poniedziałek, 19 listopada 2007

Jak wiecie

lubię ubierać się luźno i swobodnie. Szczególnie tyczy się to nogawek :] Niedawno jednak zakupiłem sobie 2 pary spodni które mają średnio 3-4 cm mniej w szerokości nogawki. Stało się to częściowo przez presję otoczenia a częściowo przez mój zmieniający się gust. Przy okazji odkryłem, że to jednak możliwe - chodzi o zmianę gustu oczywiście.

Właściwie to jestem zadowolony z zakupów, z jednego bardziej a z drugiego mniej. Chciałem wam jednak powiedzieć, że miałem rację. Węższe spodnie są mniej wygodne! Co jednak najważniejsze mają zły wpływ na pewien szczególnie delikatny obszar ciała :P Otóż kiedy zacząłem nosić te węższe spodnie zauważyłem, że występuje pewien ucisk, i napięcia w miejscu gdzie łączą się nogawki :> Brak miejsca jest odczuwalny natychmiast, a szczególnie w pozycji siedzącej... To jest nieźle niewygodna sprawa wam powiem. Myślałem, że się do tego szybko przyzwyczaję ale mimo dość już długiego okresu ubierania się w te rzeczy dalej można odczuć ten efekt...

Nie ma co, trzeba kupować luźniejsze rzeczy :P

"Grzeczność jest jak poduszka powietrzna;
niby nic w niej nie ma, a jednak z nią wygodnie"


Rey

6 komentarzy:

Keii pisze...

Widzę Reyu, że masz serious business problemy ;D

Bozedary pisze...

No na lajcie :] yy też masz na blogu serious business problemy i ci nie wypominam :D

Keii pisze...

Nie pamiętam, żebym poświęcił cały wpis na problem uwierających spodni :PPP

Bozedary pisze...

No może nie cały wpis :> Ale można znaleźć nie jeden poważny interes u ciebie :P Ale nie licytujmy się :D

Bozedary pisze...

ooooommmg...Genialne :P hahaha Reyu Ty to biedny jestes buahaha :P

Bozedary pisze...

ojaniemogę! :> toż to Ola L Bożydar zawitała na tego bloga! to jest niesamowite!