj Diablakiem. Szlak od strony Słowackiej jest bardzo malowniczy. Początkowo bardzo płaski później dość ostro się piętrzy. Na jego drodze stoją 3 budki/szałasy z czego 2 niedaleko szczytu. W jednej z nich mieliśmy nocować!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na szczycie bardzo wiało. Całe szczęście jest tam mur z kamieni chroniący od huraganowego miejscami wiatru. W całej naszej wędrówce tutaj widzieliśmy najwięcej ludzi. Na Babią wchodzili starsi, dzieci, młodzierz, dorośli - cały przekrój wiekowy. Okazało się, że na szczycie żyje sobie pewien lis. Spryciarz niewyobrażalny. Kiedy robi się tłoczno wchodzi na szczyt i pozuje do zdjęć. Oczywiście nie za darmo. Ludzie rzucają mu wszystko co popadnie. Nie zdziwił bym się, gdyby niektórzy z nich oddawali swoją ostanią strawę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWv0ayzDyI/AAAAAAAAAL4/2sWCqod6BL8/s1600-h/P1060746.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWv0ayzDyI/AAAAAAAAAL4/2sWCqod6BL8/s320/P1060746.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225776257713770274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na szczycie w sumie spędziliśmy ok 6h. W oczekiwaniu na zachód słońca. Zaskoczyło nas, że ludzie tak późno wchodzą jeszcze na szczyt. Ostanich wędrowców spotkaliśmy jakoś ok 20stej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Później niestety zaczęło ostro wiać ale dzielnie czekaliśmy aż słońce postanowi nas opuścić. Widowiskowo było.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWwv0IRT-I/AAAAAAAAAMA/R1b7cNliLK4/s1600-h/P1060785.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWwv0IRT-I/AAAAAAAAAMA/R1b7cNliLK4/s320/P1060785.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225777278127001570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W międzyczasie dołączył do nas samotny wędrowiec - Radek, trochę młodszy od nas który towarzyszył nam już do świtu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gdy zeszliśmy do naszej chatki w której mieliśmy spać dostrzegliśmy, że ktoś już się tam szwęda :/ Okazało się, że był to kolejny samotny wędrowiec który nie zdążył wejść na zachód i również czeka do świtu. W chatce było jednak wystarczająco dużo miejsca na 5 osób. Z rana w powiększonym, pięcio osobowym składzie ruszyliśmy na szczyt. Nie dość, że widzieliśmy zachód, mieliśmy zobaczyć wschód to księżyc pokazał się nam w pełni :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Noc wyglądała tak:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWxt8Qoi8I/AAAAAAAAAMI/yqaCatA7V5w/s1600-h/P1060802.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWxt8Qoi8I/AAAAAAAAAMI/yqaCatA7V5w/s320/P1060802.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225778345461451714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień 6 (Wschód)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gdy się zbudziliśmy trochę zmartwiła nas niezmiernie gęsta mgła. Na szczyt wchodziliśmy w chmurze. Niestety sam szczyt też był w chmurze. Ciekawe było to, że gdy weszliśmy myśleliśmy, że jesteśmy pierwsi. Radość się skończyła kiedy zajrzeliśmy za drugą stronę muru po której w oczekiwaniu trwało jakieś 20 osób.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wiało potwornie, zimno było strasznie, dosłownie widzieliśmy jak przelatują przez nas kolejne chmury. Samego momentu wyjścia słońca zza horyzontu nie widzieliśmy. W momencie zrezygnowania, kiedy postanowiliśmy schodzić coś zaczęło się dziać. Chmury się rozstąpiły i ukazało się słońce. Warto było czekać. Choć momentu "wschodu" nie widzieliśmy i pewnie są ładniejsze wschody to miejsce i atmosfera w której przeżywaliśmy ten wschód była wyjątkowa. Poza tym, nie każdy może się pochwalić takim wschodem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIYe_r3waEI/AAAAAAAAAMQ/qMASNJ5zd5w/s1600-h/P1060818.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIYe_r3waEI/AAAAAAAAAMQ/qMASNJ5zd5w/s320/P1060818.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225898497067214914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po chwili znów zrobiło się mlecznie, więc zaczęliśmy schodzić. W dół udaliśmy się percią akademików :&gt; czyli dość trudnym technicznie szlakiem z łańcuchami i innymi takimi. Na dole coś zjedliśmy i poczęliśmy powrót do domu. Do domu czyli dość poważne odstępstwo od planów. Tak wyszło po prostu :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Powrót był długi i nużący. Na stopa nikt nie chciał nas wziąć. Za to wracaliśmy od żywca z taką drugą ekipą która mieszka w pobliżu. W pociągu coś tam wypiliśmy oczywiście i tak to się zakończyła nasza przygoda.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ogólnie. Było bardzo fajnie, przygodowo, mało ludzi na szlaku, pogoda nas nie rozpieszczała, widzieliśmy to co chcieliśmy. Co teraz? Ja czekam na następny taki evencik :&gt;  Trzeba wykombinować jakieś ciekawe miejsce i jazda!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/WypadWBeskidy"&gt;Zdjęcia&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; w wersji pełnej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pozdro dla Skały i Lecha!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIYlGDvWZmI/AAAAAAAAAMc/0loRKDUjMI8/s1600-h/P1060731.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIYlGDvWZmI/AAAAAAAAAMc/0loRKDUjMI8/s320/P1060731.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225905203623388770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7652843564486857247?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7652843564486857247/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7652843564486857247' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7652843564486857247'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7652843564486857247'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/07/wesoy-jestem.html' title='Wesoły jestem!'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/SIWnEK4WYaI/AAAAAAAAALI/QrN3_utG9Z0/s72-c/P1060383.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5620371354558249014</id><published>2008-07-13T23:11:00.001+02:00</published><updated>2008-07-13T23:11:50.773+02:00</updated><title type='text'>testuję</title><content type='html'>no i ciekawe jak to się stanie &lt;br&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5620371354558249014?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5620371354558249014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5620371354558249014' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5620371354558249014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5620371354558249014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/07/testuj.html' title='testuję'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5095508562217161359</id><published>2008-07-11T17:14:00.004+02:00</published><updated>2008-07-11T17:18:33.387+02:00</updated><title type='text'>Ten i "s"</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Spójnie brzmi to mniej więcej tak: Tenis. Nie mylić z innym ciekawym słowem :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przepis:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;ul&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Rakieta jedna (obojętnie; saturn 5, czy coś mniejszego i bardziej eleganckiego jak tomahawk, cruise czy patriot),&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Piłek multum (można je wysłać za wysoko i trzeba wysyłać szperacza co by poszukał&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ściana jedna styka najlepiej wymalowana&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kawałek asfaltu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/li&gt;&lt;li&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jedna trenerka, element najistotniejszy. Winna być cierpliwa, kumać baze (... kort), no i oczywiście... się prezentować :D Co oczywiście moja prywatna trenerka spełniała w stopniu najwyższym :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/li&gt;&lt;/ul&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Stosując taki przepis gwarantowane jest niezła jazda :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pierwsza moja styczność z tym sportem i na pewno nie ostatnia. Spodobało mnie się i muszę znaleźć czas i ciorać se częściej bo chęci są i nie można ich zmarnować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na razie byłem na tzw ściance ale i tak było ekstrawagancko :P Chyba nie ma się czego wstydzić jak na pierwszy dzień :) Odbijać już mniej a więcej umiem. Techniki jeszcze brak ale dojdziemy i do tego, na razie staram się stosować do wskazówek trenerki i nawiązywać z nią choćby nie równą ale walkę :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Więc (z)wyzywam :] każdego kto by chciał pociupać ze mną, niezłym nubkiem w tenisa :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A co tam w mojej mydelniczce? Czyli mydlanej operze, szumnie przez niektórych nazywanej życiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mydło jest śliskie tak jak życie :&gt; Ostatnio zmydla się szybciej bo wakacje są - człowiek więcej żyje i więcej trzeba się myć. Na szczęście nie muszę umywać rąk ani też pod natryskiem po mydło się schylać więc wielkich tragedii nie ma, co nie oznacza, że nie ma tragedii małych. Taki na przykład brak mydła, czy też utrata bierzącości w wodzie w środku kąpieli. Albo niemalże cudowna przemiana wody ciepłej idealnie, w lodem płynącą w naj-mnie-j oczekiwanym momencie, doprowadzająca do khatarsis postawionego na głowie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pytanie należy postawić czy lepsze jest mydło sodowe czy magnezowe? Oczywiście znamy podstawową różnicę :) Ja chyba wolę to sodowe :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mała zagadka :P Jak nazywamy potocznie mydło wapniowe? A jak glinowe?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niezła metafora mydło-życie conie? :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Nie ufać myślicielom, których umysły wprawia w ruch dopiero cytat."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Emil Cioran&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5095508562217161359?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5095508562217161359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5095508562217161359' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5095508562217161359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5095508562217161359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/07/ten-i-s.html' title='Ten i &quot;s&quot;'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6711138879743067292</id><published>2008-07-06T18:15:00.004+02:00</published><updated>2008-07-06T18:27:01.733+02:00</updated><title type='text'>"Czkawka kurwa" by B</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ej jakieś 27kilo trzeba zrobić co by się tu dostać :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bo jestem obecnie na fest zadupiaszczym końcu świata. Zowie się on Brynek - nie wiedzieć czemu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Siedzę se u bozi (update`nięta ksywa Boża) i se piszę do was :] &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Życzcie mi szczęścia bo będę teraz wracał taką &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Bozi kurwa, ja to taka bozia jestem..." - by B&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;dość dużą drogą (trasa na Poznań) bo wyładowała mi się nawigacja która tu mnie zaprowadziła. Zaprowadziła mnie nieźle porąbanymi drogami przez lasy i wiochy fest ale fajnie się jechało :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobra kończę bo bozia mi się nudzi :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie jeszcze potrzebuję cytatu jakiegoś może coś dostarczysz bozia:D TAAAAAAAAKKKKKKK&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Jo sie nie potrzebuja"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Baj B&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Ale ty, kurwa, jo sie nie nudza powiedziałach"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Baj B&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey i po trochu &lt;span style="color: rgb(255, 153, 255);"&gt;Bożo &lt;/span&gt;jak widać :&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6711138879743067292?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6711138879743067292/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6711138879743067292' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6711138879743067292'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6711138879743067292'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/07/czkawka-kurwa-by-brzeb.html' title='&quot;Czkawka kurwa&quot; by B'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6496274662613162139</id><published>2008-07-05T01:53:00.003+02:00</published><updated>2008-07-05T02:05:40.843+02:00</updated><title type='text'>Spiskowe teorie rejów</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jest ich kilka. Nikt nie wie ile. Cały czas powstają nowe. Są tajne, nie jawne, nie wiadomo ile w nich prawdy. Dziś poznacie jedną z nich.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Być może narażam swoje życie. Nie daj Boże wasze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Threat Matrix czyli Raport zagrożenia. Wszystko wskazywało by na zwykły amerykański serial sensacyjny oparty o fakty i historię współczesnej ameryki. Dziś miałem okazję obejrzeć większą część odcinka. Pewnie niektórzy teraz zaczną huczeć, że jak mogę się wypowiadać o serialu skoro nie widziałem nawet jednego całego odcinka. To mój post. Nie zapominajcie o tym :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie wiem dokładnie o czym mówi cały serial ale po dzisiejszym odcinku z dużym prawdopodobieństwem mogę powiedzieć, że kolejna opowiastka o heroicznej walce z terroryzmem w stanach. Wszystko gra? Nie gra. Pokazywali guantanamo a właściwie to jak ten obóz działa/ma działać. (Jak jest w rzeczywistości? Tego nie wiem bo nie znam fachowych publikacji opieram się tylko na szczątkowych informacjach z prasy i serialu). Ale to moja rzeczywistość teorii spiskowych. Nie musi być żetelna. Ważne, że jest teorią spiskową, dziejów - pozowolę sobie przypomnieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pokazywali jak przesłuchują więźniów, i że mogą ich torturować bo to nei jest obóz jeńców wojennych więc nie obowiązują ich konwencje genewskie. Jak elegancko to omineli prawda? W każdym razie, długotrwałe pozbawianie snu, wywoływanie ekstremalnego stresu, wielodniowe przesłuchania, brak jedzenia, podawanie jedzenia z alergenami, opuźnianie pomocy lekarskiej. Mało? Wydaje mi się, że to nic w porównaniu z tym co tak naprawdę się tam dzieje. Pokazywali krótkie "filmiki" z cel więźniów (oczywiście nakręcone na potrzeby serialu) gdzie więźniowie w klatkach z kapturami na głowie ze stresu bili głowami o ziemię i robili inne niezbyt ciekawe rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na razie jestem albo za młody albo za głupi albo za mądry, żeby to zrozumieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gdzie tu spiskowa teoria dziejów?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W serialu finalnie takie metody zostały uznane za dopuszczalne, nie naganne, odpowiednie, słuszne? Na początku ktoś był oskarżony o znęcanie się nad więźniem i doporwadzenie go do śmierci (zawał spowodowany ekstremalnym stresem). To ma na celu ogłupienie amerykańskiego (i nie tylko) społeczeństwa? Pokazanie, że jeżeli jesteśmy w niebezpieczeństwie to tak trzeba? Takie pranie mózgu, oficjalnie, na oczach całego świata a przede wszystkim dzieci (serial leci o 17)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co jeszcze można zgrabnie przemycić i uczłowieczyć w massmediach? Sprawic, że zacznie być postrzegane jako dopuszczalne-&gt; w zasadzie odpowiednie -&gt; słuszne -&gt; tak trzeba!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobra koniec poważania :] Czyli rozważania tematów poważnych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Lubię strasznie pomagać ludziom :P Byłem dziś skosić kawałek trawy przed działką sąsiadce bo wysiadła jej kosiarka i kurdę taki drobiazg conie? A tak fajnie było jak skosiłem i się tak szczerze cieszyłą i śmiała :D.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Chyba cieszyłem się z tego bardziej, niż ona :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Właściwie przed chwilą miałęm cytat. Po chwili trochę go straciłęm, bo ktoś zauważył, rzecz której ja nie dostrzegłem. Ja skupiłęm się nad formą a ktoś nad treścią. Niezwykle trafna uwaga. Mimo wszystko pozwolę sobię. I bardzo dziękuję osobie która wie :) Za cytat, uświadomienie kilku rzeczy i tego co tak na prawdę tkwi w cytacie :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Każdy powinien znać taką prawdę jaką jest w stanie znieść"&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niestety ani ja ani moja rozmówczyni nie znamy autora tych słów. Pytałem gogla - też nie wie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;PS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Znasz autora? Napisz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6496274662613162139?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6496274662613162139/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6496274662613162139' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6496274662613162139'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6496274662613162139'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/07/spiskowe-teorie-rejw.html' title='Spiskowe teorie rejów'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6890743622661275953</id><published>2008-07-01T01:35:00.003+02:00</published><updated>2008-07-01T01:43:58.187+02:00</updated><title type='text'>Dzień wakacji, pierwszy :D</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To jest właśnie dziś dzień. A właściwie patrząc na godzinę należy powiedzieć, że to był wczoraj dzień.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kurdę cieszę się fest, że zaliczyłem te organy:P Oczywiście należy tu zwrócić uwagę na słowo zaliczyłem. Zaliczyłem ma tu fundamentalne znaczenie bo zaliczyć nie znaczy zdać. Zaliczyć to można... wiele rzeczy :P Co innego zdać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co to więc znaczy, że zaliczyłem organy a nie zdałem? To znaczy, że zaliczyłem zaległe kolosy a egzamin mnie jeszcze czeka... We wrześniu najprawdopodobniej, taki prezent na urodziny. To miłe ze strony profesora prawda?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś nie obyło się bez przygód z tym zaliczaniem :D Ja jak zwykle coś tam umiałem ale nie tyle ile bym umieć chciał i oczywiście miałem wrażenie, że nic nie umiem. Opowiem wam nieco o tym szczególnym zaliczeniu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pisaliśmy na sali wykładowej (największej na naszym wydziale) Zwykle piszemy tam egzaminy więc mieści się sporo luda z 70 osób ze srogimi odstępami między osobami a normalnie sala jest tak na +150 lekko. Nas było uwaga - osiemnastu. Całkiem sporo nieprawdaż? Profesor też tak uznał i dlatego podzielił nas na 2 tury. W dodatku rozsadził nas po całej sali - nie tylko w miejscach do tego zwykle przeznaczonych ale pod oknem, pod tablicą, przy drzwiach. Odległości między nami można było liczyć w latach świetlnych. Jak by tego było mało były 3 grupy zadań. I tak to się właśnie odbywało.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na szczęście moje obawy odnośnie mojej wiedzy minęły się gdzieś z pytaniami które dostałem więc nie było tak źle. Jednego heterocykla ominąłem, bo mi się nie podobał a resztę napisałem. Nie żebym miał coś przeciwko hetero. Absolutnie! . Kiedy tak pisałem i już nie miałem czego pisać profesor zainteresował się tym co tam wypociłem, obejrzał i zaproponował, co bym udał się za jego osobą. Tak też uczyniłem. Znaleźliśmy się w jego gabinecie gdzie przykazał mi spocząć i kontynuować pracę. Trochę zbity z tropu coś tam sobie jeszcze dopisałem, posprawdzałem, podpisałem wszystkie produkty a w międzyczasie prof wrócił do "peletonu" i przysłał pilnowaczkę. Pilnowaczka na pytanie "Czy pytanie - Czy to jest pirazol? Nie wchodzi w grę?" Z niepohamowaną radością wyrażoną szczerym śmiechem odpowiedziała - "Nie" Gdy radą innego profesora dookreśliłem, stawiając: "Nie, nie jest? Czy nie, nie wchodzi?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Odparła "Nie, nie wchodzi". Szkoda, że nie weszło prawda? No ale przecież mówi się: "Trudno, krw"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Powrót króla, kiedy nastąpił przyniósł radość w całym śródziemiu:&gt; a największą mi :D Okazało się, że czas i wysiłki włożone w opanowanie niewątpliwie trudnej sztuki ogranistycznej się opłacił:&gt; (może zatrudnię się jako organista w kościele :D) Poza heterocyklem porfesor nie miał żadnych obiekcji :) Cieszy mnie to niezmiernie i na razie staram się nie myśleć o tym, że to był przedsmak tego co trzeba będzie zrobić żeby zdać. Mam nadzieję, że posmak będzie niewymownie zajebiście słodki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pierwszy dzień wakacji trzeba było jakoś łądnie wykorzystać więc uskuteczniłęm sobie wyjście na którym dowiedziałem się, że puki ktoś mi nie powie, że powinienem się bać to się nie boje. Przedziwne uczucie. Zaprawde powiadam wam, nie bałem się dopuki nie zostałem uświadomiony, że sytuacja właściwie wymaga strachu - lol.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ciekawa rzecz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Bijąc się z myślami, zwykle nie czujemy smaku zwycięstwa."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lidia Jasińska&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bardzo trafna myśl. Ta Jasińska to łeb na karku ma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Usta słodkie, humor kwaśny, mina słona&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;- oto w trzech smakach cała ona."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jan Izydor Sztaudynger&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6890743622661275953?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6890743622661275953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6890743622661275953' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6890743622661275953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6890743622661275953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/07/dzie-wakacji-pierwszy-d.html' title='Dzień wakacji, pierwszy :D'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3028306365025088214</id><published>2008-06-15T00:53:00.004+02:00</published><updated>2008-06-15T01:17:11.681+02:00</updated><title type='text'>unmöglich czyli Gobbledigook</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Bo to jest unmöglich. Pierwszy utwór (&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;font-size:130%;" &gt;Gobbledigook&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;) z nowej płyty &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;font-size:130%;" &gt;Sigur Rós - með suð í eyrum við spilum endalaust&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; jest pięknem. Jest w playerze do wysłuchania. Polecam słuchać nieco głośniej, na słuchawkach nieźle brzmi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Poza tym dziś dwie niemożliwości widziałem i słyszałem :&gt; obie są piękne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;"Jest późno"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3028306365025088214?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3028306365025088214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3028306365025088214' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3028306365025088214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3028306365025088214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/06/unmglich-czyli-gobbledigook.html' title='unmöglich czyli Gobbledigook'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-89368635708251617</id><published>2008-06-10T22:40:00.006+02:00</published><updated>2008-06-11T00:19:12.875+02:00</updated><title type='text'>Ścieg grawitacyjny</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odpalcie najpierw Nightlife - Bonobo z playera&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś przeczytał ściek? :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Oczywiście nie chodzi mi o ścieki ale ścieżki. Dziś znów bawiłem się w pioniera i odkrywałem powszechnie znane tereny Księżej Góry w Radzionkowie. Moje doświadczenia z tym miejscem to przede wszystkim basen na który kiedyś regularnie uczęszczałem. W takie właśnie dni, ładne upalne - letnie :]. To były czasy wychodziło się przed południem wracało późnym popołudniem. Opalanie, pływanie, różne granie i takie tam inne mniej i bardziej ciekawe sprawy :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie znałem natomiast drugiej strony medalu czyli różnego sortu ścieżek i dróżek przecinających "Księżą". Dla człowieka pieszego nie wyglądają one zachęcająco, przynajmniej nie te wąskie, pochyłe i nie raz ubłocone. Takie które ja lubię. Lubię mimo, że jestem człowiekiem, ale nie pieszym tylko dwukołowym a jednośladowym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jak można się domyślić rozdziewiczałem dziś rowerkiem ścieżki.&lt;br /&gt;Na powrót rozumiem &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;Aliena laudatis, vestra ignoratis&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie rozumiecie? Przyjedźcie do Radzionkowa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Możliwe, że ja się tylko tak zachwycam a ni ma czym. Ja tak już mam. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jeszcze nie zdążyłem całkowicie zjeździć Segietu a tu już Księżą łoję. Poza tym mam kolejne plany podbojów oraz wielki plan wakacyjny :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Księża ma nieco inną specyfikę niż Segiet. Las gęstszy, ścieżki bardziej pokręcone i bardziej zarośnięte. Wspólnoty takie jak np dróżki szersze, węższe, dużo odgałęzień i skrzyżowań. Najważniejsze jest to, że na Księżej też działa grawitacja. Dlatego można sobie podjechać pod górkę i z impetem śmignąć w dół. Dziś nawet zdarzyło mi się wykrzyczeć moją radość ze zjazdu jedną ze ścieżek :P W prawdzie zdarzyło mi się już coś tam wykrzyczeć ale to raczej mało finezyjne słowa przestrachu były :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zapraszam gdyby ktoś chciał pośmigać :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś na uczelni była masowa gra w totolotka. 100 zakładów do wypełnienia w 100 minut. Losowanie jutro. Nagroda? Zaliczenie z chemii analitycznej 2. Jaka szkoda, że tak nie wygląda egzamin z organów:/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"A może dopiero w świecie, który nie zna grawitacji, będzie opadanie na dno godne pogardy?"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Jerzy Lec&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;PS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Straszny ten świat by był. Bez GeForce`ów? :D Nie miał bym jak napisać tego posta...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-89368635708251617?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/89368635708251617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=89368635708251617' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/89368635708251617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/89368635708251617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/06/cieg-grawitacyjny.html' title='Ścieg grawitacyjny'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3877764386822711997</id><published>2008-06-08T14:06:00.004+02:00</published><updated>2008-06-08T15:00:17.850+02:00</updated><title type='text'>Deja vu w poście</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Prawdziwie wam powiem "I had a dream". Znowu??? No tak, znowu. Ten jednak był srogo niezwyklejszy niż inne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Wiecie sami jak to jest ze snami. Przychodzą, odchodzą, marzą a czasem kosz-marzą. Nie raz człowiek nie potrafi się połapać kto jest kim i dlaczego. Skąd ja się wziąłem tu? W ułamku sekundy znalazłem się tam, przy czym orientujemy się o tym jak już nie śnimy. Dlaczego? Bo to jak się gdzieś znaleźliśmy nie ma znaczenia. Nam potrzeba wiedzieć dlaczego się tam znaleźliśmy. Zapewne analizowaliście swoje marzenia senne bo was zaniepokoiły albo wręcz przeciwnie. Są senniki, są ludzie którzy do snów przywiązują dużą wagę i uważają je za wskazówki. Ja nie umiem jeszcze czytać moich snów ale umiem się nimi cieszyć. Dziś się cieszę bo miałem klawy sen. Znów wam nie opowiem bo i po co? Skoro ja go nie kumam to wy też nie powinniście. Taka trochę to wymówka a trochę nie. Skoro już się powtarzam to powtórzę też cytat z ostatniego posta:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;"[...] snu nie da się opowiedzieć. Opowiedziany przestaje być snem."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Wiesław Myśliwski&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Powiem wam dlaczego był niezwykły. Ale przedtem zapytam dlaczego w momencie kulminacyjnym się budzimy? To jest największy dramat śniącego. W momencie w którym chce żyć snem, ten sen umiera. Paskudztwo. Nie sądzicie? No cóż. Dziś tego doznałem i w najciekawszym momencie zacząłem się wybudzać. Chciałem wrócić ale się nie dało :&lt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Realność dzisiejszego snu przeniosła się na wyższy poziom. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;To był sen mocarz. Końcówka była tak ekspresowa, rzeczy się stawały. I to serce, tak nagle przyspieszyło i tak szybko biło. Nie wiem do czego to porównać. Wiecie o co mi chodzi to jest wtedy jak czujecie jak serce w piersi łomoce. Czysta adrenalinka :D. Ja chcę więcej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jest też sprawa kontrolowania swoich snów. Kiedyś kolega przyniósł książkę, a właściwie poradnik który nauczał co należy robić aby móc "śnić świadomie". Zacząłem ten proces ale przerwałem bo stwierdziłem że nie fajnie będzie jak nie będzie można wrócić do stanu podstawowego. W każdym razie kolega ten przeszedł proces i jak twierdził (nie mam podstaw co by mu nie wierzyć) potrafił śnić na świadomie. Czyli bawił się w matrixa/DB i latał sobie w miastach, robił co i jak chciał. Był wszechmocny w swoich snach. Gdyby ktoś był zainteresowany to powinienem jeszcze mieć przedruk. W każdym razie proces wymaga wkładu własnego i nie jest to chop siup.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;"Możesz w nich kochać, lub mordować ludzi"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;WWO - Sen&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;"Możesz żyć w swoich snach pod jednym tylko warunkiem, że jesteś ich wart."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Harlan Ellison&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;PS.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Słucham właśnie magicznego kawałku polskiego projektu muzycznego EMPE3. Jazz. Dam wam do posłuchania jeden kawałek i powiedzcie, czy to jest jakiś rzeczywisty język? Ja mam nieodparte wrażenie, że oni jakimś wykrzywionym polskim śpiewają. Niesamowite.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jest w playerze po prawej nazywa się Mateo Pospieszalski Project - Kana Me.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3877764386822711997?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3877764386822711997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3877764386822711997' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3877764386822711997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3877764386822711997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/06/deja-vu-w-pocie.html' title='Deja vu w poście'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6142408807948091014</id><published>2008-06-04T23:27:00.006+02:00</published><updated>2008-06-05T01:08:55.772+02:00</updated><title type='text'>Nowy post podczas siesty</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Skoro już tu wszedłem to wam napiszę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie pisałem nic przez tak długi czas gdyż nie bardzo było kiedy a i humor nie pozwalał. Sytuacja wygląda u mnie jak zwykle podczas sesji czyli dramatycznie. O tym krótko bo nie ma co się rozwodzić nad nauką. Została mi statystyka - pierwszy termin zaliczenia - pomińmy. Chemia organiczna... cóż... a raczej - cóżeś uczynił głupcze!? Czyli poznam pana profesora wcześniej niż inni. Nie będzie to termin zerowy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niestety nie ma innych ciekawszych tematów które by was mogły wzruszyć gdybym je poruszył. Nie mogę jednak sobie pozwolić na tak krótkiego posta po tak długiej nieobecności, dlatego właśnie w tym momencie, TERAZ, leję wam wodę. Może przeczyta to ktoś w Afryce i ta woda mu pomoże. Albo jej nie poczuje i mu nie pomoże i wtedy pomrze.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przygotowałem "coś nowego" jest op prawej stronie i można się pobawić podczas lektury. Zobaczymy jak to będzie się sprawowało :&gt; Jest kilka takich playerów. Mniej i bardziej zaawansowane. Ten jest prosty i przejrzysty. Jeżeli będzie się szybko ładował i działał to przy nim pozostaniemy. Wrzuciłem na razie kilka kawałków które uważam, że mogą się wam spodobać. Cieszcie oczy tymi słowami (lol) a uszy przemocarną muzyką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wiem o czym mogę wam napisać cobyście mieli o czym czytać. "I had a dreem" nie był tak lotny a nawet górny jak ten Kinga ale się mi podobał się. Nie będę wam opowiadał bo wydaje mi się, że nie był by dla was interesujący :&gt; Mnie się podobał. Ostatnimi czasy nie śni mi się za dużo. Z resztą nie wiem czy się śni czy się nie śni :P Nie pamiętam tego więc uważam, że się nie śni. Powiem tylko, że byli tam moi znajomi co poniektórzy, i że dobrze się bawiliśmy :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A miałem iść dziś spać wcześniej. No nic, to dla was siedzę tu, można już powiedzieć: "Po dziś dzień"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie wiem jak zmieniać kolejność plików na tej playliście z box.net :/ Dramat próbowałem 10 min i już mi się nie chcę. Może zajmę się tym później.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Cześć&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś nie jeden bo są...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Są osoby, które się pamięta, i osoby, o których się śni."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Carlos Ruiz Zafón&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"[...] snu nie da się opowiedzieć. Opowiedziany przestaje być snem."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wiesław Myśliwski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Dobrzy ludzie śpią lepiej niż źli, ale złym lepiej się wstaje."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Woody Allen  &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;(Ten gość nigdy nie zawodzi!)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Diabeł nie śpi z byle kim."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Stanisław Jerzy Lec&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6142408807948091014?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6142408807948091014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6142408807948091014' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6142408807948091014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6142408807948091014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/06/nowy-post-podczas-siesty.html' title='Nowy post podczas siesty'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1968497963662954150</id><published>2008-05-20T17:04:00.007+02:00</published><updated>2008-05-20T17:41:18.729+02:00</updated><title type='text'>Nie bo, płacze dla mnie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Beznadziejne prawda ? Dlatego nie będę o tym pisał :] Tytuł wyjątkowo dziś nie będzie miał nic wspólnego z postem. Jest taki tylko dlatego, że podoba mi się jak to sobie wyrzeźbiłem. Odkryłem to na organach - akurat padał deszcz.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Muzykalnie będziemy dziś czytać ale bardziej wymagająco. Czego więcej mogę od was wymagać? Ja niczego ale muzyka którą wam zaproponuję nie będzie obojętna i albo ją polubicie albo nie. Innej opcji tutaj nie ma.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jest baaardzo elektronicznie, szybko, mocno, to już jest coś twardszego. Nie ma wokalu jako że to soundtrack. Ktoś się domyśla? Jak powiem Clint Mansell ? Razem z &lt;span style="font-size:130%;"&gt;Aronofsky&lt;/span&gt;`m? A jak napiszę  &lt;span style=";font-family:courier new;font-size:130%;"  &gt;3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 06286 20899 86280 34825 34211 70679&lt;/span&gt;? Tak jest macie racje chodzi o film &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"  &gt;Pi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;. Moim zdaniem najlepszy &lt;span style="font-size:100%;"&gt;Aronofsky&lt;/span&gt;`ego. Muzyka do filmu jest taka jak film. Myślę, że określenie bezkompromisowa dość dobrze oddaje naturę rzeczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="font-family: trebuchet ms;" height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9Cq_QO_4Cx4&amp;amp;hl=pl"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9Cq_QO_4Cx4&amp;amp;hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Clint Mansell - właściwie główny motyw z filmu. Uwaga teledysk nie jest przeznaczony dla ludzi wrażliwych.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na albumie znajdziemy poza Clintem Mansell`em, Massiv Attack, Apex Twin, Banco De Gaia oraz innych. Tą muzykę trzeba poczuć bo nie jest łatwa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chciał bym przy okazji polecić film bo to jest klasyk.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object style="font-family: trebuchet ms;" height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jZsHNkAJBDU&amp;amp;hl=pl"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/jZsHNkAJBDU&amp;amp;hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To jest niezły wyczes w wykonaniu Massiva!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niestety bez linków, dacie sobie radę w razie czego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pi - Soundtrack &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.film.org.pl/soundtrack/images2/pi.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 275px; height: 275px;" src="http://www.film.org.pl/soundtrack/images2/pi.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:78%;"  &gt;  01. &lt;b&gt;CLINT MANSELL&lt;/b&gt; - 2(Pi)r squared&lt;br /&gt;02. &lt;b&gt;ORBITAL&lt;/b&gt; - P.E.T.R.O.L.&lt;br /&gt;03. &lt;b&gt;AUTECHRE&lt;/b&gt; - Kalpol intro&lt;br /&gt;04. &lt;b&gt;APHEX TWIN&lt;/b&gt; - Bucephalus bouncing ball&lt;br /&gt;05. &lt;b&gt;RONI SIZE&lt;/b&gt; - Watching windows&lt;br /&gt;06. &lt;b&gt;MASSIVE ATTACK&lt;/b&gt; - Angel&lt;br /&gt;07. &lt;b&gt;CLINT MANSELL&lt;/b&gt; - We got the gun&lt;br /&gt;08. &lt;b&gt;DAVID HOLMES&lt;/b&gt; - No man's land&lt;br /&gt;09. &lt;b&gt;GUSGUS&lt;/b&gt; - Anthem&lt;br /&gt;10. &lt;b&gt;BANCO DE GAIA&lt;/b&gt; - Drippy&lt;br /&gt;11. &lt;b&gt;PSILONAUT&lt;/b&gt; - Third from the Sun&lt;br /&gt;12. &lt;b&gt;SPACETIME CONTINUUM&lt;/b&gt; - A low frequency inversion field&lt;br /&gt;13. &lt;b&gt;CLINT MANSELL&lt;/b&gt; - 2(Pi)r&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Muzyka pasuje do pogody. Oczywiście jeżeli się wkręcić w klimat. Ołowiana taka, jak niebo. Gęsta, trochę mroczna i zbuntowana.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Niechże będzie błogosławiona pogoda, albowiem jest ona wspólną własnością ludzi, którzy nie mają sobie nic do powiedzenia."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Karel Čapek&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1968497963662954150?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1968497963662954150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1968497963662954150' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1968497963662954150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1968497963662954150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/05/nie-bo-pacze-dla-mnie.html' title='Nie bo, płacze dla mnie'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-8228513272036801450</id><published>2008-05-15T21:32:00.002+02:00</published><updated>2008-05-15T22:13:23.374+02:00</updated><title type='text'>Do jaj niezbędna jest cierpliwość a do ryżu sól</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Czyli samotnego radzenia sobie w życiu ciąg dalszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jeżeli ktoś liczy na wielkie kulinarne tragedie i kuchenne katastrofy to się niestety zawiedzie. Chyba, że jedno jajko w koszu to jest jakieś wykroczenie... Myślę jednak, że ludzie którzy mają jakieś doświadczenie w gotowaniu mogą się nie raz uśmiechnąć podczas lektury. Zapraszam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jaja to były wczoraj. Dziś był ryż, ale o nim później. Wracając do jaj, wczoraj postanowiłem je posadzić i posilić się nimi razem z frytkami. Danie proste, szybkie i nie robiące zbyt dużego burdlu w kuchni. Fryteczki ładnie, pięknie, do jaja oczywiście jakaś wędlinka podsmażona na tłuszczach trans. No ale trzeba to jajo w końcu posadzić. Moje przygody z sadzeniem można policzyć na palcach jednej ręki więc nie było to takie całkiem bezstresowe. Szczególnie martwił mnie moment rozbijania jaja o krawędź patelni.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Okazało się, że trzeba całkiem solidnie przywalić co by odpowiednio naruszyć skorupkę. Gdy zrobić to zbyt małym nakładem dżuli wtedy naruszamy skorupkę tylko z wierzchu, a pod spodem jak się okazuje znajduje się coś o czym zapewne student nauk para biologicznych powinien wiedzieć. Jakaś taka śmaka błonka czy coś w podobie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Przejdźmy do rzeczy. Rozbiłem to jajo rozłożyłem je nad patelnią i się wylało. Superowo. Praktycznie od razu ściął się spód białka no i się smaży. Na wolnym ogniu. Na razie - niestety. Frytki już gotowe ładnie obcieknięte z tłuszczu a jajo się smaży. I smaży. Brat zaczął jeść frytki (to była jego porcja) a jajo się smaży. No to podkręcam łogiń pod patelnią (największy palnik) no i jakoś tak się obróciłem się tylko na moment żeby coś tam zrobić innego i okazało się, że nie było do czego obracać się z powrotem. Nie żeby jajco wyparowało, ale jego brzegi uległy zwęgleniu, wtedy ogarnął mnie smuteczeg. Trzeba było jajco wyrzucić. Następne już smażyłem na małym ogniu i po prostu odwróciłem je co by się żółtko ścięło w jakimś sensownym czasie. Na 3cim jajku udało mi się już opanować (tak myślę) technikę rozbijania jajka o krawędź :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ryżu w 2007 roku wyprodukowano 645mln ton z czego 90% w Chinach i Indiach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ugotowałem dziś ryż i nie był słony on. Ryż soli się podczas gotowania? Na opakowaniu nie było napisane niestety... Tak więc posoliłem po ugotowaniu (lol).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ale zupę jarzynową ugotowałem dziś wypasioną!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Jeśli mężczyzna mówi do kobiety „moja słodka”, pewne jest, że nie rozgryzł jej do końca."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lidia Jasińska&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-8228513272036801450?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/8228513272036801450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=8228513272036801450' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8228513272036801450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8228513272036801450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/05/do-jaj-niezbdna-jest-cierpliwo-do-ryu.html' title='Do jaj niezbędna jest cierpliwość a do ryżu sól'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4574991357368153636</id><published>2008-05-11T13:12:00.005+02:00</published><updated>2008-05-11T18:01:22.479+02:00</updated><title type='text'>Oi Va Voi !</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To znaczy, że będzie muzykalnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;((proponuję odpalić sobie youtuba który znajduje się w poście i czytać z podkładem muzycznym))&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Muzyka jest solą życia. Wiele takich rzeczy można by o niej powiedzieć. Myślę, że Ci z was którzy słuchają różnorodnej muzyki, szukają czegoś ciekawego i nowego na własną rękę i wkładają w to swój czas i energię mnie doskonale zrozumieją. Osobiście z tego co wiem - od Was - słucham nie raz i nie dwa, dość nietypowej muzy. To powoduję, że nie mogę się cieszyć nią razem z Wami bo Wam się ona nie podoba. Wyjąwszy jednostkowe przypadki. W każdym razie moja dusza się czasem tak raduje jakąś nową muzyką, że trzeba mi się nią podzielić gdyż&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Żeby szczęście pomnożyć, trzeba je najpierw podzielić."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Marie von Ebner-Eschenbach&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niedawno odkryłem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;" href="http://www.oi-va-voi.com/"&gt;Oi Va Voi&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;. Londyńską grupę grającą muzykę której chyba nie sposób jednoznacznie zaklasyfikować. Można tam znaleźć elementy jazzu, &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span class="text_w_s"&gt;drum n bass`u, elektroniki oraz czegoś co mi najbardziej się tu podoba czyli muzyki klezmerskiej! Silnie zaznaczone brzmienia folkowe - przede wszystkim żydowskie - wspomniana już muzyka klezmerska i teksty w języku hebrajskim (alby jidysz :P) nadają niepowtarzalny charakter tej muzyce. Wydaje mi sie, że można tam znaleźć folk nie tylko żydowski ale i z innych części świata. W jednym z kawałków jest np o Bułgarii czyli Europa wschodnia też jest ich inspiracją. Kolejną zaletą są trąbki i inne instrumenty dęte które ubóstwiam :D a często się pojawiają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DTavItiZ6cM&amp;amp;hl=pl"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DTavItiZ6cM&amp;amp;hl=pl" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kawałek nie mój ulubiony ale teledysk ciekawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jak na razie wydali trzy płyty. Pierwszą którą słuchałem jest Laughter Through Tears i wydaje mi się, najlepszym ich albumem. Właściwie to wszystkie albumy utrzymują podobny klimat i są dość podobne. Mogło by być bardziej różnorodnie ale nie jest najgorzej. Ciekawą propozycją są powtarzające się utwory ale z innym wokalem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.pias.com/v4/oivavoiweb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.pias.com/v4/oivavoiweb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;01   Refugee (3:37)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;02   Yesterday's Mistakes (4:40)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;03   Od Yeshoma (4:54)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;04   A Csitári Hegyek Alatt (4:14)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;05   Ladino Song (4:12)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;06   7 Brothers (4:33)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;07   D'ror Yikra (5:56)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;08 Gypsy (4:46)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;09   Hora (3:57)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;10   Pagamenska (4:03)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://rapidshare.com/files/80596056/Oi_Va_Voi_-_Laughter_Through_Tears.part1__panznieba.blogspot.com_.rar.html"&gt;Oi Va Voi - Laughter Through Tears - Part 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://rapidshare.com/files/80598758/Oi_Va_Voi_-_Laughter_Through_Tears.part2__panznieba.blogspot.com_.rar.html"&gt;Oi Va Voi - Laughter Through Tears - Part 2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jeżeli komuś się spodoba to pozostałe dwie płyty też znajdzie na RS.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Cytat tym razem w środku posta :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4574991357368153636?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4574991357368153636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4574991357368153636' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4574991357368153636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4574991357368153636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/05/oi-va-voi.html' title='Oi Va Voi !'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3577297210438624714</id><published>2008-05-11T00:27:00.003+02:00</published><updated>2008-05-11T00:38:18.659+02:00</updated><title type='text'>Rey sam w domu</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Pisanie w autobusach zaczyna wchodzić mi w krew.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jak to się skończy tego nie wie nikt :&gt; zaczęło się od wydania prawie 300 zł na ciuchy :] oczywiście na pół z bratem :) ale niezły wynik jak na 1 dzień co? Teraz przez kilka dni będziemy jeść suchy chleb i zupki kuksu...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;A tak prawdę mówiąc to dziś, jako że chata wolna, i rodziców brak był mój pierwszy raz. Tak wiem, chwalenie się takimi rzeczami na blogu jest fest. Ale jak wiecie często pisze tu o moich ciekawszych przeżyciach. Więc do dzieła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Mój pierwszy raz był z rybą. Ugotowałem sam obiad. Cały. Od początku do końca. (ciekawe czy lubicie ten mój suspens) No dobra to było drugie danie. Ale zupy już gotowałem wcześniej a drugie danie to było wyzwanie. Zrobiłem rybę. Bo piątek jest. Upiekłem skubaną. Ze szczerości  powiadam wam zaprawdę, że nie była zua. Smakowała nawet memu rodzonemu bratu. Oczywiście nie było to, to co pichci mama ma kochana. Jednak zjadłem, smakowało i nadal dycham :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Taki pierwszy raz to jest to co nie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Postaram się kontynuować wpisy z seri "sam w" ale zobaczymy co z tego wyjdzie:&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;To jest oczywiście datowane na piątek 9 maja.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;"Bo człowiek nie wie, co to życie, dopóki po raz pierwszy nie rozbierze kobiety."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Carlos Ruiz Zafón&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3577297210438624714?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3577297210438624714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3577297210438624714' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3577297210438624714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3577297210438624714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/05/rey-sam-w-domu.html' title='Rey sam w domu'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5377933486466248403</id><published>2008-05-09T09:51:00.008+02:00</published><updated>2008-05-11T20:58:48.685+02:00</updated><title type='text'>Majówka 2008</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kolejny raz skorzystam z komórki i napisze tu posta. Siedzę w autobusie i wracam do domu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jest maj więc o maju będzie. Żeby było jeszcze bardziej majowo post będzie traktował o majówce. Zaryzykuję stwierdzenie że to był najlepszy weekend majowy mego żywota. Prawie wszystko było tak jak być powinno :) poczynając od składu ekipy na żywieniu kończąc. Tylko droga nas nie rozpieszczała.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Logistycznie wszystko poszło nadzwyczaj gładko. Mieliśmy wygodny i ładny dach nad głową, przywłaszczony transport kołowy, mniej a więcej ustalone menu. Proporcje między założeniami a wielkimi i małymi niewiadomymi były doskonałe (niczym pewien stosunek wynoszący 0,7 - bardzo hermetyczne).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Beztroska jaką tam panowała, niczym nie ograniczony czas i wolność dały razem upojny wypoczynek. Zdecydowanie bardziej psychiczny niż fizyczny:] To chyba dobrze, w końcu jesteśmy młodzi i trzeba te nasze ciałka jakoś wykorzystać :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh3.ggpht.com/Rey.freeman/SB9Pp_lQ0gI/AAAAAAAACso/njpN3qTCvkI/P1040940.JPG?imgmax=800"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://lh3.ggpht.com/Rey.freeman/SB9Pp_lQ0gI/AAAAAAAACso/njpN3qTCvkI/P1040940.JPG?imgmax=800" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Spać chodziło się późno, wstawaliśmy - późno :D Jedliśmy leniwie i spokojnie (wrzodów nie przewiduję) a później wychodziliśmy (jak to szumnie brzmi) a właściwie wyszliśmy dwa razy w góry.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/grozzny/SB_-2EnFN-I/AAAAAAAAF4Q/1pc39xfm5Y4/P1030002.JPG?imgmax=800"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://lh5.ggpht.com/grozzny/SB_-2EnFN-I/AAAAAAAAF4Q/1pc39xfm5Y4/P1030002.JPG?imgmax=800" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Majową porą w górach jest jeszcze śnieg dlatego też "grube" trasy odpadły w przedbiegach. Zrobiliśmy za to spacerkiem Kościeliską :&gt; Jeżeli was tam nie było nie macie pojęcia ile ludzi tam było. No, rly. Ale to nic :D im głębiej w las tym ich było mniej. Oczywiście nie mogło nas zabraknąć w jaskini mylnej. :) Odkryliśmy też, dlaczego to ona się zowie mylna. Chociaż byłem już w niej wcześniej i przeszedłem ją to pomyliłem tą zacną grotę z jakąś dziurą która jest przed nią na szlaku. Z tego powodu 20min zastanawialiśmy się jak przejść przez ślepe korytarze :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po takiej zmyle dotarliśmy w końcu do prawdziwej jaskini mylnej :D no i zaczęła się jazda :) Jeżeli tylko ktoś nie ma klaustrofobii to gorąco polecam ten szlak! Czasem jest ciasno i nisko ale jest ekstra! Konieczne są latarki. Najlepiej gdyby każdy miał swoją. Ale jeżeli będzie ich trochę mniej to też przeżyjecie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh4.ggpht.com/grozzny/SCAAIknFOtI/AAAAAAAAF-Q/dfJgm8X8UwA/P1030064.JPG?imgmax=576"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://lh4.ggpht.com/grozzny/SCAAIknFOtI/AAAAAAAAF-Q/dfJgm8X8UwA/P1030064.JPG?imgmax=576" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jedliśmy dwa razy "w domu" i raz na mieście. Jedzenie w domu miało te zalety, że wszyscy mieli to samo &lt;/span&gt;&lt;lol style="font-family: trebuchet ms;"&gt;, było to smaczne - bo gotowane przez nas a i przy gotowaniu odchodziły śmiechy i inne chichy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorami oczywiście uzupełnialiśmy płyny :&gt; bo jak inaczej! Cały dzień człowiek się poci to później trzeba to wszystko uzupełnić :) Co tam się nie działo się, to jest nieopisywalne. Dlatego pozostańmy przy wersji skróconej :] Był absolwent - FEST źle wchodził :,/ wiśnióweczka - wypasik, jakiś "absynt" - szału nie robi ale można się napić (pamiętajcie o rozcieńczaniu!) oczywiście złoty nektar i dla urozmaicenia cygaro od skały (lol). Wieczory były na prawdę udane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga trasa jaką zrobiliśmy wiedzie z Kuźnic przez Kalatówki na Halę Kondratową. Tutaj po drodze zwiedziliśmy pustelnię św. Brata Alberta. Im wyżej byliśmy tym więcej pojawiało się śniegu :] a końcu szliśmy tylko po śniegu. Widok gór wokół (Kasprowy, Giewont itd.) był niestety ograniczony dlatego byliśmy skazani na własne facjaty:&gt; Mimo to jakoś dotrwaliśmy. W schronisku najedliśmy się ładnie a co poniektórzy, odważniejsi, strzelili sobie jakieś grzańce i piwka (lol). Pragnę tu wielki nacisk położyć na to, że to NIE byłem ja. Dlatego podróż na dół mieliśmy niezwykle barwną i wesołą :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro byliśmy w Zakopanem to musieliśmy być na Krupówkach. Bo w Zakopanem poza Krupówkami (i skocznią na której nie byłem :() nie ma nic :/ To jest dosyć duża wada. Możliwe też, że po prostu nie odkryłem tam jeszcze nic ciekawego ale obecnym stanie doświadczenia tak właśnie twierdzę. Tak więc jedliśmy grillowane oscypki, oglądaliśmy pamiątki (broń Boże, żeby coś kupić! :]), i jakieś tam inne rzeczy kulaliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To są słowa ale są też obrazy :&gt; Zdjęć mamy &gt;600 więc jest co oglądać. Dołączcie do tego film i mamy pełną dokumentację. Właściwie to chyba mogę zapodać tu linkiem do zdjęć :) Na razie tylko moich. Jeżeli niejaki Lechu udostępni mi prawa autorskie to jego link też się tu pojawi :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/lol&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;lol&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/Majowka2008"&gt;Moja Majówka 2008&lt;/a&gt;&lt;/lol&gt;&lt;br /&gt;&lt;lol&gt;&lt;/lol&gt;&lt;/div&gt;&lt;lol style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/lol&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wszystko to co przeżyliśmy było prawdziwie uczesane. Panowała przyjazna atmosfera, śmialiśmy się dużo (nie którzy beze przerwy). Kurczę takich ludzi to się tylko raz w życiu poznaje!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://lh5.ggpht.com/grozzny/SB_9sEnFNaI/AAAAAAAAFzo/Ku64-c0J2h4/P1020940.JPG?imgmax=800"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://lh5.ggpht.com/grozzny/SB_9sEnFNaI/AAAAAAAAFzo/Ku64-c0J2h4/P1020940.JPG?imgmax=800" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;(niestety bez Lecha (za aparatem) Jak dostanę zdjęcia od Kamila to podmienię na pełny skład)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Młodość jest nieustannym upojeniem: jest to gorączka myśli."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;François de La Rochefoucauld&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt;EDIT&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;a style="color: rgb(255, 0, 0);" href="http://picasaweb.google.com/grozzny/MajWka2008Zakopane?authkey=K5pkFZtOvck"&gt;Obiecane zdjęcia od Lecha :)&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;br /&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5377933486466248403?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5377933486466248403/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5377933486466248403' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5377933486466248403'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5377933486466248403'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/05/majwka-2008.html' title='Majówka 2008'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh3.ggpht.com/Rey.freeman/SB9Pp_lQ0gI/AAAAAAAACso/njpN3qTCvkI/s72-c/P1040940.JPG?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5529822958004265052</id><published>2008-04-26T13:40:00.011+02:00</published><updated>2008-04-27T15:09:51.544+02:00</updated><title type='text'>Garage</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co ciekawego można robić w garażu?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie posiadam swojego garażu, ale w piątek dzięki czyjejś uprzejmości miałem okazję odkryć nowe zastosowanie tego pomieszczenia na pojazdy mechaniczne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Plan wygląda mniej więcej tak:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wchodzimy, siadamy wygodnie w fotelu samochodowym, ustawiamy dogodną jego pozycję i rozkoszujemy się smakiem piwa. Słuchamy wyczesanej muzy, oglądamy alu felgi i rejestracje. Najlepiej kiedy są z nami znajomi w  przewadze pięknej. Oczywiście nie może obyć się bez tańcowania, co szczerze polecam w takim miejscu szczególnie ze względów na idealne dźwięki!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jesteście chętni na takie "ekstremalne" przygody?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Opowiem więc wam więcej. Tym razem napiszę całą prawdę a nie tylko prawdę. :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chodzi o to, że Garaż a właściwie &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://www.clubgarage.pl/"&gt;Garage Club&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;, to niedawno otwarty klub w katowicach. Mieści się zaraz obok spiżu na ul. Dąbrówki 10. Jak nazwa wskazuje jest stylizowany na garaż. Siedzieć będziemy na fotelach wyciągniętych z aut (oczywiście przystosowanych). mają one wszystkie dźwignie i pokrętła jakie znajdują się w aucie. Są też fotele ze skórzaną "tapicerką". Na ścianach i filarach znajdziemy rejestracje z całego świata a i alu felg nam nie zabraknie. Klub jest duży ale komunikacja nieco utrudniona przez wszędobylskie stoliki i siedziska. Niestety nie byłem w drugiej części więc nie powiem wam co tam jest, ale z tego co widziałem przez okna możemy się zabawić przy stołach bilardowych. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Bar jest duży i bardzo dobrze zaopatrzony, szczególnie w złote napoje. Ceny utrzymane w standardzie klubowym - Żywiec 6, prosty drink ok 10. O nasz pęcherz zadbają czyste ale małe toalety, niestety bez papierowych ręczników :( &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Na największą i najbardziej subiektywną pochwałę zasłużył sobie u mnie dźwiękowiec. Dj`ka jest bardzo mała ale de jot dawał radę i grał idealną dla mnie muzykę. Była dość różnorodna, dobrze poskładana (nie znam fachowego określenia) i wprost do tańcowania. Nie grał żadnej techniawy i innych ciężkostrawnych klimatów. Jednym słowem marazm :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Kroki przyjdzie nam stawiać na małym (chyba trochę za małym) parkiecie w kształcie kwadratu. Mogą trochę przeszkadzać kaloryfery które są przy podłodze :&gt; W zamian za to mamy klimatyzację pod którą możemy sobie podejść i się wychilloutować :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kto przychodzi do garażu ? Nie zauważyłem żadnych podejrzanych typków, skąpo okrytych panienek i koksów czyli klientela też zróżnicowana. My np spotkaliśmy prowadzącego z Immuno :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Polecam Garage Club bo jest świeży taki i mimo stylizacji wydaje mi się bezpretensjonalny i bardzo fajne to w nim jest.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Muzyka - po milczeniu - najlepiej wyraża to, co jest niewyrażalne."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Aldous Huxley&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5529822958004265052?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5529822958004265052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5529822958004265052' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5529822958004265052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5529822958004265052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/04/garage.html' title='Garage'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-8757731823538898330</id><published>2008-04-18T14:58:00.004+02:00</published><updated>2008-04-18T15:31:49.880+02:00</updated><title type='text'>8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu.</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jest godzina 23:01. Pisze te słowa na komórce, leżąc już w łóżku. Po prostu poczułem, że chce napisać prawdę i że muszę to zrobić teraz! Dość niewygodna sprawa muszę przyznać ale trudno. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś w jednym z seriali medycznych - Chirurdzy -  został poruszony ten sam temat co w innym medycznym serialu - Dr House. Cóż za niezwykły zbieg okoliczności! Tak pomyślicie. Nic bardziej mylnego. Tym razem nie chodziło o intubację czy przeszczep wątroby. Chodziło o kłamstwo, a raczej prawdę. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie będę tu rozważał serialowych wątków pobocznych, a tylko ukradnę pomysł i nakarmię nim wenę. Jest to oczywiście moralnie uzasadnione gdyż kradnę z głodu, aby przeżyć :]. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Na prawdę długo się zastanawiałem, ale nie przypomniałem sobie żebym dziś kogoś okłamał. Nie jestem świętoszkiem i nie chce powiedzieć, że nie kłamię, bo kłamię, ale dziś mi się nie zdarzyło (chyba). Szkoda bo był by świeży przykład do omówienia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś chirurdzy stwierdzili że kłamiemy bo prawda boli. Muszę się tu zgodzić, ja chyba najczęściej okłamuję siebie bo prawda boli. Trochę żałosne prawda? Spokojnie wszyscy tak robimy (cicho, próbuje się usprawiedliwić). Poza tym, nie martwcie się was też czasem okłamuję :]. Różnie to bywa, czasem dla waszego a czasem dla swojego dobra. Teraz będę szczery i powiem, że rzadko kłamie w istotnych sprawach. Zdecydowanie najwięcej kłamstewek służy mi - jak by to powiedział Pan M. S. - do założenia maski i odegrania kogoś, tzn. mnie bardziej mojego, ale dla was. Nadążacie? -Nieszkodzi. Nic nie brałem i nie piłem jak by co. Jest po prostu późno. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz to zastanawiam się jak wpływa to co tu czytacie na postrzeganie mnie. Ciekawi mnie czy w waszych oczach nie staje się jeszcze bardziej dziwny i postrzelony niż jestem. Skoro już zacząłem to i skończę. Jeszcze tylko mała dygresja dlaczego anonimowe blogi są lepsze? Bo nie czytają ich ludzie na których mam zależy i nie widzą tej nagiej naszej twarzy bez tej maski na codzień. Możemy napisać tam o wszystkim również o nich, a tu tak nie bardzo. Mimo to ja tu czasem tę maskę zdejmuję.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wracając. Nie potrafiłem sobie przypomnieć dzisiejszego kłamstwa ale ustalmy że kłamstwa "maski" i te nie groźne dla żartu (tych ostatnio nauczyłem się od koleżanki z farmy która pozdrawiam) są dopuszczalne i uśmierzają "ból". Ale co z tymi które służą nam do niecnych (ciekawe czy etymologia tego słowa to &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:trebuchet ms;" &gt;"nie cnota"&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;)  celów i/lub sprawiają krzywdę? Te są naganne i nigdy nie powinny się zdarzać, ale sami wiece jak to jest. Są też nieprawdy manipulacyjne tu pamiętam jak okłamałem koleżankę z farmacji że wiem a nie wiedziałem. Zrobiłem to, żeby się czegoś dowiedzieć. Niestety zmiękłem i się przyznałem :P w niewłaściwym momencie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mówienie prawdy jest jedną z podstawowych zasad moralnych. Jest uniwersalne i stare (patrz tytuł). W dekalogu znalazło się przez ból jaki może zadawać, a jednak stawiam tu tezę że ma też moc uśmierzania bólu. Zależy jak je wykorzystamy. Jednak najczęściej zadaje ból innym, a uśmierza nasz. Warto przemyśleć. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kłamstwa są potrzebne tak Dr House'owi i Chirurgom w medycynie jak i farmaceutą, a przede wszystkim zwykłym ludziom. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Istnieją trzy rodzaje prawdy: cała prawda, tylko prawda i gówno prawda.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Powiedzenie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wariacje na temat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją trzy rodzaje kłamstwa: przepowiadanie pogody, statystyka i komunikat dyplomatyczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją trzy rodzaje prawdy: moja prawda, twoja prawda i gówno prawda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;00:15 pora iść spać post ma 3059 znaków razem ze spacjami.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wyrazów: 552&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Znaków: 2876&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Znaków (ze spacjami): 3453&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-8757731823538898330?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/8757731823538898330/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=8757731823538898330' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8757731823538898330'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8757731823538898330'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/04/7-nie-mw-faszywego-wiadectwa-przeciwko.html' title='8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu swemu.'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-170136359447773772</id><published>2008-04-13T20:21:00.005+02:00</published><updated>2008-04-13T23:48:51.067+02:00</updated><title type='text'>Dwa ○○</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Rower ma koła dwa. Ja mam dwie ręce, dwie nogi, dwoje oczu, dwie nerki, i dużo podwójnych rzeczy więc należy mi lubić rower bo ma koła dwa.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sami widzicie, życie nie zostawiło mi wyboru. Na szczęście cieszę się, że lubię rower, bo lubię jeździć na rowerze. Pani wiosna umożliwiła mi ostatnio śmiganie więc ma dusza raduje się.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ten sezon rozpocząłem od eksploracji. Poczułem w sobie pioniera i odkrywam coraz to nowsze ścieżki i tereny. Najśmieszniejsze jest to, że odkrywam je w miejscach które znam od dobrych paru lat. Wcześniej jakoś nie przyszło mi do głowy żeby zwiedzać na większą skalę. Może to oznaka jakiejś większej zmiany w moim życiu? (lol). Jest też duża szansa, że robię to bo jeżdżę ostatnimi czasy sam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Muszę wam powiedzieć, że jeżdżę sam, bo nikt mnie nie lubi :( Nie mam przyjaciół i jestem bardzo samotny i smutny. Dobra, dobra żenujących i nie śmiesznych żartów koniec. Cioram samotnie bo nie za bardzo są ludzie co by ciorać w multi, bądź też ludzie ci mieszkają daleko.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Samotna jazda ma jednak swoje zalety. Mogę jechać tak jak lubię czyli prawie tak szybko jak tylko potrafię. Nie wszyscy lubią tak jeździć, ale mi zmęczenie się sprawia przyjemność (lol2). Poza tym mogę jechać tam gdzie chcę i nie muszę liczyć się z tym, że komuś nie będzie się tam podobać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie stać mnie na patenty dlatego podzielę się z wami moimi odkryciami. Na nowo odkryłem dolomity. Zbadałem dość pokaźną (ale jeszcze nie całą) część w której jeszcze nie jeździłem i odkryłem zarąbistą dziurę! W okół niej jest wąska, miejscami bardzo szybka ścieżka. Szybka jazda tam daje nawet adrenalinkę. Do dziury można też zjechać gdzie jest kilka alternatywnych tras, trochę mokrych i z kilkoma ostrymi ale krótkimi podjazdami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chyba najbardziej cieszę się jednak, że pojechałem do &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://www.interpc.pl/%7Esegiet/index.html"&gt;Rezerwatu Segiet&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;. Choć znam to miejsce, zaskoczyło mnie. Znalazłem stosunkowo wąską ścieżkę miejscami płaską a miejscami pochyłą. Nachylenie nie jest zbyt duże dlatego dobrze się podjeżdża a jeszcze lepiej zjeżdża. To zupełnie inna bajka niż dolomity. Jedziemy między drzewami, po liściach, korzeniach, gałęziach i ziemi. Nawierzchnia jest bardzo różnorodna co bardzo mi odpowiada. Przy zjeździe trzeba uważać bo miejscami nieźle trzepie na korzeniach gdzie indziej hamowanie na liściach jest nieporozumieniem no i cały czas trzeba uważać na drzewa migające z boku. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Podczas wakacyjnych rajdów górskich stwierdziłem kiedyś, że nie lubię lasów liściastych. Nie pamiętam już dlaczego. Chyba z powodu opadłych liści które skutecznie blokują rozwój runa. Teraz doszedłem jednak do wniosku, że kiedy w lesie takim są ładne drzewa, i nie jest to las gęsty to wygląda całkiem zarąbiście. Z jednej strony widać mnóstwo drzew a z drugiej potężną, "otwartą" przestrzeń. Drzewa wyglądają wtedy jak kolumny, a my znajdujemy się w ogromnej sali kolumnowej. Dach mniej lub bardziej "kompletny" też daje świetny efekt. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W Segiecie jest wiele magicznych miejsc. "Inkluzje" (ależ to botaniczne) drzew iglastych, potężne rozłożyste drzewa, leje (pozostałości po górniczej eksploatacji tego miejsca których jest tu duużo). Ukryte stawy, duże zwalone drzewa po których można skakać i biegać i wreszcie ta "przestrzeń". &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ładna sprawa. Dobrze, że ją odkryłem :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dwudziesta czwarta godzina dnia się zbliża więc trzeba mi kończyć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Wyprowadzeni w pole - najczęściej trafiają do lasu."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Władysław Grzeszczyk&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-170136359447773772?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/170136359447773772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=170136359447773772' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/170136359447773772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/170136359447773772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/04/dwa.html' title='Dwa ○○'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-56304515698609681</id><published>2008-04-07T16:58:00.009+02:00</published><updated>2008-04-07T18:03:03.010+02:00</updated><title type='text'>5 Szwów,</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;butelka wytrawnego, czerwonego wina, wieszak ścienny, masywny monolog, 2 zastrzyki. Tyle rzeczy może się zdarzyć na jednej imprezie studentów farmacji, że to trudno ogarnąć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zacznijmy od ostrzeżenia. Kategorycznie odradzam otwierania wina przez wepchnięcie korka do środka. Obecnie producenci win nie myślą już o prostych użytkownikach. Ich korki są niezwykle szczelne i nie przepuszczają powietrza. Prosty człowiek kiedy nie ma pod ręką korkociągu wpycha korek do środka aby móc raczyć się trunkiem. Oczywiście mówimy tu o granicy cenowej znacznie poniżej 100zł (ale też powyżej 4zł :P). Pragnę was poinformować, że podczas wpychania korka do wewnątrz butelki sprężamy jej zawartość. Kiedy ciśnienie przekroczy pewną wartość krytyczną, ciało amorficzne które otacza ciecz nie wytrzyma jej naporu. Butelka pęknie. Przy czym znacznie bardziej adekwatnym określeniem wydaje się tu eksploduje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jaki jest wynik takiej próby otwarcia wina? Trunek na ziemi i ubraniach osób usiłujących go otworzyć oraz głęboka rana na dłoni osoby która trzymała butelkę.&lt;br /&gt;Rana na 5 szwów. Skąd mam tak dokładne informacje? Bo byłem jedną z osób otwierających to wino. Nie moja ręka jest zaszyta, ale mego zioma. Pozdro Tomek :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Szybki kurs na pogotowie, do szpitala i znów pijemy :D Następnie farmakon. Tak, tak Tomek to jest twardki zwierz. Później tyci, tyci czasu na parkiecie później 2x shooty z NG (pozdro NG) a później nie wiem jak w mojej rence znalazło się piwo :/ &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Później dugo gadałem sobie z NG i nie potańcowałem nawet przez nią :&lt;. Hehe :P Taki dżołk.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A później kradliśmy cukierki takie małe z NG :P A później wyszliśmy i w aucie żegnałem się, ponoć nieźle długo z dziewczynami :P I tu podobno wygłosiłem monolog godny wielkiej improwizacji Konrada. Pojawiły się w nim komplementy na temat odzieży koleżanek i takie tam inne :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A później w domu dowiedziałem się, że to na co zawsze choruję jak za dużo wypiję fachowo nazywa się Ostre (poalkoholowe) Zapalenie Żołądka. Generalnie nie fajna jednostka chorobowa. Nie polecam :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie wiem jak wy ale ja już nie mogę się doczekać następnej imprezy :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W ogóle to speszyl tenks dla Turiana za udostępnienie lokalu pod zabawę :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz wszystkiego naj Monice - solenizantce! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Przytacza się jedynie złe uczynki, których przyczyną jest wino. Jednak przyczynia się ono również do wielu dobrych, o których się nie mówi. Wino podnieca do aktywności: dobrych do dobrej, złych do złej."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Georg Christoph Lichtenberg&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;PS: To jest sety post na tym blogu :D Trzeba to oblać! :&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;&lt;br /&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-56304515698609681?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/56304515698609681/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=56304515698609681' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/56304515698609681'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/56304515698609681'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/04/5-szww.html' title='5 Szwów,'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4726634248209490590</id><published>2008-04-02T09:34:00.004+02:00</published><updated>2008-04-02T09:43:20.298+02:00</updated><title type='text'>Przewrotny koniec</title><content type='html'>Wczorajszy koniec należał oczywiście do przedstawionej przeze mnie kategorii końców przewrotnych :] Jak niektórzy zauważyli wczoraj był prima aprilis :P Prima aprilis się skończył to też koniec się skończył :] No i macie koniec bez końca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten post ma jednak swoją historię :P Kiedy wymyśliłem plan fałszywego zakończenia bloga pomyślałem, że nie mogą to być 2 zdania. Chciałem, aby to wyglądało choć trochę realnie. Więc chciałem napisać jeden krótki akapit :] Podczas pisania ogarnęła mnie jednak wena i wpadł do głowy niebanalny pomysł no i wyrzeźbiłem takiego posta :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Korzystając z okazji, chciałbym" pozdrowić wszystkich którzy ucieszyli się z tego, że zamierzam skończyć z pisaniem. Pozdro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Potępieni niech będą ci, którzy nie znają żartu, albowiem oni nie rozumieją też powagi."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jean Paul&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4726634248209490590?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4726634248209490590/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4726634248209490590' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4726634248209490590'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4726634248209490590'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/04/przewrotny-koniec.html' title='Przewrotny koniec'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2454286073485987221</id><published>2008-04-01T21:36:00.006+02:00</published><updated>2008-04-02T00:13:54.753+02:00</updated><title type='text'>ehT dnE</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Czyli The end, FIN, Ende, Koniec.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz czego? W "Bogu" Woodiego Allena też zastanawiali się nad końcem. Przemyśliwałem sobie trochę tę sztukę i stwierdziłem, że gdybyśmy znali zakończenia to by nudno było :P Nie uważacie? Czyż to nie jest odkrywcze? :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zauważyliście jak różne są końce ? Jest koniec sznurka, koniec filmu, koniec życia, koniec drogi, koniec rolki papieru toaletowego! Cóż za uniwersalne słowo o jeszcze bardziej uniwersalnym znaczeniu. Koniec może być, a nawet na pewno będzie tego posta! Apeluję do was abyście nie rozpaczali. (teraz myślą, że piszę o tym, że będą rozpaczać, że ten post będzie w końcu miał swój koniec). Niemniej jednak o to też apeluję. Przede wszystkim wołam o to, żebyście nie skazywali końca na koniec. Bo nawet koniec zasługuje na wyrozumiałość i sprawiedliwy osąd.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pozwólcie, że będę adwokatem końca! To doprawdy zaszczyt. Może Wy jeszcze tego nie widzicie, może jeszcze tego nie rozumiecie. Postaram się jednak was uświadomić, przekonać! Będę dowodził, że koniec końców, koniec nie musi być taki zły. Wy jako sędziowie poprzysięgli(ście) wydać sprawiedliwy wyrok. Sprawiedliwy ponad wszelką wątpliwość to on by był gdybyście wpierw wyłupili sobie oczy. Jak wiemy sprawiedliwość jest ślepa. Umówmy się, że przymrużycie  (na to) oko i takie przybliżenie nam wystarczy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zacznijmy więc od końca. Ten post się skończy i skończy ten blog. Tak ostatecznie. Taki będzie koniec. To jest przykład - prawdziwy - że koniec może nieść smuteg. Nieopisaną rozpacz rozrywającą serca i szaty. Wybaczcie mi, ale przykład musi być ostry, dobitny i wyrazisty. Tak, żebyście widzieli ostrość na nieskończoności. Przypominam wam, że przymknięte oczy macie, dlatego też dowód musi być jednoznaczny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jesteście niezwykle rezolutni. Zauważacie więc, że mam bronić końca a nie gwoździem go do trumny przybijać. Tak też i robię. Ilustracja którą przedstawiłem ma na celu pokazanie przewrotności końca. Wiemy, że czerstwe rzeczy są niedobre. Tak jak chleb. A przewrotność nie implikuje czerstwości. To pierwszy dowód na to, że koniec nie musi być zły! Wielkim przykładem jest to, że kończą się też zue rzeczy. Chemia fizyczna się kończy! Wojny się kończą, ból bruzdy ścięgna mięśnia zginacza długiego palucha, daremny film. Najznamienitszym jednak dowodem niech będzie to, że koniec może a często jest początkiem! Powiadam wam to jest nieokiełznane. Warto również wspomnieć iż nie wszystko ma koniec. Takie np. koło! Nie ma początku ani końca. Rzecz niebywała. Często koniec nie następuje pomimo, że go się spodziewamy np. końce świata. Ile ich było? Więc sami widzicie. Skończy się kalendarz majów? To co! Zacznie się czerwców.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mowa KOŃCOWA&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Widzę a nawet czuję, że już dłużej nie muszę was przekonywać. Na początku poczyniliśmy pewne założenia które teraz muszą dać efekt w postaci wyroku. Tak więc, proszę udać się na naradę i po przerwie wysłuchamy wyroku.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak jest panie sędzio sądu najwyżej ostatecznego! Zgadzam się z wyrokiem wydanym przez ławę poprzysięgłych. Rozgarnięte z was człowieki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tyle pisania, żeby skończyć bloga. Dlaczego? Bo stwierdziłem, że chciał bym tu pisać też o innych rzeczach ale jako, że moi znajomi mają adres to nie mogę. Dlatego zmieniam adres bloga a tu nie będę już pisał.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Można wiedzieć, dokąd droga prowadzi, a nie mieć pojęcia, co jest na jej końcu."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Władysław Grzeszczyk&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Żegnajcie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2454286073485987221?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2454286073485987221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2454286073485987221' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2454286073485987221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2454286073485987221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/04/eht-dne.html' title='ehT dnE'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1412034714911990301</id><published>2008-03-28T22:45:00.007+01:00</published><updated>2008-03-29T15:10:50.022+01:00</updated><title type='text'>Tak, czyli Bóg...</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przecież nie mogę wam zdradzić puenty! Więc nie opowiem o tytule. Właściwie to sztuki "Bóg" Woodyego Allena (o tym dziś będziemy rozprawiać) nie można skwitować jednym zdaniem. Odpowiedzią. Jednym słowem. Nawet tak bardzo filozoficznym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jaka jest ta sztuka ? absurdalna, śmieszna, pełna improwizacji, interaktywna. Bogata w konwencje, przejścia między fikcją sztuki a fikcją rzeczywistości! Humor jest prędki i zaskakujący.  Jest fantastyczna.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bóg ma w sobie to coś.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; Spektakl w niesamowity sposób są wplecione filozoficzne wątki absurdu życia, jego(bez?)sensu, końca i kulminacji tego wszystkiego czyli tytułowego Boga. Dlaczego jest to takie niesamowite? Gdyż błyskotliwy humor spektaklu i jego tempo, nie pozwalają nam na  zastanowienie się nad tą kwestią. To stwarza możliwość refleksji po seansie i nie pozwala tak szybko o nim zapomnieć. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W końcu nie często orgazm przeplata się z myślą egzystencjalną. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Spektakl w spektaklu świetnie obrazuje role jakie odgrywamy w naszym życiu. Trochę nam przeszkadza ciągłe pytanie kto jest "autorem" i kto jest "rzeczywisty" bo sami nie potrafimy na nie odpowiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Reżyser genialnie przełożył amerykańską sztukę na polski "rynek". Chochoł (tak, ten chochoł) to mistrzostwo świata. Bóg jest niezwykle uniwersalny. Zawiera tak wiele odwołań, koncepcji, punktów widzenia, że właściwie nie wiadomo od czego zacząć rozważania. Ta sztuka prosi się to by ją zanalizować. Rozebrać na czynniki pierwsze i doszukiwać się ukrytych znaczeń i aluzji. Niestety wymaga to szerokiej wiedzy. Przy tym wszystkim jest dosyć jasna, przyjemna i śmiechowa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gra aktorów i praca reżysera jest świetna. Improwizacja - czasem nie wiadomo co jest grane a co improwizowane - i kontakt z publicznością robią największe wrażenie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bóg jest niepojęty bo nie wiadomo gdzie się zaczyna a gdzie kończy. Jak na razie nie umiem rozgryźć zakończenia. Tego zakończenia na końcu końca. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie mogę zrobić nic innego jak tylko polecić "Bóg" Woody`ego Allena bo jest to cudowny kawał seansu spektakularnej sztuki!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bez wątpienia teatr &gt;&gt; kino. I bez dyskusji! To znaczy koniec i .&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Woody Allen&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1412034714911990301?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1412034714911990301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1412034714911990301' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1412034714911990301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1412034714911990301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/tak-czyli-bg.html' title='Tak, czyli Bóg...'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2708692729742263971</id><published>2008-03-22T14:41:00.003+01:00</published><updated>2008-03-22T20:59:44.477+01:00</updated><title type='text'>Wielkie życzenia na wielką noc.</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Boże dary chcą wam wszystkim jak tu czytacie złożyć bardzo wielkie i bardzo świąteczne życzenia na święta wielkiej nocy, a i dnia nie mniejszego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Tak więc składamy na wasze ręce wielkie życzenia:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;(wielkie życzenia)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Zdrowych, bardzo. Nieprzyzwoicie radosnych a nawet śmiechowych świąt Wielkiej Nocy. Spędzonych w rodzinnym cieple i miłości. Co by śniadanie nie było za słone, pisanki kolorowe i świeciło słońce.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Życzymy wam mokrego podkoszulka :&gt; w poniedziałek :D (panom - istnienia w jury i paniom zostania miss)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie może też zabraknąć zająca z pomalowanymi jajami (lol2)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;(/wielkie życzenia)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;"&gt;Życzą Bożedary Rey i Ola :]&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2708692729742263971?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2708692729742263971/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2708692729742263971' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2708692729742263971'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2708692729742263971'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/wielkie-yczenia-na-wielk-noc_22.html' title='Wielkie życzenia na wielką noc.'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6268353005034440234</id><published>2008-03-20T23:37:00.006+01:00</published><updated>2008-12-13T06:01:28.017+01:00</updated><title type='text'>Bar; Cel - ona</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wiecie co? Lubie nadawać tytuły postom :P To jest jedna z fajniejszych części mojego pisania. Staram się, żeby tytuł odzwierciedlał przynajmniej część zamysłu posta i żeby niósł maksymalnie dużo treści.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tym razem zabawiłem się nazwą własną. Właściwie to już drugie przekształcenie tych słów. Jest taka kawiarnia w tarnowskich górach. "Bar Celona" Ładnie, dobre rzeczy, i jakoś tak fajnie. Sobie tam dziś byłem i stąd ten tytuł. W ogóle jak pierwszy raz słyszałem tą nazwę to bardzo mi się spodobało :&gt; Właściwie to podoba mi się też jak ja to dziś wykombinowałem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sobie dziś z Bożem byliśmy i z jej koleżanką na wypadziku takim lajtowym. I powiem wam, że zimno było FEST! ale to FEST! Ale "clubbing" odstawiliśmy bo 3 puby zwiedziliśmy :P Nachos jest za ostre dla mnie. Co mnie zdruzgotało to czekolada w Celonie. Pogorszyła się :( Dramat, tam była najlepsza czekolada w TG. Gęsta, ciepła, o głębokim smaku, naprawdę cudowna. A teraz jest jakaś taka rzadka. Nie jest najgorsza ale gorsza niż była. Bardzo szkoda.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Takie fotki żeśmy se zrobili :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R-LtBYSVGRI/AAAAAAAAAKw/C8J3maIA7Ro/s1600-h/DSC04469.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R-LtBYSVGRI/AAAAAAAAAKw/C8J3maIA7Ro/s320/DSC04469.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179963129384474898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R-LtP4SVGSI/AAAAAAAAAK4/t-m3M7EG2gg/s1600-h/DSC04471.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R-LtP4SVGSI/AAAAAAAAAK4/t-m3M7EG2gg/s320/DSC04471.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5179963378492578082" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Bożo to jest taki bohater wiecie? Właśnie mi opowiedziała. Muszę zeznać, że mi zaimponiła. Kurdę nie ma co trzeźwa babka z niej!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Niektórzy tak bardzo pamiętają o celu, do którego zmierzają - iż zapomnieli o ruszeniu z miejsca."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Władysław Grzeszczyk — Parada paradoksów&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6268353005034440234?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6268353005034440234/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6268353005034440234' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6268353005034440234'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6268353005034440234'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/bar-cel-ona.html' title='Bar; Cel - ona'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R-LtBYSVGRI/AAAAAAAAAKw/C8J3maIA7Ro/s72-c/DSC04469.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1924114102879855741</id><published>2008-03-20T00:13:00.000+01:00</published><updated>2008-03-20T00:14:16.545+01:00</updated><title type='text'>"butelka wody podpiera mi glowe bo mi sie jej trzymać nie chce" - R!</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Dziś byłem na murze. Takim z "wypustkami" co to się wlazuje po nich. Elo-kwętnie było muszę powiedzieć. Drugi wypad do transformatora. Wyszukiwana fraza ścianka transformator jest chyba na 2gim miejscu jeżeli chodzi o wejścia na tego bloga z wyszukiwań :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Wypad jak najbardziej udany i pouczający. Muszę wam powiedzieć, że asekuracja się na wzajem przy stosunku wagowym 1,6 to jest coś :D Niezłym mykiem jest też obciążnik który jest do wykorzystania przy takich właśnie różnicach wagi :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Mur jest rzeczą jak najpozytywniejsiejszą.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Idę spać bo sami widzicie jaki tytuł tu mamy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Podstawowa zasada (...) brzmi: tłucz głową w mur, coś się w końcu rozleci (...)."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Stephen King — Mroczna połowa (&lt;i&gt;I Nadzienie durniów; rozdz. ósmy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"ej a z lacia chcesz? :&gt;" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;O&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;PS&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Bym zapomniał pozdrawiam drugiego Bożydara :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1924114102879855741?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1924114102879855741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1924114102879855741' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1924114102879855741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1924114102879855741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/butelka-wody-podpiera-mi-glowe-bo-mi_20.html' title='&quot;butelka wody podpiera mi glowe bo mi sie jej trzymać nie chce&quot; - R!'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4548502883184532526</id><published>2008-03-16T16:52:00.003+01:00</published><updated>2008-03-16T17:31:08.007+01:00</updated><title type='text'>Sfabrykowany Krajobraz</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Film dokumentalny, opowiada o podróży fotografa Edwarda Burtynsky`ego i jego pracy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Burtynsky zastanawia się jak ludzie, a właściwie przemysł wpływa na świat. Stwierdza, że przemysł też jest krajobrazem. Pokazuje jak wygląda krajobraz industrialny. Demonicznie wielki, przerażający, inny, niebezpieczny.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Film niemal w całości poświęcony jest chinom. Z oczywistego powodu. Jeżeli komuś wybór wydaje się niezbyt oczywisty, to po obejrzeniu tego filmu zrozumie. W większości przypadków nie szokowało mnie to co zobaczyłem ale sam rozmiar zjawiska. Na prawdę nie miałem pojęcia co to znaczy przemysł. Rozmiary fabryk, składowisk, magazynów, zanieczyszczeń są... ? niewiarygodne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Chiny są monstrualne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Chyba najbardziej szokujące było to, że chiny skupują złom różnego rodzaju (elektroniczny, metalowy) z całego świata! Przywożą to do siebie i całe miasteczka zajmują się "recyclingiem" takich odpadów. Trudno nazwać to recyclingiem jest to robione w nieodpowiedni sposób i generuje mnóstwo zanieczyszczeń. Na przykład odzyskiwanie metali z części elektronicznych, płytek drukowanych gdzie podobno na 5-10km od miasteczka czuć toksyczny smród...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Albo mieszkańcy miast burzący je własnymi rękami aby po zalaniu (wielkie tamy m. in. ta na Jangcy) mogły pływać statki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W filmie często wyświetlane są świetne fotografie Burtynsky`ego. Na prawdę warto zobaczyć ten film, dowiecie się dlaczego wszystko produkowane jest w chinach i dlaczego jest takie tanie. Uprzedzam, że pierwsze 7 min może wydać się nudne ale wytrwajcie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Na zachętę zwiastun i kilka zdjęć:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: trebuchet ms; text-align: center;"&gt;&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.mercuryfilms.ca/misc/Man_Land_trailer.mov"&gt;Zwiastun&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://internetservices.readingeagle.com/blog/moviehouse/manufactured%20landscapes.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://internetservices.readingeagle.com/blog/moviehouse/manufactured%20landscapes.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.inhabitat.com/wp-content/uploads/edburtynsky2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.inhabitat.com/wp-content/uploads/edburtynsky2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.businessweek.com/innovate/next/archives/CHNA_STE_TAN_10_05.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.businessweek.com/innovate/next/archives/CHNA_STE_TAN_10_05.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.nextnature.net/research/wp-content/uploads/2007/08/shb_12_00.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.nextnature.net/research/wp-content/uploads/2007/08/shb_12_00.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;"Pozwalając na pojawienie się człowieka, natura popełniła coś więcej niż błąd: zamach na siebie samą."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://cytaty.eu/autor/emilcioran.html"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Emil Cioran&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4548502883184532526?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4548502883184532526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4548502883184532526' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4548502883184532526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4548502883184532526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/sfabrykowany-krajobraz.html' title='Sfabrykowany Krajobraz'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4401370302417494238</id><published>2008-03-14T23:47:00.002+01:00</published><updated>2008-03-15T10:35:08.141+01:00</updated><title type='text'>Niematojak</title><content type='html'>się napić ze znajomymi :DD Taki mały wypasik :&gt;&lt;br /&gt;Zaprawdę powiadam wam, pierdoły do głowy przychodzą (lol2)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiszę tu kawał :P Bo nie ma po co tworzyć nowego postu na razie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzech facetów oszczędzało przez całe życie żeby pojechać na wakacje do Afryki.&lt;br /&gt;W końcu po dwudziestu latach pojechali i siedzą w lepiance.&lt;br /&gt;Jeden z nich:&lt;br /&gt;1 - może by tak zrobić flaszkę?&lt;br /&gt;2 - nie po to oszczędzałem 20 lat żeby się teraz nawalić&lt;br /&gt;3 - jestem za&lt;br /&gt;Dwóch poszło. Wypili flaszeczkę i nawaleni wracają. Ich kolega leży pożarty przez krokodyla tak, że tylko głowa wystaje. Jeden z nawalonych: ty, patrz on na flaszeczkę skąpi a śpiworek to z Lacosta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4401370302417494238?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4401370302417494238/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4401370302417494238' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4401370302417494238'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4401370302417494238'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/niematojak.html' title='Niematojak'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1002715764452227617</id><published>2008-03-13T17:08:00.006+01:00</published><updated>2008-03-13T18:39:06.523+01:00</updated><title type='text'>Synfonia katowic</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Takie rzeczy to się na youtubie ogląda!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;I zapewniam was, że to nie jest krótkometrażowy, ultraniskobudżetowy film komórkowy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przeżyłem to dziś rano. Wjeżdżając do centrum Katowic autobusem (tuż przed rondem) usłyszałem dźwięki instrumentów dętych. A właściwie zgrai takich instrumentów. Patrząc przez okno zauważyłem, że 6-8 facetów wydobywających dźwięki z dźwiganych "trąb". Pomyślałem pogrzeb. Może jakaś szybka próba jakiegoś zespołu przed występem?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wtem za plecami usłyszałem rozmowę która tyczyła się owych grajków. Wynikało z niej, że od jakiegoś czasu chodzą po Katowicach i odchamiają mieszkańców. Pomyślicie - zacna inicjatywa. Cóż, panowie umilali poranek (przed 8 godziną dnia) mieszkańcom wielkiego i bardzo długiego bloku stojącego przy (?) ul Korfantego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jak tylko wydostałem się z autobusu odezwały się we mnie instynkty fotoreportera więc podążyłem na na miejsce wydarzeń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Orkiestra" przyjęła strategię umożliwiającą odbiór na całej (jak przypuszczam) długości bloku. Po chwili gry w jednym miejscu przenosili się dalej. Co wskazywało im kiedy zmienić miejsce? Oczywiście zachwyt publiczności. Trudno powiedzieć, czy publiczność była w niebo czy w piekło wzięta. Rzucali. Sam widziałem. Nie zważając przy tym na auta zaparkowane pod oknami. Czym rzucali? Nie widziałem dokładnie. Białe woreczki/pakunki? Coś takiego. Przypuszczam, że w środku była zapłata za występ :] Nie widziałem doniczek, kapci i innych fantów. Aby zebrać zapłatę poszczególni członkowie ekipy na moment odłączali się od zespołu i zbierali to co spadło im z nieba:D Co też można zobaczyć pod koniec.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zjawisko nader interesujące. Niestety nie miałem okazji wysłuchać pełnego repertuaru. A oto i próbka. Nagranie z telefonu. Jakoś gorzej niż fatalna :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;object width="320" height="266" class="BLOG_video_class" id="BLOG_video-9ff7fa5de48eb786" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/get_player"&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF"&gt;&lt;param name="allowfullscreen" value="true"&gt;&lt;param name="flashvars" value="flvurl=http://v9.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D9ff7fa5de48eb786%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331665243%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3DF869D810D898566FBBD65D05CACCF68763F5943.6188F56B8BC8B8F3FA0DE764FA6FE7E112F6E69F%26key%3Dck1&amp;amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D9ff7fa5de48eb786%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D1qd8iFGtjUeNCV5--ie6lY79bcE&amp;amp;autoplay=0&amp;amp;ps=blogger"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/get_player" type="application/x-shockwave-flash"width="320" height="266" bgcolor="#FFFFFF"flashvars="flvurl=http://v9.nonxt5.googlevideo.com/videoplayback?id%3D9ff7fa5de48eb786%26itag%3D5%26app%3Dblogger%26ip%3D0.0.0.0%26ipbits%3D0%26expire%3D1331665243%26sparams%3Did,itag,ip,ipbits,expire%26signature%3DF869D810D898566FBBD65D05CACCF68763F5943.6188F56B8BC8B8F3FA0DE764FA6FE7E112F6E69F%26key%3Dck1&amp;iurl=http://video.google.com/ThumbnailServer2?app%3Dblogger%26contentid%3D9ff7fa5de48eb786%26offsetms%3D5000%26itag%3Dw160%26sigh%3D1qd8iFGtjUeNCV5--ie6lY79bcE&amp;autoplay=0&amp;ps=blogger"allowFullScreen="true" /&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Tak w tytule jest umyślny błąd. Gra słowna itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS&lt;br /&gt;Dziś czytałem krótki artykuł o Franciszku Starowieyskim wybitnym polskim grafiku, malarzu. Muszę powiedzieć, że jego prace jak teraz oglądam są bardzo świetne :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/0/0b/Starowieyski1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/0/0b/Starowieyski1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bi.gazeta.pl/im/9/5017/z5017269X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://bi.gazeta.pl/im/9/5017/z5017269X.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Nie ma nic wstrętniejszego niż muzyka bez ukrytego znaczenia."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Fryderyk Chopin&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1002715764452227617?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='enclosure' type='video/mp4' href='http://www.blogger.com/video-play.mp4?contentId=9ff7fa5de48eb786&amp;type=video%2Fmp4' length='0'/><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1002715764452227617/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1002715764452227617' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1002715764452227617'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1002715764452227617'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/synfonia-katowic.html' title='Synfonia katowic'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1179400527611498363</id><published>2008-03-11T21:47:00.011+01:00</published><updated>2008-03-11T23:01:47.762+01:00</updated><title type='text'>Zapakowano dziś</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Stwierdziłem Tomkowi: "&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;a @#$% napiszę na blogu coś". Przegięcie powiadacie? Muszę wam zeznać, że tak to ze mną jest, raz mi się pisać chce, dwa nie chce, trzy jestem zmęczony. Teraz zachodzi trójka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie wymyśliłem, że genezę tytułu (jak zawsze u mnie - znaczący) odgadniecie dziś sami. Wiem, że wiele od was wymagam. To nie jest ironia. Osoby które miały niewątpliwy zaszczyt poznania mojej osobistości, wiedzą o moim skomplikowanym toku rozumowania i kojarzenia. Często jest on przedmiotem wyśmiania ale mi się podoba. Narcystycznie? Nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba się długi post zapowiada. Pomyśleliście tak? Nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpis będzie długi tak jak długi był dzień. A w ogóle to zaczniemy od wczoraj! :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbował ktoś kiedyś resuscytacji? Wierzę, że wiemy co to znaczy. Ja wczoraj miałem okazję! resuscytować 15 tulipanów. Dlaczego piętnaście? Bo dziewczyn w grupie mamy 16. Dlaczego 16? Bo 8 marca był dzień kobiet. Dlaczego wczoraj? Nie za dużo już tych pytań?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A robi się to tak: Mając 15 podzdechniętych kwiatków wsadzamy je do wanny z zimną wodą. Mając nadzieję. Wyjmujemy, zastanawiamy się czy nadzieja ma dzieci (znamy to? nie? nie chce mi się pisać). Zaglądamy do Boskiej Komedii i czytamy na głos "Porzućcie wszelką nadzieję" Przyswajamy. Idziemy spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstajemy i zaczynam tu opisywać dzień dzisiejszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na informatyce nosiliśmy meble. Takie biurowe. I worda uczyliśmy się obsługiwać. Przy czym muszę powiedzieć, że pierwszy raz w historii lekcji informatyki czas poświęcony na worda nie był czasem straconym! rly.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później przyjąłem na twarz limecyklinę. Chwilę potem czytałem w pośpiechu ulotkę, czy nie ma poważnych interakcji z alkoholem! Spokojnie :P Nie popiłem etanolem:&gt; Dopiero miałem zamiar go spożyć. Okazało się, że w ulotce o alkoholu nie ma słowa. Zdania też nie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12 kręgli i jedna kula. Czyli kulaliśmy dropsy na kręglach. Wypadzik na godzinkę z dwoma dziewojami. Zdrówko wam. Jako, że dziś był dzień kobiet to dziewczyny wygrały :] Gratulacje dla NG i Magdaleny :D Tu też pozwoliłem sobie sprawdzić, co też producent Tetralysalu miał na myśli nie wpisując alkoholu w ulotkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pizze 2, jedna dla Tomka, 2ga dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tutaj ruszyło nas sumienie. Skrucha. Uświadomienie. Idzie wiosna. Trzeba było spalić pizze. Nie spaliliśmy lokalu telepizzy ale udaliśmy się na siłownię. Tak jest :D Tak przykoksaliśmy, że nie umieliśmy  stamtąd&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt; wyjść&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dnia kobiet dzień kulminacyjny czyli dawanie prezentów. Naszym dziewczynom - 16stu. Wiem, że poligamia jest nielegalna :] Podarowaliśmy... Nie, nie tulipany:P Słoniki. Takie fajniutkie. Co miały taki balonik na trąbie i można go było nadmuchać przez taką rurkę i jak uchodziło z niego powietrze to tak GŁOśnoooo trąbi to wszystko. I takie kuleczki cukierkowe były też przytroczone (ha, jakie fajne słowo! nie do końca poprawnie użyte, ale who cares?)do słoników.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z organów podać należy jeden fakty. Dyżurny, ma obowiązek zutylizować resztki sodu powstałe przy próbie  lassaigne'a. Dziś gwiazdą był Tomek, co to stwierdził, że sprawdzi jak zapalić kosz sodem. I sprawdził :D Zaprawdę powiadam wam, fajnie śmierdzi (lol2). No dobra nie było żywego ognia. I nie było bardzo groźnie, ale zdziwko było jak zaczęło śmierdzieć z kosza. Kto uratował sytuację? Chlusnąłem wodą z mytych próbówek w kosz. Tak jest! Macie rację! Brawo! Chlusnąłem wodą w sód! :D Nie no dobra. Tego sodu tam już w sumie, praktycznie nie było. I ten chlust pomógł. :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu bym zacytował Bożydara drugiego :&gt; Ale lubię ją więc nie zacytuję :D. Poszukam czegoś odpowiedniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"O szyderstwie chemii świadczy fakt, że to, co dzięki niej miało moc przyciągania, z czasem zaczyna odpychać."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Lidia Jasińska — Poufałostki&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Bym niemal był zapomniał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś ośmieli się zgadnąć skąd wziął się tytuł?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chcę słyszeć na uczelni o kwiatkach! To do ciebie NG :P Bo nikt inny tu chyba nie zagląda od nas z dziewczyn. Pozdro Ci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1179400527611498363?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1179400527611498363/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1179400527611498363' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1179400527611498363'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1179400527611498363'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/zapakowano-dzi.html' title='Zapakowano dziś'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7286164561803128080</id><published>2008-03-08T09:19:00.004+01:00</published><updated>2008-12-13T06:01:28.925+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>Tytułem jest dziś oczywiście data :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inaczej przecież być nie może. Chciałbym tu złożyć życzenia wszystkim kobietom :* Co by wam się dobrze żyło :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak ładnie, oczywiście dla was zakwitł mój skrzydłokwiat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R9KLNNSKmgI/AAAAAAAAAKo/IM3eKak_L-I/s1600-h/P1040636.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R9KLNNSKmgI/AAAAAAAAAKo/IM3eKak_L-I/s320/P1040636.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175351980822534658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chyba znów dam więcej niż jeden cytat. Dlaczego ? Taki prezent dla kobiet :P Najpierw taki który mi się bardzo podoba, następne - totalna rozwałka i marazm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wiedzieć [wiele o kobietach] to nikt nie wie, ani Freud, ani one same, ale to jest jak elektryczność, nie trzeba wiedzieć, jak działa, żeby cię kopnęło."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Carlos Ruiz Zafón — Cień wiatru » Fermín Romero de Torres (Trzymać fason, 1953, 11)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Jonathan Carroll — Białe Jabłka (Wielkie, głębokie "może")&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Moje życie jest żałosne. Ostatni raz byłem w kobiecie zwiedzając Statuę Wolności."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Woody Allen&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Stanisław Jerzy Lec&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Czy istnieje coś gorszego niż miłość brzydkiej kobiety? Owszem - przyjaźń pięknej kobiety."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Albert Camus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7286164561803128080?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7286164561803128080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7286164561803128080' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7286164561803128080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7286164561803128080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/tytuem-jest-dzi-oczywicie-data-inaczej.html' title=''/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R9KLNNSKmgI/AAAAAAAAAKo/IM3eKak_L-I/s72-c/P1040636.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5894836212481892040</id><published>2008-03-03T22:37:00.003+01:00</published><updated>2008-03-07T22:21:22.716+01:00</updated><title type='text'>Stolica niegościnna być się okazała</title><content type='html'>To znaczy, że nie ugrałem tego co ugrać chciałem :&gt; No bywa. Byli lepsi ode mnie i trudno :) Pierwszy mecz miałem rozstawiony z Fazim (zajął 2gie miejsce) i niestety z nim wtopiłem :/. Później 2 czy 3 mecze wygrałem a później spotkałem się z Nightmare`m którego pojechałem na instalu, wtopiłem na sro i prawie pojechałem na WTP(turniej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sam nie wiem dlaczego głosowałem na mapy Simple i WTP(turniej). Bardzo małe mapy, które owocują szybkimi seriami spawnkillu. Ale pamiętam, że w Częstochowie na simplu nieźle mi szło.&lt;br /&gt;W każdym razie nie zwalam na mapy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Organizatorowi turnieju Buzkowi, nie można chyba nic zarzucić. Turniej odbywał się w szkole w sali informatycznej. Bardzo dobre warunki na które składała się sala z chyba 30stoma komputerami o tej samej specyfikacji (bez problemu ciągnęła rf`a), na monitorach LCD. Na szczęście komputery miały wejścia USB z przodu co znacznie ułatwiło podpinanie własnego sprzętu. W sali znajdował się również projektor na którym można było śledzić niektóre mecze a czasem drzewko turniejowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze, że wszystko działało i było gotowe do gry. Organizacja plasuje się między tą z turniejów w Zabrzu i Częstochowie :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atmosfera na turnieju była świetna. Wielu znajomych i część "nowych". Jakoś tak wyszło, że nie bardzo obchodziła nas integracja z "nowymi" i skupiliśmy się na odświeżaniu starych znajomości.&lt;br /&gt;Dobrze się bawiliśmy i dobrze nam się grało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zwykle większość (cały Śląsk i inni) mieszkali w jednym miejscu, co stwarzało świetną okazję do świętowania ponownego spotkania. Tak więc wieczorem po pierwszym dniu zebraliśmy się w naszym hotelu, i spożyliśmy wietnamskie jedzonko (bardzo dobre i tanie). A następnie popiliśmy :] Popiliśmy tak, że na 2gi dzień nikomu nic się nie chciało. No, może oprócz jedzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo zmęczenia 2giego dnia całkiem fajnie mi się grało. Wszystko było by idealnie gdybym wygrał :P Niestety nie było idealnie :&lt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie bardzo pozytywna sprawa taki turniej rf`a  :) Polecam wszystkim :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To chyba by było na tyle :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Składam oczywiście gratulacje Buzkowi który wygrał turnieja :&gt; Należało mu się ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś cytaty 2 bo bardzo oba mi się podobają. Autor ten sam.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Ponieważ jednak wszyscy kochają sukces, trzeba - bodaj w trosce o symetrię - by był ktoś, kogo pociąga porażka."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Sukces nie zawsze ciągnie za sobą drugi sukces; za porażką w ślad idzie następna. &lt;/span&gt;&lt;em style="font-weight: bold;"&gt;Przeznaczenie&lt;/em&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jest słowem mającym sens jedynie w nieszczęściu."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Emil Cioran — Zeszyty 1957-1972&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;=RfD= Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5894836212481892040?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5894836212481892040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5894836212481892040' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5894836212481892040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5894836212481892040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/03/stolica-niegocinna-by-si-okazaa.html' title='Stolica niegościnna być się okazała'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3336675732118688578</id><published>2008-02-28T19:28:00.005+01:00</published><updated>2008-02-28T19:57:48.325+01:00</updated><title type='text'>Pięćset osiemnaście eMiXów</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niektórzy z was wiedzą, iż ongiś ciorałem ostro w Red Faction. Bardzo fajną grę która swego czasu była przełomem bo wprowadziła możliwość niemal dowolnej deformacji świata przez gracza. Przy pomocy materiałów wybuchowych oczywiście. Zamiast przechodzić więc drzwiami można było sobie zrobić dziurę w ścianie i przejść przez ścianę. Element ten oczywiście został mocno wybudowany w tryb single player. Autorzy pierwszej części (jedynej słusznej), postarali się aby Geo-Mod, bo tak nazywa się ta technologia, miała też swój udział w trybie multi player. Mapy w MP są tak zaprojektowane, że na każdej można wysadzić sobie alternatywne drogi czy dostać się do ukrytych pomieszczeń.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;RF to świetna gra, ale czasy świetności ma już dawno za sobą. Teraz stoi mniej niż 100 serverów na których gra garstka ludzi (jednocześnie w porywach może z 50). Właściwie to taki los czeka chyba każdą grę... no może poza serią quake, cs, sc, warcraft, hl. Szkoda bo RF na prawdę ma potencjał. Niestety producenci gry zawiedli na całej linii jeżeli chodzi o drugą część. Plastikowa, odarta z klimatu, bez MP na PC!!!. Niedawno pojawiły się informację o trzeciej części która na nasze nieszczęście ma być TPP :/ DRAMAT! Tutaj bliższe informacje -&gt; &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://www.gram.pl/news_9ATrG,3_Red_Faction_3_szczegoly.html"&gt;Red Faction: Guerrilla&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;No nic, zobaczymy co im z tego wyjdzie, choć mam najgorsze przeczucia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;RF ŻYJE. A najlepszym tego dowodem jest turniej w Warszawie który rozpoczyna się jutro. Oczywiście mnie tam nie zabraknie :&gt; właśnie w tym celu zaopatrzyłem się w Logitech MX518. Czyli legendarną mysz dedykowaną dla graczy. Faktycznie jest wypasiona. Dobrze wykonana, absolutnie świetnie leży w dłoni, przycisków ma tyle ile ma być (rozwalają mnie myszy które mają 23895729345 przycisków nie wiadomo po co). Prostota, funkcjonalność, precyzja i dokładność. Wszystko to za 159 pieniędzy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Szkoda tylko, że tak późno ją zakupiłem. Mało czasu na przyzwyczajenie się do wysokiej czułości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Gdyby ktoś zainteresował się RF`em to jestem w stanie zapewnić grę:&gt; Nie wymaga cd-key`a do gry w sieci :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dawno już tu nie pisałem co tam u mnie więc napiszę tylko, że zakończyłem już sesję :D hell yeah. Napiszę też, semestr ten może być ciężkostrawny :&gt; Choć wydawał się bułką wybornym masełkiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jak wrócę z turnieju to napiszę :&gt; A może napiszę z turnieju? Zobaczymy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niestety tak jak czasy świetności rf`a przeminęły, tak i moja forma osłabła, trochę :P. Nie mniej jednak będę ostro walczył, bo w 1vs1 brakuje mi tylko tego pierwszego tytułu bo 2gi i 3ci już mam :P Więc trzymać paluchy od jutra! Nie puszczać. Nie obchodzi mnie, że są wam potrzebne. Mi potrzebne są bardziej. Wy też nie lubicie przegrywać rajt? No to sami widzicie. Nie macie wyjścia.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"W życiu nie chodzi o to, żeby zwyciężyć, ale żeby uczestniczyć."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Maria Venturi — Szept wspomnień (Część druga; rozdz. XIII)&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;=RfD=  Rey &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3336675732118688578?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3336675732118688578/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3336675732118688578' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3336675732118688578'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3336675732118688578'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/02/piset-osiemnacie-emixw.html' title='Pięćset osiemnaście eMiXów'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-78271838914780106</id><published>2008-02-23T22:01:00.001+01:00</published><updated>2008-02-23T22:01:38.857+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-78271838914780106?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/78271838914780106/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=78271838914780106' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/78271838914780106'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/78271838914780106'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/02/rey.html' title=''/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5114279405891799882</id><published>2008-02-15T10:40:00.009+01:00</published><updated>2008-02-15T17:33:30.900+01:00</updated><title type='text'>Zeznania i pokuta...</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Spowiedź Święta? Trochę nieładnie było by ją nazywać "zeznaniami" ale czy nie można? Nie wiem czy można, w każdym razie ja tego nie robię (lol). &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wczoraj były walentynki czyli święto zakochanych, kochających i kochanych. I w taki dzień co ja robiłem? Ja zeznawałem :] Nie tym razem to nie gra słowna i wprowadzanie was w błąd. Zeznawałem na policji :D. Czysty wypas conie? Pytanie: Zeznawał jako poszkodowany czy sprawca? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kto się ośmieli zagadnąć? Z jednej strony czy ja! mógł bym coś przeskrobać? (lol2) Z drugiej strony dlaczego nie mógł bym czegoś przeskrobać?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Moje oświadczenie dotyczyło chyba sprawy korupcyjnej, tyle udało mi się przeczytać z papierów, które nieopatrznie leżały na biurku.&lt;br /&gt;Niestety nie zostałem brawurowo zatrzymany przez CBA czy ABW czy jakie tam służby. Kulturalnie zostałem poinformowany przez telefon. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;No dobra byłem poszkodowanym :D A przynajmniej moje zeznania miały taki charakter. Chodzi o jakieś przekręty dokonane przez lekarza który badał przyszłych studentów na ŚUM. Dawno temu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dawno dawno temu, za siedmioma blokami, za siedmioma trawnikami, za siedmioma drogami. Właśnie! To było bardzo dawno temu. Mniej więcej dwa lata. A musiałem odpowiadać na pytania takie jak data, miejsce, nazwa, personalia. Skąd ja takie rzeczy mam pamiętać. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Początek - lajcik coś tam o mnie. Następnie pan policjant zaczął pytać o wyżej wymienione rzeczy... Przypomniałem sobie miejsce ale nic poza tym. Mam nadzieję, że reszta rzeczy które mu tam podsunąłem jakoś mieści się w granicach "prawdy".&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wyglądało tak jak w W11? Nie wyglądało. Budynek wewnątrz brudny, stary, zaniedbany. Biura bardzo ciasne, zagracone a policjanci piszą jednym, dwoma palcami :| Muszę jednak nadmienić, że trwał tam remont więc może się coś poprawi. Co do pisania na klawiaturze, do policjantów nic nie mam, mogą nie umieć bo mają umieć co innego. Jednak nie mogę zdzierżyć kiedy pracownik biurowy nie pisze wszystkimi palcami. W dodatku zamiast patrzeć na monitor patrzy na klawiaturę. Jakaś porażka. Nauczenie się pisania wszystkim palcami nie jest trudne.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ciekawe jest to, że jako "świadek" mam prawo domagać się dostępu do akt sprawy :D Policjant mnie o to zapytał i ciekawy byłem co i jak ale stwierdziłem, że skoro wiedza ta nie ociera się nawet o tajemnice wszech stworzenia to nie jest warta zachodu. Wschodu też nie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Za co więc ta pokuta? No jak to za co wielki post mamy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pokta - tak figurowała ta pozycja wczoraj w multikinie. Film. Siedem nominacji do oscara, 14 nominacji BAFTA, najpiękniejsza suknia w historii kina. Trzeba czegoś więcej? Nominacja za najlepszą muzykę - jeżeli Pokuta jej nie zbierze to będę zastanawiał się nad odebraniem sobie albo komuś życia. Muzyka w tym filmie jest nieokiełznana. Nominacja za zdjęcia - absolutnie tak! - w bibliotece, w fontannie, mała Briony i wiele innych scen! Najlepsza aktorka drugoplanowa mała Briony - raczej jej się należy. Z tą postacią wiązałem największe nadzieję na początku filmu. Reszty nominacji nie będę komentował :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co do samego filmu to bardzo mi się podobał. Niemniej miał jedną wadę. Oczywiście subiektywna opinia której np nie podziela Joanna. Otóż były ze 2-3 sceny które przeciągały film i na razie nie widzę głębszego ich sensu. Pokazanie cierpienia, ok. Mnie nużyły. Może byłem zniecierpliwiony po prostu. Natomiast początek filmu i jego zakończenie są świetne. Szczególnie zaintrygował mnie początek. Później ta część główna trochę mnie rozczarowała. A koniec znów wyprowadził na prostą. 8/10.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;A kiedy wracaliśmy z kina kto nas zatrzymał? Policja. Ah co to za dzień! :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Cytat miał być z filmu. Nie jest. Obejrzycie film, przypomnicie sobie to zdanie, i będziecie wiedzieć jakie słowa tu miał być.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Zapraszacie świadka, kiedy chcecie dobrze mówić o sobie: a kiedyście go już omotali, aby dobrze o was myślał, sami zaczynacie myśleć dobrze o sobie."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Fryderyk Nietzsche&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5114279405891799882?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5114279405891799882/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5114279405891799882' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5114279405891799882'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5114279405891799882'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/02/zeznania-i-pokuta.html' title='Zeznania i pokuta...'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2501514266301615546</id><published>2008-02-13T10:43:00.012+01:00</published><updated>2008-02-13T13:05:45.375+01:00</updated><title type='text'>Godziny życia w szczycie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Czyli to co jeszcze lubię w tym życiu :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak sobie człowiek ma 20 lat i studiuje i myślę sobie, że to jest nieźle wyczesany kawałek życia. W moim przypadku na razie najlepszy :] Taki człowiek nie powinien rozpamiętywać przeszłości i nadto zastanawiać się nad swoją przyszłością. Oczywiście jakieś tam plany poczynić trzeba, a najlepiej zrobić to spoglądając wstecz. W każdym razie czas planowania powinien być jak najkrótszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niby dlaczego? Źle zaplanujesz, to sobie położysz całe życie. Not tru. W życiu jest za dużo zmiennych i nie da się wszystkiego przewidzieć, a poza tym co to by było za nudne życie. Dramat.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ja mam dużo różnych pomysłów, jedne są bardziej ciekawe inne trochę mniej zryte. Mogę jednak powiedzieć, że za każdym razem gdy coś wymyślę to jest to przebłysk. Flashbang  i jest. Takie koncepcje wychodzą mi najciekawiej. Później jest planowanie które jest dosyć przyjemne ale wiem, że jak za długo planuję to mam tendencję do przedobrzania :&gt; Poza tym im więcej planuję tym mniej czasu mam na wykonanie. Jestem przypadkiem który często ma słomiany zapał :P Nie zawsze, ale zdarza się niestety. Dlatego ważne jest żebym szybko przystępował do pracy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Wszystko więc sprowadza się do nierówności: planowanie ( wykonanie.&lt;br /&gt;Tak też jest z życiem wg. mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj po godzinie 23 dzwoni do mnie niejaki Skała i mówi, że puszczają film. No to ja w śmiech. On w śmiech. Przez całą rozmowę się więc śmialiśmy do siebie. Ale o co chodzi?  Wczoraj miał się odbyć "wieczorek filmowy". Wielkie wydarzenie filmowe, dostępne tylko dla elit tego świata. Wszystko jest tam szczególne. Miejsce - pokój - cóż to jest za wzniosła nazwa. Obraz wyświetlany na monitorze LCD - po prostu nie chcecie znać przekątnej tego monitora - to i tak nie pozwoli wam zrozumieć efektu. Jedzenie - jak powiem, że były świeżutkie wiśnie w niezwykle starym alkoholu w wyśmienitej czekoladzie to wystarczy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najważniejsze, a właściwie najważniejsi jednak byli ludzie. Co to są za ludzie! Uśmiechają się niemal bez przerwy, śmieją się szczerze i w odpowiednich momentach. Zaprawdę powiadam wam - doborowe towarzystwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieło które oglądaliśmy to "Godziny szczytu 3"  Wyśmienity film. Błyskotliwy humor, piękne ruchy aktorów (i aktorek, też).  A później oglądaliśmy śmiechowe obrazki :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img297.imageshack.us/img297/8381/kolomg1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://img297.imageshack.us/img297/8381/kolomg1.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img297.imageshack.us/img297/98/dainnepytaniavu8.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://img297.imageshack.us/img297/98/dainnepytaniavu8.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img297.imageshack.us/img297/6324/egzamzi3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 270px; height: 244px;" src="http://img297.imageshack.us/img297/6324/egzamzi3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.humorpage.pl/obrazki2/inne/dol.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 208px; height: 198px;" src="http://www.humorpage.pl/obrazki2/inne/dol.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://tentacle.gildia.info/s/src/1185041590777.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://tentacle.gildia.info/s/src/1185041590777.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;I wiele, wiele innych :&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzisiaj dwa będą tu cytaty. Jeden mnie zniszczył:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Bez wątpienia byłbym chrześcijaninem, gdyby chrześcijanie byli nimi przez 24 godziny na dobę."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Mahatma Gandhi&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Drugi pasuje do posta:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Do głowy wpadają pomysły od wewnątrz."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Stanisław Jerzy Lec&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2501514266301615546?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2501514266301615546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2501514266301615546' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2501514266301615546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2501514266301615546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/02/godziny-ycia-w-szczycie_1274.html' title='Godziny życia w szczycie'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1380775292911268209</id><published>2008-02-09T16:36:00.000+01:00</published><updated>2008-02-09T17:26:09.707+01:00</updated><title type='text'>"nie"osobiście zwięźle ale ciekawie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Zacznijmy od genezy. Na blogu mojego kolegi Keii`a którego adres to: &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://nippun.aevi.pl/dotmemories/"&gt;http://nippun.aevi.pl/dotmemories/&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;  prócz ciekawej treści posta na zakończenie autor serwuje nam ciekawostkę :&gt; Właściwie stąd wziął się pomysł cytatów u mnie ;P. W każdym razie Kiedyś ciekawostką były frazy wyszukiwane w wyszukiwarkach przez które ludzie wchodzili na bloga :&gt; Znów postanowiłem zgapić motyw :] Podobno dobre wzorce należy powtarzać :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Najciekawsze frazy przez które wchodzono na tego bloga:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;betoniarka przemysłowa - mój faworyt :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;atrament z długopisu na rekach&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;stroje regionalne państwa bhutan&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;fluoksetyna&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;dlaczego mam slaba pamiec??&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;bauhaus ruch&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;1-3-dibromopropan&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;szisza kraków&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;ile kosztuje samsung beyonce ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;chaczapurii&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;yhh&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;a najczęściej bo aż 11 razy wchodzono przez frazę "na tapczanie siedzi leń" wpiszcie sobie w google i zobaczcie na którym miejscu jest mój leniwy blog &lt;lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Śmierć jednostki to tragedia - milion zabitych to tylko statystyka."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Józef Stalin&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms; color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1380775292911268209?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1380775292911268209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1380775292911268209' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1380775292911268209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1380775292911268209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/02/nieosobicie-zwile-ale-ciekawie.html' title='&quot;nie&quot;osobiście zwięźle ale ciekawie'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-910127754419008557</id><published>2008-01-29T20:25:00.001+01:00</published><updated>2008-12-13T06:01:29.486+01:00</updated><title type='text'>Bauhaus</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Czyli większość (lol) &lt;/span&gt;&lt;lol style="font-family: trebuchet ms;"&gt; już wie, że będzie o sztuce. Czyli większość (lol2) &lt;lol2&gt;wie, że będzie o sztuce funkcjonalnej, wzornictwie. Teorię sobie na dziś odpuśćmy :P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dawno już temu bo na gwiazdkę stałem się posiadaczem pewnego flakonu (:*). Flakon zawiera  perfumy. Nic w tym dziwnego. I jaki to ma związek z Bauhausem? W dzień kiedy ów flakonik dostałem dobrze się mu przyglądałem. Bawiłem się nim (bo ja lubię się bawić różnymi rzeczami i je oglądać), i nagle dostrzegłem pewien zamysł twórcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odezwały się we mnie duchy przeszłości, duchy które widzieć nauczyłem się na języku polskim z panem M. Sporoniem. Którego pozdrawiam (lol3) &lt;lol&gt;. Zacząłem ANALIZĘ!. Starałem się odgadnąć co twórca opakowania chciał mi powiedzieć o nim samym i zawartości. (Czy ja czasem nie mam zrytej psychy?)&lt;czy ja="" nie="" mam="" czasem="" zrytej=""&gt; &lt;nie&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójrzcie na to zdjęcie, i zastanówcie się nad tą buteleczką. Co widzicie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/nie&gt;&lt;/czy&gt;&lt;/lol&gt;&lt;/lol2&gt;&lt;/lol&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-CJYPby8I/AAAAAAAAAKQ/m0vUbZuI-FM/s1600-h/puma1.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-CJYPby8I/AAAAAAAAAKQ/m0vUbZuI-FM/s320/puma1.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5160986795627498434" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Może jedno zdjęcie nie pozwoli wam tego dostrzec. Powiem wam o co mi chodzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ta butelka jest dynamiczna. Rusza się, a właściwie skacze. Zastanawiałem się dlaczego podstawa nie jest idealnie (nie wiem jak to określić) na środku tej elipsy. Dlaczego pompka nie jest na środku? Zobaczyłem, że to nadaje butelce niezwykły dynamizm. Jak by zaraz miała odskoczyć, przesunąć się. To znacznie uatrakcyjnia to opakowanie. Flakonik upodabnia się też  do sylwetki pumy która jest jakby wpisana w tą elipsę. Opisuje ruch kociaka. Muszę powiedzieć, że podoba mi się ta buteleczka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pewnie sobie myślicie. Jotodupca co ten synek mo we łbie i o czym myśli. No trudno :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobrze więc, pogrążajmy się dalej.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie chciałem o tym wszystkim pisać aż do dziś. Podczas rozwiązywania zadań z fizycznej uciekła mi gdzieś myśl (co niestety często mi się zdarza przy nauce :() i mój wzrok natrafił na stojącą na biurku buteleczkę. Ująłem ją więc w dłoń i począłem obracać. I co wtedy zobaczyłem ?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-FV4Pby9I/AAAAAAAAAKY/27hF3ngEJ1E/s1600-h/puma2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-FV4Pby9I/AAAAAAAAAKY/27hF3ngEJ1E/s320/puma2.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5160990308910746578" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-FpIPby-I/AAAAAAAAAKg/HEiIAIxji2M/s1600-h/puma3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-FpIPby-I/AAAAAAAAAKg/HEiIAIxji2M/s320/puma3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5160990639623228386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz myślicie. On jest jakiś pojebany. Prawie macie rację. Porównajcie te zdjęcia z pierwszym.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Widzicie to? Czy mam wam powiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dobra powiem wam. Spójrzcie na ilość perfum. Osoba która zaprojektowała to opakowanie jest geniuszem. Jest piękne, funkcjonalne i podstępne. Kiedy stoi tak jak stać powinno nie widać jak szybko ubywa zawartości. Wystarczy jednak obrócić buteleczkę o 90 lub 180 i już widzimy jak szybko nasze ulubione perfumy wyparowują. Piękne oszustwo. Człowiek aż chce być tak oszukiwany. Wydaje mu się, że tak powoli ubywa tych perfum (tak mi się właśnie wydawało) obraca buteleczkę i czar pryska. Niczym laciem w ryj. (tak jak to stwierdzenie w ogóle nie pasujące do reszty tekstu:P)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz myślicie. On jest genijalny. Genijalny inaczej!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Istnieje obecnie tylu geniuszów, że należy być zadowolonym, gdy niebo obdarzy nas dzieckiem, które nie jest genialne."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Georg Christoph Lichtenberg&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0); font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-910127754419008557?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/910127754419008557/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=910127754419008557' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/910127754419008557'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/910127754419008557'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/01/bauhaus.html' title='Bauhaus'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R5-CJYPby8I/AAAAAAAAAKQ/m0vUbZuI-FM/s72-c/puma1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-8249291207615018528</id><published>2008-01-21T23:05:00.002+01:00</published><updated>2008-01-21T23:29:49.708+01:00</updated><title type='text'>Sesja patologicznej sztuki elektronicznej w statystyce </title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po kolei :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zaczęła się &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;sesja&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;. Zaprawdę powiadam wam, nie jest to całkiem śmiechowa sprawa. Się trzeba uczyć, późno się spać chodzi i to nie z powodu imprezowania:/. Wstaje się wcześniej, człowiek się stresuje. Zaniedbuje siebie. Zapomina. Jednym słowem sesja wyzwala w człowieku najgorsze co może tylko być.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Sesja powinna być zakazana! Prowokuje bardzo negatywne uczucia. Człowiek niejednokrotnie ma ochotę coś unicestwić. Sprawa tyczy się nie tylko studentów. Można zauważyć swego rodzaju zło które wyzwala się w wykładowcach. Przez zło należy rozumieć zło - śliwość. Taki np Zawada jak dziś za przeproszeniem dopierdolił zadankami to nawet Kasia S. pochyliła czoło nad kartką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz o &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Patologicznej. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Co jest bardziej patologiczne niż patofizjologia? Ja nie wiem. Może to, że nie potafiłem rozpoznać zmian w tym co dostałem. Kurdę nie wiem czemu, ale nie idzie mi to rozpoznawanie tego. Foch z przytupem. Na szczęście speszyl tenks należą się pani dr Adamek-Wróblewskiej która to dała mi czi :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Sztuki elektronicznej&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; nie polecam! RLY. Rozumiem, że wiemy co to jest EA. Nie wiemy ? EA czyli Electronic Arts. Z moich ostatnich informacji (może z przed roku) wynika, że EA to drugi co do wielkości wydawca gier komputerowych na rynku po Ubisofcie (albo na odwrót? :P). W każdym razie EA robiło dobre gry. Napisałem robiło. Niestety ostatnio albo produkują chłam, albo ja trafiam na chłam sygnowany ich logo. Żeby nie być całkiem krytycznym powiem, że może to dlatego, że rosną moje wymagania w stosunku do produkcji rozrywki elektronicznej. W każdym razie Medal of Honor: Pacyfic Assault jest niedorobiony. Gra nie jest aż tak stara żeby były w niej aż tak duże niedociągnięcia jeżeli chodzi o fizykę, A.I., i jeszcze kilka spraw&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; statystyce &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;większość studentów przed sesyją to zakuwa mocno :P A student imieniem i nazwiskiem i pseudonimem którego nie wymienię &lt;lol2&gt; Ma czas na wstawiania narzędzi statystycznych na swojego bloga lol!&lt;/lol2&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;blockquote&gt;"Na wykształcenie powinno składać się żywe życie, a nie martwa nauka."&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Mikołaj Gogol&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wery suported baj mi&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 102, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-8249291207615018528?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/8249291207615018528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=8249291207615018528' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8249291207615018528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8249291207615018528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/01/sesja-patologicznej-sztuki.html' title='Sesja patologicznej sztuki elektronicznej w statystyce &lt;lol&gt;'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2459348573079714342</id><published>2008-01-15T17:03:00.000+01:00</published><updated>2008-12-13T06:01:29.902+01:00</updated><title type='text'>10^-3</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Do ostatniej chwili myślałem, że może jednak się uda... Nie udało się jednak :/ Pierwsze zadanie zdupiłem, wiem już gdzie zrobiłem błąd i faktycznie nie było opcji. Praktycznie to samo tyczy się zadania 3ciego, ale kur2 w zadaniu drugim sam wszystko ładnie napisałem i miałem wszystko fajniutko i dobrze poza tym, że nie napisałem * 10^-3 :/ Zrobiłem to działanie na kalkulatorze i to mnie zgubiło... Zawada nie chciał mi tego uznać chociaż dokładnie widział w którym momencie to działanie zrobiłem bo wynikało to z tego co napisałem tam. Wynik miałem dobry. Niestety do dr Zawady takie coś nie przemawia... No i muszę nadrobić teraz te 0,001 :| Przy objętości i jakości tego i przyszłego tygodnia to nie jest fun. rly&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;A to już nowy image :P Co tu dużo mówić :&gt; wszystko widać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R4zaJwmOmJI/AAAAAAAAAKA/aZh9L3UVWxk/s1600-h/okulary.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R4zaJwmOmJI/AAAAAAAAAKA/aZh9L3UVWxk/s320/okulary.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5155735534631295122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Ile razy mężczyzna patrzy na kobietę, szatan zakłada mu różowe okulary."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Bolesław Prus&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2459348573079714342?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2459348573079714342/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2459348573079714342' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2459348573079714342'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2459348573079714342'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/01/10-3.html' title='10^-3'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R4zaJwmOmJI/AAAAAAAAAKA/aZh9L3UVWxk/s72-c/okulary.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-8773301336580586670</id><published>2008-01-11T23:18:00.000+01:00</published><updated>2008-01-12T00:41:43.557+01:00</updated><title type='text'>Am I a Heretic ?</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ile razy tu psioczyłem na chemię fizyczną tego nie chce mi się nawet liczyć :D Zawsze na to narzekałem bo nie rozumiałem i nie umiałem. Teraz chcę wam powiedzieć, że zadanka z fizycznej to nie jest taka zła sprawa jakby się mogło wydawać. Dlaczego tak teraz sobie myślę, a wcześniej tak nie myślałem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kwestia tego czy coś lubię czy nie często zależy od tego czy to rozumiem czy nie. Zdarzają się oczywiście wyjątki do najznamienitszych niewątpliwie należą kobiety &lt;lol&gt;. Nie można ich jednak przyrównywać do fizycznej. Podczas uczenia się utwierdziłem się w przekonaniu, że Zawada faktycznie Zawadza w uczeniu się. Wszystko czego było mi trzeba żeby zrozumieć, to porządne po kolei ich rozwiązania. Logiczny i spójny ciąg rozwiązania. To wszystko. Te zadania są proste :&gt; Nawet matematyka nie jest tam taka trudna. Są całki ale całkiem przystępne. &lt;/lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pisałem dziś z tego kolosa i nawet jak nie zaliczę to cieszę się, że coś z tego w końcu zrozumiałem :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zastanawiam się właśnie czy do tak pozytywnego a za razem "herezyjnego" posta można jeszcze coś dodać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie przypomniałem sobie co chciałem napisać :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Doszła do mnie wreszcie płyta wygrana w radiowej trójce :D Steavie Nicks przyjechała do mnie. Koperta niczym czekolada, z bąbelkami nie uchroniła cennego opakowania przed nikczemnymi i brutalnymi pracownikami poczty polskiej i pudełko jest nieco uszkodzone - dramat! :P Nie zdążyłem jeszcze przesłuchać całego albumu który zatytułowany jest "Crystal Visions" i jak by tego było mało nosi miano the very best of! Jak dotąd po pobieżnym przerzuceniu utworów dochodzę do smutnej konkluzji. Marzenie numer siedem czyli siódmy utwór - Dreams (feat. Deep Dish) może okazać się jedynym który mi się bardzo podoba... Możliwe, że znajdą się jeszcze jakieś utwory które są "w porządku", niemniej nie jest to happy end z hollywoodzkim rozmachem. Mam za to dedykację od Aleksandry Kaczkowskiej :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Z drugiej strony nie jest to też "Epic Fail" które to wyrażenie często gości na ustach mojego brata jak również i na moich. Epic fail jest dość hermetyczny, bardziej niż nvm, brb, omg, npc, noob itd. które to skróty okazują się być bardzo ciężkostrawne w kręgach farmaceutycznych... &lt;lol&gt;&lt;/lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;"Fizyka jest jak seks: pewnie, że może dawać jakieś praktyczne rezultaty, ale nie dlatego to robimy."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Richard Feynman&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-8773301336580586670?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/8773301336580586670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=8773301336580586670' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8773301336580586670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8773301336580586670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/01/am-i-heretic.html' title='Am I a Heretic ?'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-8588206261567490804</id><published>2008-01-07T23:06:00.000+01:00</published><updated>2008-01-07T23:52:03.814+01:00</updated><title type='text'>Mikro-ołówko-długopiso-kredko-pióro-skop</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Farmaceuta - poważany, odpowiedzialny, wyedukowany, prawie lekarz. Do przedstawicieli tego gatunku zjadacze chleba nadal lubią zwracać się per magister - co utrzymało się w niewielu  już profesjach. Studia farmaceutyczne muszą więc być poważnym przedsięwzięciem, wielkim wysiłkiem i poświęceniem. Istotnie są. Dlatego dziś na patofizjologii - co by wiedzieć, wszystko o zapaleniach ich rodzajach, obrazach mikroskopowych, diagnostyce, leczeniu i aspektach społecznych, oglądałem sobie pod mikroskopem kredki, ołówek, długopisy i pióro.&lt;lol2&gt;&lt;/lol2&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zwykłe przedmioty codziennego użytku a ile radości mogą dać powiększone po stokroć! Najbardziej mi się kredka/długopis podobały :&gt; Kredka niby naostrzona gładko a przy 100krotnym powiększeniu widać jak bardzo to drewno jest poszarpane nie mówiąc już o rysiku (thanks Edyta &lt;lol&gt;:). Szczególnie fajnie wygląda rysik grafitowy ołówka, bardzo ciekawą fakturę ma, na miarę węgla :P &lt;/lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo powierzchnia metalu w długopisie a szczególnie kulce rozprowadzającej atrament jest porysowana i jakie ubytki może zawierać :&gt; A sam atrament też ciekawie wygląda, szczególnie z długopisów żelowych. Gdy jest x100 wygląda jakby plastelina czy coś w tym gustowiu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Pióro stanowiło również ciekawy obiekt badań bo lubię pisać piórem. Zauważyłem jaki syf robi cały ten atrament tam na stalówce i pod nią.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tak więc, jeżeli kiedyś zapytacie mnie o zapalenia płuc, gruźlicę czy odmiedniczkowe zapalenie nerek spodziewajcie się, że powiem wam coś o przyborach do pisania, a może coś takiego na zapalenie wam sprzedam:D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie wiedziałem nawet, że w tak prostym i prymitywnym mikroskopie świetlnym jakie posiadamy można sobie tak pooglądać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Niekiedy damska torebka przypomina kieszenie małego chłopca - i kredkę w niej znajdziesz, i... gumkę."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://cytaty.eu/zrodlo/frywolki.html"&gt;&lt;/a&gt;Lidia Jasińska — Frywolki&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-8588206261567490804?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/8588206261567490804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=8588206261567490804' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8588206261567490804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/8588206261567490804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2008/01/mikro-owko-dugopiso-kredko-piro-skop.html' title='Mikro-ołówko-długopiso-kredko-pióro-skop'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5012943388080955518</id><published>2007-12-28T23:39:00.000+01:00</published><updated>2007-12-29T00:19:25.923+01:00</updated><title type='text'>Jestem więc tańczę a nawet tańczę więc jestem</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Wczoraj moja noga postanęła w katowickim Spiżu. Czwartkowa impreza tam czyli bansy przy złotych przebojach :) Było zdecydowanie lepiej niż kiedy byłem tam w czwartek ostatni raz ale dalej twierdzę, że najlepsza zabawa odbywa się tam w środy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Już wam mówię, skąd wziął się dzisiejszy tytuł. Otóż mój wzrok natrafił na kilka osobliwych postaci poruszających się do muzyki :&gt; Do napisania tego zainspirował mnie właściwie taki gość. Solar, białe adidaski, biały long sleave, żelik na włosach itd. Gościu właśnie stosował się do dzisiejszego tytułu. Jego taniec był ujmijmy to tak, bardzo delikatny :P Widać, że nie chciał tracić jakże cennej jego energii, ledwo co poruszał nogami nie wspominając już o rękach. Liczy się to że "tańczył". Odprawiał taki taniec macho, niby nic go nie interesi ale tak mi się wydawało, że w jego mniemaniu nie musiał się wysilać bo i tak wszystkie laski były jego i wystarczy, że będzie czekał a żeby być na parkiecie trzeba tańczyć, wtedy się jest. Możliwe jest też, że się grubo pomyliłem, i oskarżam niewinnego i nieśmiałego chłopaka, a to co robił to był dla niego nadludzki niemal wysiłek woli. :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Drugim pouczającym obiektem był macho z dekoltem którego nie powstydziła by się gwiazda pop z USA. Biała koszula rozpięta do pępka i wszystko na ten temat &lt;lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Był też podkoszulek... Niestety nie był to wypakowany Afroamerykanin w białym podkoszulku ale "cherlawa" blada twarz w białym podkoszulku :&gt; To jest gwiazda wieczoru :D Nie da się go pomylić z nikim innym :D Z resztą chyba już go kiedyś w Spiżu spotkałem :) z tajnych źródeł które go w pewnej mierze znają wiem, że jest to koszykarz (jeżeli to ten sam człek)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W Spiżu liczą się 3 rzeczy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;1. Paski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;2. Krata&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;3. Kolor biały&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jeżeli tego nie posiadasz jesteś tam nikim &lt;lol2&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;A teraz krótko o przeminiętych świętach. Jak zwykle przed nimi było mnóstwo biegania, załatwiania i stresowania się! No fun. Jednak sam okres świąt należy zaliczyć do udanych :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jestem zarąbiście fest zmęczony :&gt; też idę spać...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;A bym zapomniał :D &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Odkryłem &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;Portishead&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt; - coś dość konkretnego :) Pewnie coś tam wrzucę cobyście posłuchali. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Na nowo odkrywam też Moloko. Kończąc już o muzyce to znalazłem kolejną osobę (to już będzie mniej więcej 3 ludzie którzy bardziej niż mniej podzielają mój gust muzyczny :D Bardzo się z tego cieszę, bo ostatnio dowiedziałem się, że muzyka którą lubię raczej się mym znajomym nie podoba... Trudno :&gt; może kiedyś zrozumieją to czego teraz nie są w stanie ogarnąć &lt;lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;"Uwierzyłbym tylko w takiego boga, który potrafi tańczyć."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Fryderyk Nietzsche&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 102, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5012943388080955518?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5012943388080955518/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5012943388080955518' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5012943388080955518'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5012943388080955518'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/jestem-wic-tacz-nawet-tacz-wic-jestem.html' title='Jestem więc tańczę a nawet tańczę więc jestem'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2659017662516378416</id><published>2007-12-23T22:59:00.000+01:00</published><updated>2007-12-23T23:25:05.375+01:00</updated><title type='text'>Wesołych Świąt</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;No tak :) Nigdy nie byłem w tym dobry :&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Chciałem wam wszystkim życzyć pogodnych, rodzinnych, świąt w cieple domowego ogniska :D Ażeby mieć przy sobie najbliższych i życzliwych ludzi. Co by się udało to co się nie udaje i spełniło to co się nie spełnia. Zdrówka wam też życzę, doceńcie je :P Prezentów takich które przyniosą radość :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 153, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2659017662516378416?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2659017662516378416/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2659017662516378416' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2659017662516378416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2659017662516378416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/wesoych-wit.html' title='Wesołych Świąt'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2281742655941236522</id><published>2007-12-23T13:28:00.001+01:00</published><updated>2007-12-23T13:55:55.346+01:00</updated><title type='text'>Radość (i) Niezmierzone po Ciemnej stronie mocy</title><content type='html'>&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:100%;"  &gt;Radość (i) Niezmierzone taki miał tytuł mój mail wysłany do CSM`u :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musicie wiedzieć, że przeszedłem na ciemną stronę mocy... Tak, tak teraz jestem PURE EVIL !:&gt;&lt;br /&gt;Dla nieuświadomionych, napiszę, że CSM to nie żadna sekta i niestety nie jestem też evil dżedaj :] CSM to audycja na radiowej trójce. Słucham jej już od jakiegoś czasu bo ciekawa muza tam leci i często mi się podoba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj była specjalna edycja świąteczna. Do Pani Aleksandry Kaczkowskiej przyszedł Mikołaj i zostawił kilka płyt dla słuchaczy. Jako, że też należę do grona słuchaczy i lubię tą audycję to postanowiłem sobie coś wygrać. Większości płyt w ogóle nie znałem, ale wiedziałem, że tak czy inaczej jest bardzo duża szansa na to, że nawet jeżeli nie będę znał to i tak będzie mi się podobać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Więc napisałem ładnego E-maila a później drugiego (bo zapomniałem w pierwszym podać swoich danych), a później jeszcze trzeciego bo rozdawanie prezentów było na końcu a ja o tym nie wiedziałem :P. Jak już napisałem 3ciego to jeszcze dowaliłem czwartym bo zaś coś tam pogmatwałem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaki jest tego wynik ? :&gt; Słowa Pani Oli na antenie, że Stevie Nicks jedzie do Radzionkowa :D UŁI :&gt; Wiem, że nie jestem jedyną osobą która mieszka w Radzionkowie ale jestem pewny :P że ta płyta jest właśnie dla mnie :&gt; Bo bardzo ładnego maila napisałem :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Artystki nie znam niestety, ale jej piosnka która wtedy leciała była fajna :) Więc myślę, że może mi się będzie podobać &lt;lol2&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/lol2&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Radio to cudowny wynalazek! Jeden ruch ręki – i nic nie słychać."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Julian Tuwim&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 153, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2281742655941236522?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2281742655941236522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2281742655941236522' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2281742655941236522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2281742655941236522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/rado-i-niezmierzone-po-ciemnej-stronie.html' title='Radość (i) Niezmierzone po Ciemnej stronie mocy'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2105780413878617241</id><published>2007-12-21T19:51:00.000+01:00</published><updated>2007-12-21T20:41:47.556+01:00</updated><title type='text'>Crack ale nie ing</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Szukaliśmy ING i znaleźliśmy. Bank Śląski znaleźliśmy, ale nie ing. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Tej końcówki właśnie brakowało w Krakowie. Czwartek od godziny 6:45 to w ogóle był jakiś dramat. Z każdą godziną było coraz gorzej. Wypad do Krakowa przed świętami miał być niezłą zabawą i rozrywką co wypadło bardzo, bardzo wątpliwie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie polecam Respektu na floriańskiej, klub bez pomysłu, nie mówiąc już o polocie, jakiś taki niewyraźnie zwykły i brzydkie ściany były. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Muszę zapamiętać, żeby nie jeździć tam w czasie kiedy wszyscy wyjeżdżają, i w czwartek. Nie wiedziałem, że w Krakowie, może być tak pusto. I jeszcze kilka rzeczy trzeba zapamiętać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Bezcenne było natomiast błądzenie ulicami Krakowa :&gt; Doszedłem niemal do perfekcji w pytaniu o drogę :&gt; Szczególnie polecam takie akcje przy prędkości 40-60 km/h. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Trzeba wyrównać i coś polecić. Polecam piwo w Jazzie jakimśtam na floriańskiej. Kosztuje 8zł :&gt; a śikalnia 5zł. Wracając do piwa, to 8zł kosztuje ale można za to zajebać sobie kufel z żywca :) Nigdzie nie jest napisane, że sprzedają tylko zawartość kufla. Uznaliśmy więc, że piwo kosztuje 5 - tak jak wszędzie i po ludzku a reszta to kufel, więc wyszliśmy z kuflami :D Zrobiliśmy to bardzo elegancko mając jeszcze po pół piwka. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;A jak by ktoś w respekcie kiedyś zgubił kluczyk 121 lub 123 to zgłosić się do mnie albo do Tomka, bo weszliśmy w posiadanie takich kluczyków :) Więc nie martwcie się o kurtki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Zaliczyliśmy też z towarzyszem podróży Tomkiem vel Wywarem picie w aucie :) Taka niezła opcja jak się nie ma gdzie spożyć płynów to zawsze można siąść za kółkiem i połknąć połówkę wiśnióweczki. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;W tym miejscu muszę też podziękować mieszkańcom Chocimskiej czyli Skale i Amebie (pośrednio również Keii`owi i Marcinowi). Przechowali oni nas bowiem w nocy :&gt; I dali schronienie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Pozdrawiam też Edytę :) i Szymona oczywiście :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Jedyne lekarstwo dla znużonych życiem w gromadzie: życie w wielkim mieście. To jedyna pustynia, jaka jest dziś dostępna."&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Albert Camus&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 0); font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2105780413878617241?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2105780413878617241/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2105780413878617241' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2105780413878617241'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2105780413878617241'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/crack-ale-nie-ing.html' title='Crack ale nie ing'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-5953586267028484659</id><published>2007-12-19T23:51:00.000+01:00</published><updated>2007-12-19T23:56:18.124+01:00</updated><title type='text'>Transformator</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś byliśmy na ściance wspinaczkowej :D W Katowicach na Ligocie w Transformatorze :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nie mam teraz czasu co by pisać więc napiszę, że było zajebiście :P Wkleję też link do zdjęć &lt;/span&gt;&lt;table style="width: 194px; font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="background: transparent url(http://picasaweb.google.com/f/img/transparent_album_background.gif) no-repeat scroll left center; height: 194px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial;" align="center"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/Cianka"&gt;&lt;img src="http://lh6.google.pl/Rey.freeman/R2meD-vGJhE/AAAAAAAACGw/V-tBbRE5HEA/s160-c/Cianka.jpg" style="margin: 1px 0pt 0pt 4px;" height="160" width="160" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center; font-size: 11px;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.pl/Rey.freeman/Cianka" style="color: rgb(77, 77, 77); font-weight: bold; text-decoration: none;"&gt;Ścianka&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;a następnie zamknę FireFoxa, inne otwarte aplikacje, i korzystając z guzika Start, zamknę komputer :P W końcu trzeba się wyspać przed jutrzejszym imprezowaniem w Krakowie :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Jak tylko będę miał więcej czasu napiszę coś o naszym wspinie :] i krakowie :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey vel Napar &lt;lol2&gt;&lt;/lol2&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-5953586267028484659?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/5953586267028484659/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=5953586267028484659' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5953586267028484659'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/5953586267028484659'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/transformator.html' title='Transformator'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3244262761234742773</id><published>2007-12-18T17:56:00.000+01:00</published><updated>2008-12-13T06:01:30.243+01:00</updated><title type='text'>Organy :&gt;</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Czy ktoś się zastanawiał jak wyglądają najciekawsze zajęcia na farmacji? Dziś ma możliwość zobaczyć organy :] kulnąłem dziś 2 zdjęcia na których co nieco widać.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R2f8dwmOmFI/AAAAAAAAAJc/awgfBxh7RrE/s1600-h/Zdj%C4%99cie064.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R2f8dwmOmFI/AAAAAAAAAJc/awgfBxh7RrE/s320/Zdj%C4%99cie064.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5145358687485728850" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R2f83wmOmGI/AAAAAAAAAJk/BmlVX_p9ylM/s1600-h/Zdj%C4%99cie066.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R2f83wmOmGI/AAAAAAAAAJk/BmlVX_p9ylM/s320/Zdj%C4%99cie066.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5145359134162327650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Więc oto ja! I moi ludzie &lt;/span&gt;&lt;lol style="font-family: trebuchet ms;"&gt;. Ja i nitrobenzen podczas syntezy. To jak na razie najbardziej skomplikowany zestaw jaki montowałem. Widzimy chłodnicę zwrotną, termometr (po lewej) i wkraplacz z benzenem (po prawej). Wszystko zamontowane do jednej kolby(mieszanina nitrująca). Garnek w mojej ręce to właśnie "łaźnia wodna" - najnowszy krzyk mody i technologi na laboratoriach :D Rzeźbie więc ten nitrobenzen pod digestorium - też niczego sobie zabytkowy model :&gt; Rękawice to profesjonalny sprzęt ochronny często używany również w domach do mycia łazienek i innych. Tu chroni mnie przed groźnymi odczynnikami. Musicie wiedzieć że na organach wasze życie zawsze! Wisi na włosku. Dodam jeszcze że rzeźbienie trinitrotoluenu niewiele by się tu różniła :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli nie zapomnę uwiecznię resztę procesu na zdjęciach i napisze co i jak. Może nawet zrobię coś wstecz? Się zobaczy :] właśnie wpadłem na niezwykły pomysł uczynienia tego bloga bardziej foto :&gt; Co myślicie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 0); font-weight: bold;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/lol&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3244262761234742773?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3244262761234742773/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3244262761234742773' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3244262761234742773'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3244262761234742773'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/organy.html' title='Organy :&gt;'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/R2f8dwmOmFI/AAAAAAAAAJc/awgfBxh7RrE/s72-c/Zdj%C4%99cie064.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4320222753789983860</id><published>2007-12-16T22:34:00.000+01:00</published><updated>2007-12-17T23:47:46.241+01:00</updated><title type='text'>Patologia</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Niedawno ściągnąłem solową płytę &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://www.novika.pl/"&gt;Noviki&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; czyli &lt;a href="http://rapidshare.com/files/77293043/Novika--Tricks_Of_Life-_Kayax_-CD-2006-mbs.rar.html"&gt;"Tricks of Life"&lt;/a&gt;. Muszę powiedzieć, że pasuje mi jej brzmienie. Właściwie wszystkie kawałki mi się podobają :) Mam już kilka ulubionych. Każdy ma w sobie to coś szczególnego :) Taki "Tricks feat. Sqbass" jest specjalny ze względu na instrument dęty który w nim występuje a którego nazwy nie jestem w stanie przytoczyć gdyż jestem ignorantem jeżeli chodzi o techniczną stronę muzyki. W każdym razie jest świetny. Tekst piosenki też jest ciekawy co się tyczy wszystkich kawałków na tym albumie. Teksty traktują pułapkach i sztuczkach życia, nie zawsze przyjemnych ale zawsze urozmaicających życie i sprawiających, że coś w nim się dzieje. Już podczas słuchania The Triptic - Sweet Noise`a stwierdziłem, że muszę sobie poczytać teksty niektórych piosenek (niestety nie wszystko jestem w stanie wyłuskać i zrozumieć :P ze słuchu), a Novika tylko mnie w tym utwierdziła.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Muzyki słucham teraz głównie z telefonu, w autobusie, podczas chodzenia i czasem podczas nauki. Gdy w tle ryczy diesel autobusu dźwięk nie jest idealnie czysty ale coś za coś :]. Czasem nawet w autobusie odkrywam coś czego wcześniej w kawałku nie słyszałem. Przydaje się również equalizer którego używam w różnych ustawieniach co również skutkuje odkrywaniem nowych dźwięków i brzmień których wcześniej nie słyszałem :) Proponuję spróbować tej sztuczki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wczoraj byłem sobie popływać :] Wybrałem się do aqua parku gdyż stwierdziłem, że przydało by się człowiekowi trochę ruchu :P Pojechałem rano - bo jest tanio :P I myślałem, że będzie mało ludzi. Tanio jest, ale ludzi jest w 3 dupy :D Żeby to jeszcze właśnie były tzw. dupy :P ale nie! No i tak sobie popływałem godzinkę :) Mam zamiar sobie tam częściej skakać :&gt; Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie ;P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przecinając wodę przyłapałem się na tym, że tak właściwie to nie umiem pływać tak jak się pływać powinno :&gt; I wkurzyło mnie to srogo. Z tego wynikło kolejne moje postanowienie :P Nauczyć sie żabić i krałlić tak z prawdziwego zdarzenia :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kto się teraz zastanawia skąd się wziął ten tytuł? :&gt; Patofizjologię mieliśmy dziś pisać ale została przełożona bo raczej nie umieliśmy jej:P Czy to teraz jest patologia ? To, że od 2 tygodni nie umiemy się tego nauczyć choć mamy 3dniowy weekend?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Odpowiedź po zbadaniu obrazu mikroskopowego -&gt; NIE &lt;/span&gt;&lt;lol2 style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;Ale:&lt;br /&gt;&lt;/lol2&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.caughtatwork.net/demotivations/images/teamwork.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 320px;" src="http://www.caughtatwork.net/demotivations/images/teamwork.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;blockquote&gt;"Patologia zaczyna się wówczas, gdy przedział między przyszłością a przeszłością jest tak duży, iż człowiek nie jest w stanie go przekroczyć."&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Antoni Kępiński&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4320222753789983860?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4320222753789983860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4320222753789983860' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4320222753789983860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4320222753789983860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/patologia.html' title='Patologia'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3199231621948704331</id><published>2007-12-15T18:16:00.000+01:00</published><updated>2007-12-15T19:33:11.536+01:00</updated><title type='text'>Hip no za</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Dawno już tu nic nie pisałem, ale cieszycie się, że znów będziecie mieć co czytać prawda ?:D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Byłem dziś na imprezie firmowej. Jak do dumnie brzmi nieprawdaż? Chodzi o tę firmę dla której pracuję na piknikach i różnego sortu imprezach. Było to podziękowanie dla pracowników za przemijający sezon imprezowy. Tym razem to nie my pracowaliśmy a my się bawiliśmy i to było całkiem wypasione. Było jedzonko, wszechobecne talony, występy, piwko... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Początkowo miałem mieszane uczucia, nie wiedziałem jak to wszystko będzie zorganizowane, czy będzie ktoś kogo już znałem i w ogóle pierwszy raz byłem na tego typu imprezie. Okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione. Większość pracowników to młodzi ludzie, w pokaźnej części nawet młodsi ode mnie. Było z kim gadać, śmiać się i siedzieć. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Najciekawszym występem bez wątpienia był hipnotyzer Juri. Taki łysy pan w pelerynie i z dziwną opaską na głowie. Oczywiście podczas występu proszeni byliśmy o wyciszenie telefonów, zabronione było nagrywanie i robienie zdjęć czego nie wszyscy przestrzegali... (To takie Polskie)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Po krótkim wstępie Juri zaprosił 5 gości&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;na scenę  i ekspresową metodą wprowadził ich w stan "transu". Po czym ustawił każdemu ramię aby było wyciągnięte prostopadle, wyjął pochodnię i zaczął po kolei opalać im rączki! I nic! Tylko jeden gość który nie wszedł w trans cofnął rękę, ale pozostałych czterech w ogóle nie zareagowało. Niesamowite. W tym transie również przewracał ich... Ustawiał jednego za drugim, do tego z przodu podchodził coś mu tam dłonią przy twarzy zrobił i nagle koleś sie przewraca bezwładnie w tył. Następnie odesłał ich na miejsca i wyciągnął metalowe obręcze i zaczął nieco przynudnawy i standardowy pokaz iluzji. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Postanowiłem, że jeżeli będzie jeszcze hipnotyzował muszę w tym wziąć udział. Zgłosiłem się więc kiedy brał ochotników. Wszystko zapowiadał się zarąbiście, ustawił nas na scenie zrobił krótkie wprowadzenie. Powiedział, że nie wszystkich da się zahipnotyzować, że to są tylko jego sugestie, i wszystko zależy od nas. Stwierdził, że musimy się poddać jego sugestiom i oddać mu na chwile wyobraźnie. Zaczął nas relaksować, leciała odpowiednia muzyka a on mówił co mamy sobie wyobrażać. Typowa technika relaksacyjna. Później kolejno przeprowadzał nas z wyobrażonego miejsca na miejsce i kazał sobie odpowiadać na różne pytania. Wydaje mi się, że w tym momencie niektórzy już byli w transie. Niestety mi się nie udało... Bardzo chciałem dać się zahipnotyzować. Może za bardzo chciałem ? Jednak przez każdy kolejny etap byłem w pełni świadomy, i wydaje mi się, że w pełni się kontrolowałem. Kazał nam wykonywać różne nieco dziwne czynności, bawić się zabawkami z dzieciństwa, udawać rockmanów, ustawiał nasze ciała w różne tam pozycje itd. Miałem cały czas zamknięte oczy i stwierdziłem, że będę udawał aby nie psuć występu. Możliwe, że tylko mi się wydawało, że to ja mam kontrolę ale tak właśnie wtedy myślałem. Gdy tak sobie stałem z zamkniętymi oczami on wykonywał z innymi różne tam rzeczy. Wybudził połowicznie gościa i kazał chodzić po szkle później skoczyć na szkło ze stołka, później innemu położyć się na plecach na szkle, wszyscy wykonywali jego polecenia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ja do końca występu stwarzałem pozory. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Po występnie rozmawiałem z dziewczyną która nic z występu nie pamiętała, nie wiedziała, że kładła się na ziemi, bawiła klockami, kładła na krzesłach, miała opalaną rękę, wystraszyła się myszy których nie było. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Hipnoza to jest jednak powah. Nie wiem jak dokładnie działa, jeszcze o tym nie czytałem. Ale z tego co zaobserwowałem to koleś mocno relaksuje osoby i jakby wyłącza ich świadomość i sugestiami, rozkazami przejmuje częściową nad nimi kontrolę a umysł jakby jest w stanie relaksu/letargu. Niesamowite :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Ciekawa sprawa ta hipnoza ;&gt; Trzeba jeszcze kiedyś spróbować się w to wkręcić :&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold;"&gt;"Ludzie tacy jak my, wierzący w fizykę, wiedzą, że różnica między przeszłością, teraźniejszością i przyszłością jest tylko uparcie obecną iluzją."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Albert Einstein&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3199231621948704331?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3199231621948704331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3199231621948704331' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3199231621948704331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3199231621948704331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/hip-no-za.html' title='Hip no za'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-3715906081377961994</id><published>2007-12-05T23:10:00.000+01:00</published><updated>2007-12-05T23:41:13.143+01:00</updated><title type='text'>ST3250820AS</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nienawidzę, kiedy nie działa mi coś co powinno działać a tymbardziej kiedy jest to jakaś część/soft komputerowy. Kurna człek płaci nie małą kasiorkę za jakąś część i to się jeszcze psuje. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że człowiek nic nie może poradzić na takie coś :/ I to jest naprawdę wkurwiające, tym bardziej, że można w mgnieniu oka stracić kilkadziesiąt a nawet set GB danych :/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Jutro jest dzień św. Mikołaja :D Taki fajny niepowtarzalny dzień w roku :) Trochę infantylny ale bardzo przyjemny i radosny:) Takiej okazji się nie marnuje :&gt; Więc nasza grupa postanowiła strzelić sobie mikołajki, czyli obdarować się prezentami :) Fajna sprawa :D Przez ponad tydzień wszyscy kombinowali co tu komu kupić? Kto mnie ma? Jakieś rozmowy odchodziły, podchody żeby wyciągnąć informacje o upragnionym prezencie a w końcu kupowanie które też było całkiem ciekawe. Choć wiele osób już wie kto kogo ma, to oczekiwanie i tak było ciekawe. Jutro nastąpi kulminacja i myślę wielka radość z otrzymanych prezentów. Wydaje mi się też, że będą niezłe jajca. :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie mam już czasu pisać, ale napiszę, że nie miałem dobrych katechetów w szkołach :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Przyszłość jest prezentem,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;jaki robi nam przeszłość."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Andre Maurois (Émile Herzog, 1885 - 1967)&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0); font-family: trebuchet ms;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-3715906081377961994?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/3715906081377961994/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=3715906081377961994' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3715906081377961994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/3715906081377961994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/12/st3250820as.html' title='ST3250820AS'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7412632478372146044</id><published>2007-11-27T23:02:00.000+01:00</published><updated>2007-11-28T19:36:53.338+01:00</updated><title type='text'>1,3-dibromopropan @ RPG</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Organy :D studentom śląskiej farmacji kojarzą się jednoznacznie :&gt; A jak wam się kojarzą ? Ja niedawno dowiedziałem się, że organy to nie chemia organiczna ale narządy wewnętrzne człowieka &lt;lol&gt;. Taki niezły myk conie? Właściwie to już drugi raz spotkałem się z tym, że ktoś nie bardzo potrafił wczuć się w klimat i wydedukować, że organy to chemia organiczna :D Ale przyznam, że fajnie było się dowiedzieć, że uczę się o organach do przeszczepów itp.&lt;/lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chciałem dziś napisać, że organy to jak RPG (&lt;/span&gt;Role-Playing Game)&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; :&gt; Można sobie expić (EXP -&lt;/span&gt;Experience points - punkty doświadczenia&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;), trzeba gadać z NPC`ami (Non-Player Character - Postać nie będąca graczem (komputerowa)) :D, wykonywać questy no i kula się potionki!(Tu magiczna mikstura do picia polepszająca cechy/właściwości osoby pijącej&lt;/span&gt;)&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; (Chciałem zaznaczyć, że jestem przy zdrowych zmysłach :P) &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zacznijmy od NPC`a bo to ciekawa osobowość. Zowie się Marciniec, siedzi przy biurku i często kabata ni ma. Więc to taki nietypowy NPC (wskazane jest czytanie i wymawianie enpec) bo się rusza często. To przede wszystkim fabularna postać, której można zadać wiele pytań, na które niemal zawsze odpowiada "proszę mi nie zadawać takich pytań,(...)" (...) - tu można wstawić właściwie losowy ciąg znaków &lt;lol&gt;. Posiada też opcję kupowania i sprzedawania, kupuje informacje, potionki, i inne rzeczy które możemy zrobić. Nabyć możemy u niego nowe recepty na różne enchancery(ulepszacz, wzmacniacz). &lt;/lol&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Nasze oręże to przede wszystkim szkło (możemy wybierać głównie między kolbami i chłodnicami. Mamy też do dyspozycji tzw. szkło metalowe! czyli statywy, pierścienie, siatki, uchwyty i takie tam. Ale największy wybór to jest w substancjach :D Są takie których nie trzeba mieszać i od razu mają wykoksany damage(uszkodzenia jakie zadaje) (choćby bezwodnik kw. octowego).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Questy są właściwie tylko z jednego rodzaju czyli - dostajesz recepte, i musisz zdobyć materiały i coś z tego wszystkiego wyrzeźbić, oddajesz eNPeCowi i dostajesz expa :D Exp jest różny ale przeważnie 3 :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Najgorsze jest to, że do gry można wejść tylko na 3h na tydzień :/ Ciężka sprawa powiadam wam. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Teraz trochę bardziej zjadliwy tekst :P dla niewielkiej garstki ludzi którzy tu czasem zaglądają. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Inspiracją do posta było uczucie jakie znałem z gier MMO. Nie umiem się doczekać kiedy wrócę do laboratorium i skończę mój preparat! :P Wiem, że dla wielu to jakaś herezja ale tak właśnie mam. Chcę się przekonać co to mi wyjdzie, jak mi to pójdzie, jak będzie wyglądać i w końcu ile expa dostanę. To trochę jak odejść od gry zaraz przed zdobyciem nowego skilla/poziomu/przedmiotu i nie móc go wyprobować. Myślę, że część z was a na pewno Keii :P zna dobrze to uczucie. To uczucie jest dobre, bo motywujące i jakoś tak pozytywnie nastrajające do dalszej pracy. Szkoda tylko, że nasz NPC nie jest w stanie udzielić nam dokładniejszych informacji o tym jak nam poszło. Mnie np interesowała by poza wydajnością czystość substancji, to czy wygląda tak jak powinna i może jeszcze jakieś info :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To tyle nie pozostaje mi nic jak tylko poczekać tydzień, albo 2 :( i się przekonać jak tam mi wyjdzie 1,3-dibromopropan&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Bóg tak chciał"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;by Turian&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7412632478372146044?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7412632478372146044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7412632478372146044' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7412632478372146044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7412632478372146044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/11/13-dibromobutan-rpg.html' title='1,3-dibromopropan @ RPG'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6432924147192358091</id><published>2007-11-19T20:09:00.000+01:00</published><updated>2007-11-19T20:20:25.078+01:00</updated><title type='text'>Jak wiecie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;lubię ubierać się luźno i swobodnie. Szczególnie tyczy się to nogawek :] Niedawno jednak zakupiłem sobie 2 pary spodni które mają średnio 3-4 cm mniej w szerokości nogawki. Stało się to częściowo przez presję otoczenia a częściowo przez mój zmieniający się gust. Przy okazji odkryłem, że to jednak możliwe - chodzi o zmianę gustu oczywiście. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Właściwie to jestem zadowolony z zakupów, z jednego bardziej a z drugiego mniej. Chciałem wam jednak powiedzieć, że miałem rację. Węższe spodnie są mniej wygodne! Co jednak najważniejsze mają zły wpływ na pewien szczególnie delikatny obszar ciała :P Otóż kiedy zacząłem nosić te węższe spodnie zauważyłem, że występuje pewien ucisk, i napięcia w miejscu gdzie łączą się nogawki :&gt; Brak miejsca jest odczuwalny natychmiast, a szczególnie w pozycji siedzącej... To jest nieźle niewygodna sprawa wam powiem. Myślałem, że się do tego szybko przyzwyczaję ale mimo dość już długiego okresu ubierania się w te rzeczy dalej można odczuć ten efekt... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Nie ma co, trzeba kupować luźniejsze rzeczy :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;"Grzeczność jest jak poduszka powietrzna; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;niby nic w niej nie ma, a jednak z nią wygodnie" &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: trebuchet ms; font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6432924147192358091?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6432924147192358091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6432924147192358091' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6432924147192358091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6432924147192358091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/11/jak-wiecie.html' title='Jak wiecie'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-6663375040514030567</id><published>2007-11-11T00:01:00.000+01:00</published><updated>2007-11-11T00:04:51.678+01:00</updated><title type='text'>Nie-</title><content type='html'>-nawidzę kiedy coś namieszam :| Mam wtedy poczucie winy chociaż wiem, że inni na moim miejscu by to olali :/ krw&lt;br /&gt;  jbn zima :\&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;aż mi się spać nie chce&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-6663375040514030567?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/6663375040514030567/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=6663375040514030567' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6663375040514030567'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/6663375040514030567'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/11/nie.html' title='Nie-'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7473068902607334185</id><published>2007-10-28T22:23:00.000+01:00</published><updated>2007-10-29T19:28:50.797+01:00</updated><title type='text'>Kraków zmysłów </title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To będzie długi post :] Zastanawiam się, czy dobrze, że piszę takie fest długie posty bo to chyba jest przynudnawe już później :P Czy nie jest ? -&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;VOTE!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; or... &lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:130%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;I KILL YOU!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Udało się! Wreszcie udało nam się zebrać i pojechać do Krakowa na weekend :) Wcześniej było już kilka prób ale spaliły na panewce :&gt;  Wyruszyliśmy w piątek i tego też dnia dotarliśmy, choć dzięki PKP mało brakowało. Polska kolej jest straszna... Szkoda bo podróżowanie pociągami to jest fajna sprawa. Kiedy w końcu z "pospiesznym" opóźnieniem dotarliśmy wbiliśmy na Chocimską do przyczółku w którym mieszkają nasi ludzie w Krakowie. Zostaliśmy dobrze ugoszczeni przez gospodarzy (Skałę, Anba, Keii`a, Marcina) i po krótkiej ale za to jakiej smacznej kolacji ruszyliśmy na podbój Krakowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ruszyliśmy tramwajem. W centrum Kraka jest mnóstwo tramwajów które jeżdżą dość często i bardzo ułatwiają poruszanie się po mieście. Można by powiedzieć, że to takie metro dla biedoty. Wydaje mi sie jednak, że tramwaje mają dużo lepszy klimat. Tramwaje po prostu pasują do tego miasta. Są tam stałym elementem krajobrazu któremu nadają niezwykły &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;smak.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; (chciałem się postarać aby motywem przewodnim posta były zmysły :P zobaczymy czy to się okaże zjadliwe). Jadąc tramwajem poruszamy się może wolniej ale możemy podziwiać miasto, sieć przystanków może być dużo gęstsza i bardziej kręta i w ogóle :) Na mieście przechwyciliśmy Lecha który dobił do nas nieco później, ale stanowił ważny element naszego składu. Impreza którą atakowaliśmy była studencką bibką daleko za linią frontu. Daleko bo daleko ale tramwaje docierają! Oczywiście jak to w kraku bywa na wejściu była selekcja :] Odpowiednie wdzianko albo wypad :D Ah ten lans. Nasze stroje były mocno improwizowane i opracowywane w warunkach bojowych ale udało nam się wbić. W swoich szeregach (łoł jak na razie to bardziej militarna terminologia tu przeważa a nie zmysły :P) mieliśmy między innymi klienta japońskiej restauracji (Skała), japończyka po ostrej imprezie (Keii), suicide bombera (ahme.... znaczy Amebę), ja wcieliłem się w coś w rodzaju budowlańca, a inni mieli nowomodne garniaki i suknie z polietylenu:D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ta impreza daje mi możliwość nawiązania do &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zapachu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Szkoda tylko, że jego źródło i rodzaj były bardzo evil. Wiecie co to jest szisza? Tak myślałem, to dobrze, że wiecie. Szisza była elementem strategicznym tej bibki. Ja spotkałem się z sziszą pierwszy raz i nie podoba mi się. Wszyscy wiedzą, że nie lubię palenia i niszczę to i dalej tak jest. Spróbowałem, i utwierdziłem się, że to nie jest fajne. Chociaż kilka razy się zaciągnąłem (NO COMMENTS! I MEAN IT!)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dzień następny zaczęliśmy jajecznicą z 20stu jaj :] To wcale nie jest dużo:&gt; Jako, że mieliśmy do dyspozycji 4 kompy to trzeba było coś ciornąć :D Przyrżnęliśmy więc w hala. Później poszliśmy na ściankę wspinaczkową i 2gi raz kiedy tam byłem nie było miejsca :/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kolejny atak na miasto przypuściliśmy w sobotę wieczorem :] Zanim zaczęliśmy szaleć zebraliśmy Kamila i Agatę i poszliśmy zjeść do Chaczapurii czyli restauracji gruzińskiej. Weszliśmy, przestawili dla nas 2 stoły i kiedy usiedliśmy i po 10 minutach decydowania się powiedzieli nam, że nie ma mięsa :| Jak by nie można było tego zrobić od razu :P. Poszliśmy do innej - i tam już zaopatrzenie było prawie kompletne :P Po posiłku trzeba było uzupełnić płyny ;P - nad wisłą :D :! :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Balować chcieliśmy rozpocząć w Łubudubu pod którym to zebraliśmy posiłki w postaci Bahy ale niestety ludziom się tam nie podobało... Według mnie było całkiem spoko :&gt; i mogliśmy tam trochę zostać. Demokratycznie podjęta decyzja mówiła: Carpe Diem II. I wtedy się zaczęło... Carpe 2 -&gt; Frantic -&gt; Heineken gdzie są mega wypas drzwi które są ucztą dla &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;wzroku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; -&gt; Coś pod Heinekenem -&gt; Carpe -&gt; wiele miejsc m.in. Błędne koło itd. itd. Jeden mógł by powiedzieć (taki myk z angielskiego), że całkiem niezły clubbing uprawialiśmy :] Szkoda tylko, że w żadnym z tych miejsc nie byliśmy dłużej niż 5 min. Powody ? Przede wszystkim brak miejsca... Jak się okazuje puby i kluby które w Krakowie idą chyba w setki są tak oblężone, że dla 11 osób nie sposób znaleźć miejsca. Ja byłem za tym co by gdzieś zabezpieczyć odzienie i iść się bawić ale to też się nie udało:/&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kiedy wszyscy mieli już dość a Baha musiała się wycofać postanowiłem, że idziemy do &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Obsesji&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; i koniec :&gt; Co się okazało ? Że było miejsce! Wreszcie dane nam było zająć miejsce, napić się piwa i potańcować :) Miejsca może nie było nadzwyczajnie dużo ale według mnie było prawie że idealnie. Tu też dobił do nas skała z aparatem i z lanserskimi fotkami z Anią Dąbrowską na której koncercie się wcześniej bawił.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Taniec, rozmowa, znów taniec, potem robienie fotek i picie i taniec i kolejki do kibla że heja. Taka to właśnie była nasza Obsesja. Później większość zdecydowała, że idziemy do domu a hardcore`owi weterani z jednostek specjalnych czyli Ala, Skała i ma skromna osoba poszliśmy dalej dawać czadu :P Skała zaproponował &lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Prozak&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; o którym wcześniej słyszał, że warto tam zajrzeć.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To był dobry wybór :&gt; &lt;span style="font-size:130%;"&gt;Fluoksetyna&lt;/span&gt; daje szczęście :P Jest dość duży, ma klimat, ciekawy jest w &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dotyku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; a w &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span&gt;dodatku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; jego zawartość może przykuć &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Wzrok.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Działanie prozaku nie ominie też &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Słuchu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; Nie pamiętam &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zapachu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; choć wiem, że tam był. Co jest najciekawsze to &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Smakuje&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; imbirem :) Dlaczego ? Możecie się wykazać pomysłowością w komentarzach (Skała i Ala są proszeni o pominięcie tego).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;"Jutro" przyszedł czas na ściankę. Niestety skutkiem ubocznym &lt;span style="font-size:130%;"&gt;Fluoksetyny&lt;/span&gt; było poważne zachwianie &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Równowagi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; elektrolitowej o poranku. To sprawiło, że ścianka &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; zaraz po przebudzeniu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; nie wchodziła w grę...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Tu następuje nieciekawa część poranka.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Natomiast tu znajduje się rajd do mieszkania po słuchawki a później na pociąg którego to wynik jestem w stanie uznać za sukces :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Krakowskie zmysły były super poza bieganiem za klubem i tym moim niezorganizowaniem i zapominalstwem :P Dzięki temu dla mojego  &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;6 zmysłu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; był on taki se.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/Rey.freeman/KrakWWeekend25281007"&gt;Zdjęcia&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Czy może być inny cytat a właściwie przysłowie? Jak tylko:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;    &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nie od razu Kraków zbudowano. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Chyba być nie może :]&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Specian Thanks&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ameba, Keii, Skała, Marcin - za miejsce na podłodze :D i wszystkie inne aspekty mieszkania.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Baha - za zaproszenie nas na bibkę u ciebie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ala, Agata, Kamil, Lechu, Paulina, Pożar, Baha, Ameba, Agata, Keii, Skała - za imprezowanie w ogóle.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Ameba - za niezły szpil w hl`a&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To już jest koniec :P Cieszycie się conie? To chyba najdłuższy post tutaj jak na razie ;P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Czy nie?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7473068902607334185?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7473068902607334185/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7473068902607334185' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7473068902607334185'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7473068902607334185'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/krakw-zmysw.html' title='Kraków zmysłów &lt;lol2&gt;'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-7217723652164730088</id><published>2007-10-22T20:50:00.001+02:00</published><updated>2007-10-22T21:14:53.016+02:00</updated><title type='text'>Strach na szczurołapy</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Czyli kombinacja przemyśleń o strachu generowanym przez samego siebie i dzisiejszym dniu na uczelni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś, może ku uciesze niektórych którzy jeszcze tu coś czasem czytają będzie krótko bo jestem pieruńsko zmęczony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałem dziś Sen ! Taki pseudo koszmar. Właściwie nie był specjalnie straszny sam w sobie. Obudziłem się po nim w nocy i tak się nakręciłem strachem, że zacząłem się trochę bać. I wtedy doszedłem do wniosku, że strach generowany przez siebie samego jest dosyć straszny. Jeżeli ktoś ma bujną wyobraźnię to bardzo łatwo jest stworzyć warunki do bania się. Chciał bym tu zauważyć, że twórcy wielu horrorów bardzo trafnie wybrali na obiekty strachu dzieci. Szczególnie małe dziewczynki to coś czego można łatwo się bać. Chyba dlatego, że jesteśmy nauczeni, że dzieci są niewinne, słabe, bezbronne, przestraszone, przyjazne. Połączenie obrazu dziecka i negatywnych (tu) przerażających cech bardzo mocno oddziałuje na podświadomość.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Męczą, lub dają odpocząć - są twoje. Czasem ukojenie, czasem paranoje. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:180%;" &gt;Sny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;, nawet gdy są złe, to się budzisz... Możesz w nich kochać lub mordować ludzi. Krzywe odbicie w witrynie twego ducha. Są twoje - tajne, nie jawne jak życie. Tu wszystko dzieje się naprawde."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;WWO - Sen&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Na zajęciach ze zwierząt laboratoryjnych zwiedziliśmy dziś pomieszczenia hodowlane i widzieliśmy mnóstwo gryzoni które dzielnie oddają swoje życie na potrzeby nauki. Na naszej uczelni hodowane są zwierzęta o najwyższym stopniu czystości. Nie spodziewałem się, że hodowla takich zwierząt utrzymana jest w takiej czystości (nie odpisuję bo miało być krótko). Zwierzęta te są absolutnie odcięte od środowiska zewnętrznego, a procedury są FEST czyste!&lt;br /&gt;A za tydzień będziemy robić sekcje szczura :P A ja się nie spodziewałem, że te szczury są tam takie duże :D W całym budynku jest podobno hodowanych ok 7000 szczurów i dużo innych gryzoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-7217723652164730088?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/7217723652164730088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=7217723652164730088' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7217723652164730088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/7217723652164730088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/strach-na-szczuroapy.html' title='Strach na szczurołapy'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-9086856773287218436</id><published>2007-10-21T09:34:00.001+02:00</published><updated>2007-10-21T13:24:00.993+02:00</updated><title type='text'>W Ameryce Południowej</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kilka dni przerwy i już nie wiem co mam napisać. Najgorzej jest chyba zacząć i zacznę od czegoś co pamiętam a później ewentualnie już nie chronologicznie dodam coś innego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To chyba będzie długi post :P&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Od kilku postów zaczynam od fizycznej :] Chronologicznie rzecz biorąc teraz też wypadało by zacząć od tego zdarzenia bo jest najwcześniejsze w tym co zamierzam naskrobać. Na seminarki z Zygmuntem ledwo co zdążyliśmy z Magdą. Kiedy weszliśmy i usiedliśmy, oczywiście w pierszym rzędzie :/ Kuba mi woła czy wiem, że mamy gotowce! A ja jakie kurwa gotowce?! Kuba mi powiedział, że spisali i zrobili te przykłady. No to byłem nazwijmy to poddenerwowany... Kuba jednak bardzo szybko przepisał to co trzeba na jakieś kartki i mi podał - uf. Ściąganie z kartek formatu a5 (hehe mam już doświadczenia z większymi formatami :]) w pierwszej ławce jest dosyć trudne. Na szczęście Zawada był bardziej zainteresowany gazetą niż nami i udało mi się jakoś ściągnąć te całki (pochodne były spoko). Ale tak się zestresowałem przy tym, że szkoda gadać :P Najtrudniej było schować ściągi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Może przejdę teraz do przyjemniejszych rzeczy czyli do wychodzenia na miasto. Udało nam się z ekipą skoczyć do TG na chwilkę :) Znów trochę niezgrane to było bo nie ustaliliśmy wcześniej miejsca i nie było rezerwacji. W piątek o 20 to nawet w TG jest problem z miejscem w bardziej modnych miejscach. Po opuszczeniu yazzu (brak miejsc) ktoś wpadł na pomysł co by iść do &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;font-size:180%;"  &gt;Chile&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:trebuchet ms;font-size:180%;"  &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; Super! Wbijamy, fajna bambusowa poręcz, ciekawa faktura i deseń ścian, na dole schodów obowiązkowa szatnia. To dobrze. Kijowo, że kolejka stoi na schodach. Zapłaciliśmy za ciuszki i idziemy spocząć - mały problem z miejscem. W starym "Guinnesie" czy "Pod Arkadami" (nie wiem jak to się nazywało bo funkcjonowały 2 nazwy). Było bardzo ciemno, mrocznie, jakoś tak surowo. Terz w Chile jest widno, natężenie światła jest idealne, miejsca do siedzenia są wygodne i dobrze rozplanowane. Są boxy mieszczące dużą liczbę osób - jeżeli nie są już zajęte :P W sali przy barze są 3 stoliki - tam siedzieliśmy. Na jednej sali jest całkiem spory parkiet, a w jeszcze innej dużo boxów. Jest też duży box w relatywnie małym pomieszczeniu - idealny na wieloosobowe imprezy we własnym gronie.  Wystrój jest ciekawy, w odcieniach czerwieni a właściwie czerwonej gliny/cegły. Na ścianach gdzieniegdzie są płaskorzeźby z motywami starożytnych cywilizacji południowo amerykańskich. Panie na ściany narzekać nie mogą bo w różnych miejscach wiszą tam też lustra, i to całkiem spore :P. Niestety nie byłem w kibelku a to bardzo ważne miejsce w każdym pubie. Powiem jedynie, że jest on bardzo nieciekawie umiejscowiony... Zaraz przy wejściu na górze, trzeba wejść po schodach które prowadzą do wyjścia bądź w dół do klubu. Przewiduję, że to jest wąskie gardło jeżeli  chodzi o ruch pieszy. Teraz coś o barze. Bar jest duży, co najmniej 3 stanowiska obsługi, dobrze wyposażony. W piątek był barman i barmanka na barze i 2 dziewczyny "na sali". Jeżeli chodzi o menu to jest bardzo obszerne i zróżnicowane! Jest to typowy klub/pub a jednak można tam zjeść! W piątek polecali barszcze (2 albo 3 rodzaje). Menu alkoholi zawiera wszystko, kilka rodzajów piwa (Tyskie, Lech Heineken, Dog in the Fog i chyba coś jeszcze). Trochę brakuje kultowego barowego Żywca. Są też wódki - wszystkie najważniejsze, drinki, wina itd. itd. itd. Jeżeli chodzi o napoje bezalkoholowe to też jest ok: soki, gazowane, kawa, herbata... Soki mają z Gardenu (dobre soki bo tanie :P ale za cenę 1zł/100ml mogli by kupować coś droższego). Ceny ? Raczej standardowe+. Standardowe+ to znaczy, że np 0,5 Lech kosztuje 5,5zł ale już tyskie 5,0zł. Wiśniówka (45ml) + sok = 8zł - trochę drogo. Jeszcze wstęp, nie wiem jak to jest w dni powszednie w każdym razie w weekend (pt, so) wstęp jest od ok 21-21:30 i kosztuje 10zł facet i 5zł dziewoja. Tyle to się płaci w dużych klubach w dużych miastach... trochę drogo imo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Po jednej wizycie w &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Chile&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego miejsca. Właściwe to bardzo mi się tam podoba, klimat jest świetny co najmniej taki jak w yazzie (na razie nie lepszy bo do yazzu mam sentyment :P).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wczoraj kiedy byłem sobie u Joanny odkryliśmy z Pysiem :* nieźle wyczesaną muzę :] Na trójce w audycji "Ciemna strona mocy" prezenterka puściła kilka kawałków zespołu &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:trebuchet ms;" &gt;Beirut. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Grali &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" href="http://www.interpc.pl/%7Erey/02Nantes.mp3"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Beirut - Nantes&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; czyli&lt;/span&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;font-family:trebuchet ms;" &gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="font-weight: bold; font-family: trebuchet ms;" href="http://www.interpc.pl/%7Erey/02Nantes.mp3"&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt; niezły wypas według mnie :) Lubię odkrywać nową muzykę :D Niewiele kawałków z tej płyty (The flying club cup) mi się podoba ale może dlatego, że właśnie pierwszy raz jej słucham:&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Dziś jest ważny dzień dla Polski. Wybory do parlamentu. Mam nadzieję, że poszliście do urn :&gt; Ja już byłem :) Jeżeli nic nie będziemy robić to nic w tym kraju się nie zmieni. Trzeba próbować.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Niewielki jest wybór wśród zgniłych jabłek."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;William Shakespeare&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);font-family:trebuchet ms;" &gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-9086856773287218436?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/9086856773287218436/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=9086856773287218436' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/9086856773287218436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/9086856773287218436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/w-ameryce-poudniowej.html' title='W Ameryce Południowej'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4842228577252179043</id><published>2007-10-17T22:27:00.002+02:00</published><updated>2008-12-13T06:01:30.703+01:00</updated><title type='text'>Gorzki</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Kolos z fizycznej udupiony, na matę na jutro nic nie umiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Zaprawdę powiadam wam, sprawozdania z fizycznej to nie jest hop-siup. Wczoraj myślałem, że na lajcie 40 minutek i będzie po sprawie a robiłem to jakieś 3h chyba :| - padaka. Dzięki temu nie nauczyłem się na kolosa i będzie w dupę. Jeszcze tylko jedno zdanie po marudzę  dziś.  Nienawidzę nic nie rozumieć z wykładu.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;To, że nic nie rozumiem nie znaczy, że nic nie robię a oto dowód:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxZxdNQ20RI/AAAAAAAAAJE/wS-4jTE4tuQ/s1600-h/skanuj0005.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxZxdNQ20RI/AAAAAAAAAJE/wS-4jTE4tuQ/s320/skanuj0005.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5122406372771025170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Takie rzeczy się kula właśnie na fizycznej :P Ja przepisuję większość tego co rzuca pani profesor i staram się słuchać co mówi ale bez podstaw matematycznych nie rozumiem z tego prawie nic. Czas to bardzo cenny towar w dzisiejszych czasach więc nie można go marnotrawić więc w przerwach, kiedy nie pisałem o entalpi, entropi, energi swobodnej itd. Rozmawiałem sobie na papierze bo: &lt;/span&gt;&lt;blockquote  style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;"Charta non erubescit" - "Papier się nie rumieni; Papier jest cierpliwy"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;Cyceron&lt;/span&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Udała mi się dziś tylko immunologia na której to zaliczę kolosa :) Mam nadzieję, że jakoś wysoko :P. Na ulicy na której odbywają się zajęcia z immunologii jest sklep z bielizną. Dlaczego o tym piszę ? :P Dlatego:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: trebuchet ms;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxZz99Q20SI/AAAAAAAAAJM/Coz7NAexsT0/s1600-h/Zdj%C4%99cie002.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxZz99Q20SI/AAAAAAAAAJM/Coz7NAexsT0/s320/Zdj%C4%99cie002.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5122409134434996514" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Świetny pomysł miał autor tej reklamy :D Bardzo mi się podoba. Obecny trend to maksymalne wykorzystanie seksualności człowieka nie bacząc na rodzaj reklamowanego produktu. Czy to jest margaryna, auto, bank... Dosłownie wszystko reklamuje się "na seks". Nie podoba mi się to. Ta reklama też kojarzy nam się z ciałem człowieka, ale jest użyta we właściwy sposób i reklamuje właściwy produkt. Nie jest też zbyt napastliwa bo wygląda naturalnie i w mojej ocenie wywołuje pozytywne i proste skojarzenie. Wywołuje też uśmiech :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zareklamuję też stronę &lt;a href="http://www.podziekujsiedzeniu.pl/"&gt;http://www.podziekujsiedzeniu.pl/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;&lt;br /&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4842228577252179043?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4842228577252179043/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4842228577252179043' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4842228577252179043'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4842228577252179043'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/gorzki.html' title='Gorzki'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxZxdNQ20RI/AAAAAAAAAJE/wS-4jTE4tuQ/s72-c/skanuj0005.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1173553952099987668</id><published>2007-10-16T23:20:00.001+02:00</published><updated>2007-10-16T23:21:08.420+02:00</updated><title type='text'>krw !</title><content type='html'>&lt;span style="font-family: trebuchet ms;"&gt;Czasem siebie nienawidzę :/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-1173553952099987668?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/1173553952099987668/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=1173553952099987668' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1173553952099987668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/1173553952099987668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/krw.html' title='krw !'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2727397696793003926</id><published>2007-10-14T17:11:00.000+02:00</published><updated>2008-12-13T06:01:35.398+01:00</updated><title type='text'>Farmacja imprezuje :)</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Wczorajszego dnia byliśmy z częścią grupy z farmacji na imprezce ;)&lt;br /&gt;Ostatni częściej udaje nam się razem wyjść i wydaje mi się, że jakoś tak bardziej zgrani jesteśmy :&gt; Właściwie to tego oczekiwałem na drugim roku, podobnie było u mnie w liceum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczęliśmy oczywiście jak porządni studenci od napicia się :D Skoczyliśmy do żabki kupiliśmy co trzeba a później na miejscówkę - ławki w centrum miasta, dobrze z resztą widoczne z ulicy itd. :P Jak widać przechodzimy na wyższy poziom i już się nie kryjemy po bramach tylko lajtowo olewamy to co inni myślą i widzą :D Chciał bym tu jeszcze zwrócić uwagę na pewien szczególny trunek który wczoraj miałem okazję pić. Wiśniówka! To jest to! Na prawdę fajna sprawa, ma dobry smak i właściwie można ją pić bez zapity :P Wczoraj odkryłem, że ma 35% a nie 40% jak myślałem. Nie wiem czy to wada czy zaleta ale piliśmy 0,5 na 3 i ciężko było osiągnąć "odpowiedni stan" taką ilością :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po intoksykacji alkoholem nastało Minimum. Minimum czego ? Tego nie wiem :&gt; Nie zastanawiałem się długo nad nazwą tego klubu ale chyba nie ma w niej nic głębszego. Na wejściu obdarli nas z mamony i nieco ubożsi poszliśmy szaleć na parkiecie. Klub szału nie robi, jest dość ciasny, parkiet jest mały(i to jest bardzo uciążliwe), ubikacje z resztą też (chyba z tą te minimum - minimalna możliwa ilość miejsca na klub). Niezłe były stoliki (przynajmniej ten przy którym siedzieliśmy) i muzyka. Szkoda, że tak krótko tam pobawiliśmy bo fajnie było.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następną naszą miejscówką w Sosnowcu było mieszkanie udostępnione nam przez Turiana. To miejsce powoli staje się już kultowe :] Tam dokończyliśmy zatruwanie organizmu i bawiliśmy się, śmialiśmy, trochę tańczyliśmy i było bardzo fajnie. Chcecie zobaczyć jak fajnie było ? Świetnie :&gt; Zdjęcia są w takiej a nie innej jakości bo wykonane były telefonem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59NQ20FI/AAAAAAAAAHk/CklfUEYA27E/s1600-h/Zdj%C4%99cie029.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59NQ20FI/AAAAAAAAAHk/CklfUEYA27E/s200/Zdj%C4%99cie029.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289818713018450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Przy tym chciał bym się zatrzymać bo bardzo mi się podoba. Widać na nim wszystko co trzeba :D Jest alkohol i to w jakim momencie! Jest dynamizm, śmiech i zabawa. No i oczywiście jest coś statecznego. To zdjęcie oddaje klimat imprezy. Widać, że nie wszyscy zawsze zajmują się tym samym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto reszta zdjęć.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5h9Q2z_I/AAAAAAAAAG0/M7Qhe3QCYmY/s1600-h/Zdj%C4%99cie022.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5h9Q2z_I/AAAAAAAAAG0/M7Qhe3QCYmY/s200/Zdj%C4%99cie022.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289350561583090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5iNQ20AI/AAAAAAAAAG8/Gv4_INu6AOc/s1600-h/Zdj%C4%99cie023.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5iNQ20AI/AAAAAAAAAG8/Gv4_INu6AOc/s200/Zdj%C4%99cie023.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289354856550402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5jdQ20BI/AAAAAAAAAHE/ug2THQgVnWo/s1600-h/Zdj%C4%99cie024.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5jdQ20BI/AAAAAAAAAHE/ug2THQgVnWo/s200/Zdj%C4%99cie024.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289376331386898" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5jtQ20CI/AAAAAAAAAHM/StvMyOtJnD0/s1600-h/Zdj%C4%99cie026.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5jtQ20CI/AAAAAAAAAHM/StvMyOtJnD0/s200/Zdj%C4%99cie026.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289380626354210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5kNQ20DI/AAAAAAAAAHU/iszjDBD4Z8M/s1600-h/Zdj%C4%99cie027.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5kNQ20DI/AAAAAAAAAHU/iszjDBD4Z8M/s200/Zdj%C4%99cie027.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289389216288818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ589Q20EI/AAAAAAAAAHc/kzjX-af7oTw/s1600-h/Zdj%C4%99cie028.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ589Q20EI/AAAAAAAAAHc/kzjX-af7oTw/s200/Zdj%C4%99cie028.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289814418051138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59tQ20GI/AAAAAAAAAHs/q3841cErrmk/s1600-h/Zdj%C4%99cie030.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59tQ20GI/AAAAAAAAAHs/q3841cErrmk/s200/Zdj%C4%99cie030.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289827302953058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59tQ20HI/AAAAAAAAAH0/aewLas3mY84/s1600-h/Zdj%C4%99cie031.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59tQ20HI/AAAAAAAAAH0/aewLas3mY84/s200/Zdj%C4%99cie031.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289827302953074" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5-dQ20II/AAAAAAAAAH8/lUfUGxuPSjs/s1600-h/Zdj%C4%99cie032.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ5-dQ20II/AAAAAAAAAH8/lUfUGxuPSjs/s200/Zdj%C4%99cie032.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121289840187854978" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6WNQ20JI/AAAAAAAAAIE/sJbEApEN_rA/s1600-h/Zdj%C4%99cie033.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6WNQ20JI/AAAAAAAAAIE/sJbEApEN_rA/s200/Zdj%C4%99cie033.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290248209748114" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6WtQ20KI/AAAAAAAAAIM/YkAGHnXVKQo/s1600-h/Zdj%C4%99cie034.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6WtQ20KI/AAAAAAAAAIM/YkAGHnXVKQo/s200/Zdj%C4%99cie034.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290256799682722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6W9Q20LI/AAAAAAAAAIU/JenHxr1uYSE/s1600-h/Zdj%C4%99cie035.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6W9Q20LI/AAAAAAAAAIU/JenHxr1uYSE/s200/Zdj%C4%99cie035.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290261094650034" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6XNQ20MI/AAAAAAAAAIc/tEPvAAncSaU/s1600-h/Zdj%C4%99cie036.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ6XNQ20MI/AAAAAAAAAIc/tEPvAAncSaU/s200/Zdj%C4%99cie036.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290265389617346" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ60tQ20OI/AAAAAAAAAIs/bOUKtvrwWPs/s1600-h/Zdj%C4%99cie039.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ60tQ20OI/AAAAAAAAAIs/bOUKtvrwWPs/s200/Zdj%C4%99cie039.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290772195758306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ609Q20PI/AAAAAAAAAI0/2fecLqhj7k4/s1600-h/Zdj%C4%99cie040.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ609Q20PI/AAAAAAAAAI0/2fecLqhj7k4/s200/Zdj%C4%99cie040.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290776490725618" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ61NQ20QI/AAAAAAAAAI8/W2Go24e6sfQ/s1600-h/Zdj%C4%99cie041.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ61NQ20QI/AAAAAAAAAI8/W2Go24e6sfQ/s200/Zdj%C4%99cie041.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5121290780785692930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jak wszystko na tym świecie także impreza powoli dobiega kiedyś końca. Jak to zwykle bywa zaczyna się od tego, że kolejne osoby odpadają z zabawy, w ten czy inny sposób :P Pod koniec jednak dzięki Kubie nauczyłem się figury salsowej której nazwy wam tu nie przytoczę. A później już tylko spaliśmy i trochę gadaliśmy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja nie będę łamał praw natury i też będę kończył. Napiszę tylko, że bardzo mi się podobało i trzeba częściej się w ten sposób rozrywać :&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdro dla wszystkich&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;br /&gt;I cytat&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote style="font-weight: bold;" class="cytat"&gt;Nie ma większej radości dla głupiego, jak znaleźć głupszego od siebie.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Aleksander Fredro&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2727397696793003926?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2727397696793003926/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2727397696793003926' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2727397696793003926'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2727397696793003926'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/farmacja-imprezuje.html' title='Farmacja imprezuje :)'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ePFw8eH8smQ/RxJ59NQ20FI/AAAAAAAAAHk/CklfUEYA27E/s72-c/Zdj%C4%99cie029.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-2341537045501064069</id><published>2007-10-11T21:09:00.000+02:00</published><updated>2007-10-12T12:15:22.194+02:00</updated><title type='text'>Się zaczyna się</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Rok akademicki zaczął się już w sumie na dobre :&gt; Mamy już wszystkie zajęcia i pierwsze kolosy :/  W przyszłym tygodniu dojdą nam jeszcze zajęcia z fakultetu (moja grupa jest na ścieżce "farmacja kliniczna") Na naszym ukochanym ŚUM`ie studenci nie mogą wybierać ścieżki jaką chcą się kształcić - to pewnie taka naleciałość z zamierzchłych czasów komunizmu. Do rzeczy, w poniedziałek będą pierwsze zajęcia które nazywają się "&lt;/span&gt;&lt;span class="postbody"  style="font-family:trebuchet ms;"&gt; Zwierzęta laboratoryjne oraz procedury doświadczalne" czyli będziemy męczyć zwierzątka :(. Nie wiem jeszcze co tam będziemy robić ale możliwe, że jakieś szczury będziemy kroić :&gt; Troche nie fajna jest pora i miejsce tych zajęć :/ ale cóż :|&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś w przerwie między zajęciami skoczyliśmy z grupą, a właściwe jej częścią do Fun City w sosnowieckiej Plazie. Czekały nas jeszcze wtedy seminarki z fizycznej więc trzeba było się znieczulić odpowiednim napojem. Świetne w tym celu okazało się piwo :] Już pół litra tego złotego trunku znacznie poprawia postrzeganie rzeczywistości większości (jeżeli nie wszystkim) dziewczyn z naszej grupy :P. Angie wracała tylko w połowie w aucie :P Druga połowa jej ciała znajdowała się poza autem :) a dokładniej wystawała przez szyber-dach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym stanie byliśmy gotowi zmierzyć się z Zygmuntem. Zawada jak to ma w zwyczaju nie zawiódł nas i na zajęciach pojawiły się całki i pochodne :| Ale już o matematyce nie będę tu marudził bo za dużo już o tym tu pisałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz trochę o przeszłości czyli o wczoraj. Wczoraj na uczelni nie zdarzyło się chyba nic nadzwyczajnego więc skupię się na tym co robiłem po zajęciach. Po wykładzie z fizycznej staliśmy sobie trochę przed uczelnią i gadaliśmy a ludzie powoli sobie odjeżdżali. Została tylko najbardziej hardcore`owa trójka czyli Angie, Turian i ma skromna osoba. Pogadaliśmy sobie, poszliśmy do sklepu a w końcu do Michała. Dlaczego i po co ? O 20 w lokalnej parafii miało się odbyć spotkanie duszpasterstwa akademickiego na które chciałem wpaść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duszpasterstwo prowadzi młody ksiądz, sympatyczny, energiczny i jak wielu duchownych (nad czym można się zastanowić) mądrze, składnie i ciekawie mówił. Nie wiem czy talent oratorski duchowni wynoszą z seminarium czy to coś więcej... Na spotkaniu było ok. 20 osób (prawie wszyscy z wydziału farmacji), większość "starych" uczestników spotkań D.A. i kilka nowych osób (w tym ja :P). Spotkanie było organizacyjne i taki był jego temat. Po spotkaniu poszliśmy do kościoła na różaniec. Podobał mi się klimat niemal pustego i ciemnego kościoła :P.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I cytat z krótką historią. Ksiądz Piotr Madeja na spotkaniu mówił trochę o Bogu. Tłumaczył pewną kwestię. Skrótowo: Jakiej płci jest Bóg (zapytał swoich uczniów). Ktoś odpowiedział, że jest mężczyzną. Porównując do kolorów, mężczyzna jest niebieskim a kobieta czerwonym. Jaki jest Bóg ? &lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Bóg jest jak tęcza. Jaki kolor ma tęcza ?"&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;  Pytanie o płeć Boga itp. nie ma najmniejszego sensu. Bóg jest nieskończenie bardziej bogatszy. I zawiera wszystko co człowiek, kobieta jak i mężczyzna. I jeszcze więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem czy będę chodził na spotkania bo są w bardzo nieciekawym dla mnie terminie. Jeszcze to przemyślę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałem się też pochwalić, że zdobyłem dziś nową czytelniczkę :P Nie wiem czy stałą czy okazyjną :&gt; ale fajnie :] Jest to Angie która sprytnie odnalazła adres bloga w profilu na forum farmy :P Taki to spryciarz jest :] Pozdro Angie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 0); font-weight: bold;"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-2341537045501064069?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/2341537045501064069/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=2341537045501064069' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2341537045501064069'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/2341537045501064069'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/si-zaczyna-si.html' title='Się zaczyna się'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4480962157043943530</id><published>2007-10-04T16:27:00.000+02:00</published><updated>2007-10-04T16:54:52.306+02:00</updated><title type='text'>Wreszcie mam cytat! :D</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Właściwie dziś nie zdarzyło się nic bardzo ciekawego :&gt; Piszę jednak bo mam cytat "z życia wzięty" :D Stało się to na seminarkach z chemii fizycznej. Swoją drogą, chemia fizyczna już po pierwszych zajęciach okazała się być zjebana :/ Kupe maty tam, a jak wiecie mata sux hard, według mnie :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejka doszła do mnie, więc musiałem zacisnąć zęby, zebrać wszystkie siły i z naprężoną piersią stawić czoła Zygmuntowi. Poszedłem do tablicy i on zaczął tłumaczyć... Efektem było to, że nakreśliłem może 2 równania a stałem tam z 10 minut :D Chcę tu mocno zaznaczyć, że stało się tak gdyż Zygmunt coś tam tłumaczył wszystkim i nie było co pisać a jak coś chciał to pisał sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc:&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Ta krzywa, czyli prosta"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Zygmunt Zawada&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Widziałem dziś film dokumentalny "Magiczne cięcie montażysty". Dokument opowiada o pracy montażystów i jej znaczeniu dla scen w filmie i filmu jako całości. Kiedyś się spierałem, że montaż ma małe znaczenie w filmie - byłem wtedy gupi. Po obejrzeniu tego programu, wydaje mi sie, że montaż tworzy film w takim samym stopniu jak reżyseria, a może nawet jest ważniejszy. Od teraz postaram się zwracać większą uwagę na sceny i ich cięcie, bo wiem już jak ważne to jest dla filmu i jak może wpłynąć na odbiór.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam ten dokument, będzie jeszcze raz wyświetlony na kanale &lt;a href="http://www.alekino.pl/cgi-bin/ale/index/full/13056"&gt;Ale Kino 15 października o godzinie 10:15&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4480962157043943530?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4480962157043943530/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4480962157043943530' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4480962157043943530'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4480962157043943530'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/wreszcie-mam-cytat-d.html' title='Wreszcie mam cytat! :D'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-4900444511433276466</id><published>2007-10-03T21:16:00.000+02:00</published><updated>2007-10-11T20:55:58.268+02:00</updated><title type='text'>Pech jest zaraźliwy !</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;W sumie 300zł, tyle dziś zarobili stróże prawa na naszej grupie. Zaczęło się od chemii fizycznej. Weszliśmy na zajęcia i prowadząca się nie przedstawiła, więc Kuba stwierdził, że poprosi ją aby to uczyniła. Pani przedstawiła się jako A. Sułkowska... :/ i to był początek pecha. Sułkowska razem z Zawadą to 2 postrachy chemii fizycznej, a przynajmniej takie informacje do nas dotarły. Na tych zajęciach "infekcje" pechem złapały Magda i AnGelika które to gdy pojawiły się na zajęciach z Immunologii z uśmiechem na ustach pochwaliły się 50 złotowymi mandatami za przechodzenie przez jezdnię w niedozwolonym miejscu :/... Pech chciał, że z nimi rozmawialiśmy i podłapaliśmy patogeny (należy zauważyć, iż używam specjalistycznego słownictwa medycznego którego się nauczyłem na zajęciach z immunologii &lt;taki&gt;). Wygłodniali studenci po immuno napadli na Pizze Hut. Kiedyś bardzo modny, popularny i mocno reklamowany lokal podaje wg. mnie niespecjalną pizzę w dodatku drogą. Kiedy już "wciągnęliśmy" jak to mówi Kotzi pizze było już mało czasu aby dojechać na uczelnię. Wychodzimy, idziemy, patrzymy i co widzimy ? BLOKADY NA KOŁACH ! Eh... Innego wytłumaczenia po prostu nie ma! Pech jest zjadliwy (znaczenie medyczne) i tyle! Do całej tej serii osobiście mogę dorzucić jeszcze, że nie mogłem zrobić fotki żółtej blokady na kole Corsy bo mi się telefon rozładował! Moja nu nokia ma tak, że kiedy jest już zmęczona to nie chce się jej zrobić zdjęcia bo funkcja ta jest blokowana :| Tomek i Asia dostali po 100zł mandatu i jeszcze spóźniliśmy się na wykład z fizycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wykład ten to kolejna historia którą krótko opiszę. Już 2 razy w życiu myślałem, że już nigdy w życiu nie będę musiał uczyć się maty. Dziś po raz drugi moje marzenia legły w gruzach :/ To było do przewidzenia ale nie chciałem o tym myśleć. Miałem nadzieję, że jednak nie będzie tak dużo tej maty i fizy w chemii fizycznej co okazało się niezbyt trafnym rozumowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Napiszę wam coś jeszcze a co mi tam! To będzie coś z cyklu: faceci a kobiety. Jak wiadomo większość mężczyzn interesuje się płcią przeciwną. Wiąże się z tym cały bardzo skomplikowany system zachowań. Myślę, że nie ulega wątpliwości, że najbardziej pociągającym mężczyzn, elementem kobiecej natury, jest wygląd. Wychodząc z takiego założenia, logicznie myśląc faceci powinni zwracać dużą uwagę na wygląd kobiet. Ale weźmy np małą zmianę koloru włosów. Dla mnie nie możliwe do wykrycia :P Dziś przekonałem się o tym drugi raz. Edyta nieco przyciemniła włosy i ja tego w ogóle nie zauważyłem a taka Sandra od razu zauważyła ! Więc jak to jest? Faceci bardziej powinni być wyczuleni na takie zmiany a nikt z męskiej części naszej grupy tego nie zauważył :] Bez sensu conie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O cytacie bym zapomniał! Niestety znów nie nasz :C&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;blockquote&gt;Przychylny los - to przeznaczenie; nieprzychylny - to tylko pech.&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;                Stefan Pacek&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 204, 0);"&gt;&lt;br /&gt;Rey&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/taki&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8049308074481139396-4900444511433276466?l=bozedary.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://bozedary.blogspot.com/feeds/4900444511433276466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=8049308074481139396&amp;postID=4900444511433276466' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4900444511433276466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8049308074481139396/posts/default/4900444511433276466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://bozedary.blogspot.com/2007/10/pech-jest-zaraliwy.html' title='Pech jest zaraźliwy !'/><author><name>Bozedary</name><uri>http://www.blogger.com/profile/04053540016295009365</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8049308074481139396.post-1647891301604156046</id><published>2007-10-02T14:57:00.000+02:00</published><updated>2008-12-13T06:01:35.615+01:00</updated><title type='text'>Coraz bliżej mgr</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:trebuchet ms;"&gt;Drugi rok studiów, a kiedy minął ten pierwszy? Mam nadzieję że ten rok też minie tak lekko, szybko, i przyjemnie :) Na razie nie mogę za dużo w tej kwestii powiedzieć bo to drugi dzień zajęć mija dopiero. Nowe zajęcia wydają się być całkiem interesujące, choć pierwsze wykłady i ćwiczenia były nudne :|, jednak to można wybaczyć. Wielu studentów straszy tzw. "Maślanem" z chemii organicznej czyli profesorem Maślankiewiczem podczas gdy Endrju to poczciwy facet. Maślankiewicz to "prawdziwy" profesor, taki zwyczajowy, nieco konserwatywny a czasem śmieszny (dla mnie). Jego osoba i zachowanie wzbudzają pewien respekt, który niewątpliwie mu się należy bo gość jest bardzo
