czwartek, 28 czerwca 2007

przyklad rozmowy na gg ;]

Ola 23:16:47 napisałam mu
Marek Rey R JOU :D:D:D 23:16:59 co?:D
Ola 23:17:04 ło
Ola 23:17:10 chyba w 8 esach mu to napisałąm;p
Ola 23:17:38 a pierwsze zdanie to
Marek Rey R JOU :D:D:D 23:17:51 wypierdalaj kurwa pojebie ? :D
Ola 23:18:19 ej 3 przeklenstwa kurwa w 1 zdaniu zlozonym z 3 słow
Ola 23:18:21 nie wstyd Ci?
Marek Rey R JOU :D:D:D 23:19:05 ej jo jes na farmacji :> a nie filologii :D

Ola

wtorek, 26 czerwca 2007

Jeszcze tylko poprawić botane!

No krótki pościk co by nie było, że nie piszę tu :P

Więc zaliczyłem chemię :D z czego jestem niezmiernie zadowolony :] i dobrze, że dziś rano się tego dowiedziałem przed fizjo bo jakoś rozświetliło to moją duszę i umysł :D Być może to właśnie sprawiło, że fizjo nie była aż taka zła ;) Pytania otwarte były nadzwyczaj proste :) czego się nie spodziewałem. Właściwie to można uznać, że zaliczyłem fizjologię :P Kurde gdyby nie ta jbn botana :/ eh !

A dziś do katowic sobie jadę :D

Pozdro

poniedziałek, 18 czerwca 2007

Botana sux hard ! rly

Dziś odbył się egzam z botaniki, który był zjbśc trudny :/ kurde naprawdę... Jak ja to zaliczę to cudem chyba :| Tyle "dobrze" że inni też tak uważają... to mnie powiedzmy trochę pociesza bo może faktycznie był trudny...

Doszedłem też do wniosku, że źle zrobiłem, że skupiłem się na testach z wcześniejszych lat w których posiadaniu byłem. Teściki były banalne a tu taki mały szoczek jak zobaczyłem poziom egzamu... I chyba przez te testy tak lajtowo do tego podszedłem :/ Nie ma co na egzaminy jednak trzeba coś się pouczyć...

Pocieszający jest również fakt, że 21 czyli za w sumie już 2 dni jest egzamin z nieorganicznej :| i jest strasznie dużo czasu żeby się nauczyć...

Dobra ja już nie marudzę bo dzieci w Afryce nie mają lepiej...

Rey

niedziela, 17 czerwca 2007

Słaba pamięć :>

Dziś stwierdziłem, że jeżeli nie będę pisał codziennie lub co drugi dzień to nie będzie tu wszystkiego :P Oczywiście wszystkiego nie muszę tu pisać i nie piszę :] ale właściwie to można by coś pisać skoro już takie coś mamy :]

Wczoraj zamiast się wieczorem uczyć to sobie na Hey`u byłem :D Ehz :P Mam nadzieję, że nie będę musiał tego żałować :) Nie mogłem jednak przepuścić takiej gwiazdy w Radzionkowie! :) A poza tym do Radzionkowa przyjechał jeszcze ktoś :] ważniejszy niż jakiś tam Hey :P :*

Kasia Nosowska ma niezwykły performance :) nie rusza się za bardzo podczas śpiewania ale nadrabia to swoją mimiką :D I dziękuje po każdej piosence :) Mam nawet jedno zdjęcie z koncertu ale jako, że nie posiadam kabelka do telefonu nie mogę się nim pochwalić ;(

To by było na tyle :) Ja idę się dalej uczyć bo jest czego :/ i kurde to jeszcze z botany eH :|

Rey

poniedziałek, 11 czerwca 2007

Egzaminowego dnia ciąg dalszy :>

Tak mi się dziś nic nie chciało po tym egzaminie... :/ Oj jak mi się nie chciało... Moje nie chciejstwo wygrało z moimi postanowieniami i cały boży dzień się obijałem... Oglądałem jakieś tam pierdoły w tv kiedy to domu powrócił dad a później mum. Nic by w tym dniu nie zaszło nadzwyczajnego gdyby nie to, że mum przyniosła darmowy jak to sam siebie nazywa "Biuletyn informacyjny Mieszkańców Radzionkowa" którego tytuł to Kurier Radzionkowski. W tejże publikacji znajdował się harmonogram Dni Radzionkowa! Ah jak to dumnie brzmi! :D (Ten nasz Radzionków to rośnie w oczach :> ma biuletyn informacyjny - prawie jak Metro czy Echo Miasta, a teraz jeszcze swoje dni! No proszę)

Wracając do Dni Radzionkowa... Dziś miał się odbyć koncert zespołu jazzowego a z opisu tego wydarzenia wynikało, że zespół ten brał udział w spotkaniach jazzowych w TG i w festiwalu jazzowym w KTC tak więc pomyślałem, że może warto się ukulturalnić trochę. Po chwili namysłu wykonałem parę telefonów (dosłownie "parę" czyli 2) I wybrałem się na koncert z Alą :>
Wydarzenie to odbywało się w Gościńcu Reduta w którym to jeszcze nigdy nie byłem a znajduje się tylko 2 minuty spacerkiem od mego bloku. Wypad więc miał podwójne znaczenie poznawcze i kulturalne.

Gościniec ten to niezbyt obszerna ~piwniczka (coś co nie jest nad powierzchnią ziemi ale nie jest też całkowicie pod, nie chcę tu używać słowa suterena bo to chyba też nie to :P) z barem. Z tego co widziałem, to można tam też coś zjeść. Jest też żywiec za czwórkę :]

Oczywiście koncerty jazzowe w Radzionkowie mimo wszystko to rzadkość dlatego ciężko było z miejscem ale poradziliśmy sobie krzesłami barowymi i barem :D Zespół tworzył basista, perkmen i klawiszowiec/trębacz :D. W dodatku spotkaliśmy znajomego Ali który był bratem od perkmena:> Grali całkiem elo chyba tylko 2 czy 3 kawałki takie mientkie były ale reszta ok. Do kawałków "ok" zaliczały się te żywsze.

Siedząc tak sobie przy barze zauważyłem, że leżą tam ulotki I Dni Radzionkowa :D Co nie było zaznaczone w moim biuletynie. Nie wiem dlaczego ale trochę mnie to rozbawiło to normalna reakcja ?:) Tak to ładnie brzmi: Pierwsze Dni Radzionkowa ! :>
Właściwie to logiczne pierwsza kadencja nowego burmistrza to i pierwsze dni Radzionkowa! Burmistrz oczywiście był obecny na ustanowionym (zapewne przez siebie) nowym święcie naszego miasta :> i coś tam nawet rzekł. Załatwił też dodatkowa piosnkę :)

Powrót z sójczego wzgórza też przyniósł atrakcję :D Zostałem zapytany przez jakiegoś kolesia Czy jestem z IPN`u ! :D Wierzcie lub nie :> tak powiedział! To był młody gość, i takie rzeczy mu w głowie... ah te kaczki wszędzie mają szpiclów, agentów, sbeków, ubeków i Bóg wie kogo.
A może ja wyglądam na kogoś z IPN? - damn!

Drugą atrakcją były natomiast jeże. Takie żywe, z kolcami :> jak kuleczki. Idąc przez teren szkoły podstawowej coś wydało mi dziwny dźwięk obracam się, patrzę, i widzę 2 kłębki jeżów :P Takie fajne były :> a jaki dziwny dźwięk wydają te zwierze :) I taki miły akcent, że są jeszcze na tym świecie dzikie zwierzątka :D

Dobra koniec już tego bo się zapędziłem z tym pisaniem :P
Cu

Rey

I po analu :D

Mam oczywiście na myśli chemię analityczną i egzamin z tego :] Panikarz Rey jak zwykle wymiękł wczoraj wieczorkiem, na szczęście dziś okazało się, że niepotrzebnie :D

Takie egzaminy to się aż miło piszę :] Jedna strona A4 na której znajdowało się dziesięć zwięzłych zadań o średnim stopniu trudności. Taki mały wypasik. Wynika z tego, że zaliczę na pewno (raczej :P) nie wiem tylko na jaką ocenę ale to już jest sprawa jakby drugorzędna :)

Jeszcze 4 te egzaminy zostały eH!

Właśnie się do mnie odezwał ktoś i tak wymieniliśmy poglądy na temat egzaminu i kurde znów nie wiem czy się cieszyć płakać :P ale dupcyć to!

Tak sobie myślę czy by tu jeszcze czegoś nie napisać, ale jeżeli mi nic do głowy nie przychodzi to chyba nie ma co się wysilać nadmiernie prawda ? Tak więc posta tego kończę co by wstydu oszczędzić :P Zastanawiam się tylko, czy kiedyś to przeczytam jeszcze ? czy nie ? :P

Rey

niedziela, 10 czerwca 2007

Anal...ityczna :/

Tak się dziwnie składa, że jutro mam egzamin z chemii analitycznej i jakoś nie czuję się na siłach :/ się cały kurna dzień uczyłem i już nie umiem normalnie :| a jeszcze mi została potencjometria O_o większość konduktometrii i redoksymetria - zajebioza.

Jeszcze paręnaście minut temu myślałem: "Jakoś to będzie" teraz myślę "o krw!". Skąd taka nagła zmiana ? Zajrzałem sobie na forum farmacji przeczytałem pytania z zerówki (tak dopiero teraz :D) i okazuje się, że nie było to najłatwiejsze... Co prawda część pytań się powtarza ale nie wszystkie a jutro będzie ich 20. Jeżeli na zerówce powtarzało się ok 5 to nawet jeżeli jutro tyle się powtórzy to miętko będzie... I jeszcze krw pytania z błędów dają... (nie nie z błędami - z resztą podobno też był jakiś tam :P) żałosne :>

Dobra idę coś tam jeszcze poczytać i zobaczymy co to jutro będzie...

Módlcie się za mnie :P

Rey

spaaać!!

niektórzy marudzą, ze o 1 poszli spać.. a ja dziś nie przespałam ani minuty i zyje ... powiedzmy ;>
boziuu co za noc .. pije pije i nic : to jest aż niemozliwe zebym ja tyle wypiła i NIC !?!? ale przynajmniej mam fajną pamiątkę w postaci rozdartych gaci :D (po wyprawie w rzepaku;P)
ee ja lece - sila wyzsza :P

sobota, 9 czerwca 2007

308K

Taka dziś temperaturę dziś pokazywał mój termometr :| Fest ciepło chociaż wydaje mi się, że już w tym roku było cieplej :>. Wczoraj L mnie wymęczyła na gg do 1:07 i dziś jestem przez to nieźle zmęczony :/ i nie mogę się skutecznie uczyć. Dzięki L ! ^_^
W Poniedziałek mam egzam :/ a nic nie umiem :( krw! tak więc chyba idę się dalej uczyć bo bro zabrał głośniki i ni można nawet mjuzik posłuchać no :/
Chyba pierwszy taki pesymistyczny i jakiś taki negatywnie do życia nastawiony wpis tu. Zauważcie, że użyłem chyba bardziej profesjonalnego słowa jakim jest wpis :D Usłyszałem je w jakimś programie publicystycznym i wydaje mi się bardziej adekwatne :> no i jest polskie :P
Idę
PS
Wkurza mnie strasznie, żę nic nie daje robienie akapitów! (tzn w oknie pisania posta)... Zrobi człowiek sobie ładne akapity publikuje i później ich nie ma :/ muszę to jeszcze obczaić do końca :>
Chciałem jeszcze napisać coś... ale kurde zapomniałem :\ napiszę więc później.
Rey
ja chciałam tylko dodać, że mam zajebiste kolczyki na fotkach nieeeeeee ? :D:D:D:D:D:D <3 <3 <3

Nie mam słów :>

No i jak tu gadać z takimi ludźmi? :>
Rey (0:43)
no ale kiedy ja w yazzie albo pod parasolami zrobiłęm siarę ?
Rey (0:43)
:<
Bożydar (0:43)
nie wiem ;P
Bożydar (0:43)
juz nie pamietam


i co mi powiecie ?:D Więc proszę mnie tu publicznie na naszym blogu wspólnym dzięki któremu ktoś się nas może wystraszyć (żart hermetyczny :D) nie obrażać :>

PS
Żeby wpisać ź to trzeba nacisnąć PRAWY Alt (strona prawa to ta w której trzymasz widelec/łyżkę) :D
Rey

piątek, 8 czerwca 2007

po yazzie

yh.. czemu jak dam alt i z to mi się kasuje wszystko zamiasy ż wyskoczyć ?? :/ oo teraz się udało :D
no więc ogólnie to chcialam tylko oznajmić wszystkim że MAREK REY REIMANN nie nadaje się do towarzystwa! bo nikt ale to nikt nie narobi większej siary! wrrr i to by bylo na tyle :D JOU :D ale ten kebab nawet dobry byl ;> tylko znowu te centymetry liczyć w pasie...ehh ..

Ola

Homein :]

No tak, niestety nie wróciliśmy, już do Yazzu po jedzeniu :> Jadła tylko Ola :D Ale to dobrze :> przyda jej się pare kcal :P
Właśnie siedzę sobie w domku i kopiuję zdjęcia z aparatu których tak nie lubi Ola a tak chce żeby były :D Tak właśnie taki to idealny paradoksik jest :) Zdjęcia mógł bym wrzucić na picasse bo tam można ładne podpisy robić ale L bardzo chce co by tu były tak więc niech jej se jest :> i zrobię tu te podpisy :P

Tak właśnie L się odnosi do zdjęć :D


:< Mam tam coś jeszcze ?
Kolejka nr 1 Lech - L Dębowe w tyskim kuflu - r
Kto to tam jest ?
Kolejka nr 2 strona lewa - l to samo piwo strona prawa r :P
L coś tam do mnie ma :]
Znów L ? takie to właśnie uroki bycia fotografem :P
Adam i Sandra :>

Ola i Sandra in Luv :>

R, L, S
Again :>
hmm :>
L i jej kebab :D
Ej nei wiem jak to podpisać :> z 8 razy próbowałęm :P
Ale dobry kebab! mmm śniadanko, obiad i kolacja ! :D wypas
Zmiana klimatów i drinów :]
A to się skąd wzięło ? lolz :\
Jo sie poddaja!
Moja gowa!!
Musze to komentować ?
Takim językiem posługują się przyszli prawnicy :D


Przed chwilą se z L pogadałem :D było fajnie :P a jaki z tego morał ? - nie przeklinamy
eh:P
Fajny wypadzik dziś sobie był :) taka miła rozrywka przed sesją i rozerwanie się ze znajomymi. Powiem wam, że najlepsze w studiach jest właśnie spotykanie się ze znajomymi :D

Rey



Yazzin :>

Co robi student farmacji 4 dni przed egzaminem ?? :D se w yazzie siedzi z bożym i innymi i chleje sobie piwsko :D Ciekawe jak taki student ten egzamin sobie zda :\

Siedzi Bożo czyli L czyli gość od którego pochodzi nazwa owego bloga obok mnie i mi dupcy i jeszcze śmie mnie tu poprawiać no! wyobrażacie sobie ?

A co chcesz pyta bożo - L - i się jeszcze wkurza :>
Pado mi : Marek ty jesteś pijany ! ja powiedziałam Ty z dużej litery ! jaki borok nie wie, że się mówi z WIELKIEJ litery ! haha :D
Zdupiaj mi powie i myśli że świeci :>

MOM RACJA ! a jej brat się zaczął uczyć ! :D dzięki l bo mu powiedziała, że miała same piątki w podstawówce... a dalej nie pamiętam co powiedziała bo właśnie z barmanką yazzową rozmawiałem sobie :>
dupisz koze ????????????????????

EJ ale ja nie rozumiem - by L :D

przed chwilą bym krzesłem barowym oberwał

Post ten zawiera żarty hermetyczne jeżeli czegoś nie rozumiesz to jak by to powiedziała l i r DUPC TO ! :D

Idziemy coś zjeść brb :>




środa, 6 czerwca 2007

tak sobie czytam co tu Rey skrobie i tak sobie myśle, że jednak chyba troche Ci zazdroszcze tego studiowania tak siedzieć w domu i nic nie robic jest fest... ;/ nic tylko kilogramów przybywa : nie ma to jak studia - imprezki ;> + stres = zbędne kilogramy same znikają ]:-> bo u mnie np kazdy dzień tak samo wygląda ;/ codzienne spanie min po 10 godzin, min do 11 ;/ później jakieś obowiązki, które mama na mnie nakłada, żebym się czymś zajęła :D :P a potem .. nuuuuda nuuuuuda i nuuuda, wieczorem ewentualnie jakies wyjscie czy coś... wrrrr... ile można tak sie opierdzielać to już chyba grzech! przez to nicnierobienie, które zabiera większa część mojego czasu staje się jeszcze bardziej rozleniwiona niż normlanie ;> : trzeba było zostać na aghu - tam by mi teraz nie pozwolili się nudzić :P w każdym razie teraz jestem troche po % co powoduje u mnie zawsze straszną senność dlatego nic innego mi nie pozostaje jak +Q & nyny :] :D

Trol

Nic w plecy czyli wszystko do przodu :D

Tak właśnie dnia dzisiejszego zaliczyłem wszystko co miałem jak to się na studiach mówi w plecy :D i już nie mam :> To wiąże się też z postem którego napisałem dnia 4 czerwca roku pańskiego 2007 a konkretnie z tą jego częścią:
"Mówi mi później (jak już zobaczyła co tam wypociłem) że ma dobry humor dziś i podnosi według życzenia :| - fajnie - pomyślał by każdy student. Ja też pomyślał bym - łałałiła - gdybym przed chwilą nie powiedział, że to mi wystarczy i nie chce więcej..."
O co więc chodzi i jaka subtelna zależność tu powstała ? Zaliczyłem anatomię ukł. nerwowego pomimo, że umiałem tylko 6 z 10 stron :D ale fartownie 4 na 5 pytań były z tego co umiem. Idę więc do sekretariatu z Turianem się dopytać o nasze wyniki w nauce potocznie zwane też ocenami. Pani sekretarka na bieżąco uzupełniła nasze nowo zdobyte % i dopowiada nam naszą końcową średnią i ocenę... no okazało się, że średnio umiałem na 61,8% = 3. DAMN. Turian wypadł nieco lepiej bo 63% z groszami = 3,5. Znaczy brakło mi 1,2% - miazga. Więc przywołałem szybko słowa mgr. Kamińskiej i po chwili niezdecydowania uderzyłem do niej :> To co Pani K. powiedziała dwa dni wcześniej okazało się prawdą i pomijając w sumie nieciekawy opis sytuacji dostałem 100 z kości :> co podniosło mi średnią ogólną a to z kolei sprawiło, że mam te moje 3,5 na koniec :D Yeah, tak małym kosztem a właściwie brakiem kosztów o pół oceny sobie podniosłem anatomie :>
Może tu jeszcze coś dziś skrobnę ale muszę obmyślić jeszcze co :)

Rey

wtorek, 5 czerwca 2007

Zaprawde powiadam wam,

że dziś pomimo tego, że ustawiłem sobie budzik na 8:30 to wstałem o 9:40 bo gupibudzik się na 5:30 ustawił :| No więc wstałem i postanowiłem, że muszę się sprężyć a nie jak zawsze opierdalać fest. Więc udało mi się nie obijać za bardzo i się pouczyłem coś! :>
Zaliczyłem dziś wysiłek sobie a idąc zaliczać botanę napotkałem Tomka (który wcześniej do mnie zadzwonił, że siedzi sobie kabacik przed akademikami). Spotkałem Tomasza to też musiałem z nim pomówić chwilkę a kiedy w końcu się zebrałem poszedłem poukładać sobie ładnie ściągi co by jakoś tego botana zaliczyć wchodze na górę, widzę otwarte drzwi na katedrę i kto wychodzi ? Drobnik wychodzi! i mówię mu, a on mi odpowiada, że jutro :| no kurna niemogę no niemogę! Ja się chyba nigdy nie nauczę, że jak można zrobić coś już to należy to zrobić już!
Idę :>

Rey

poniedziałek, 4 czerwca 2007

Pustym dzbanem być!

Tak właśnie sobie dziś rano pomyślałem kiedy zadzwoniła do mnie Gosia...
Wszystko zaczęło się pod koniec poprzedniego semestru kiedy to gupirey nie oddał na czas swego indexu i musiał się później wkurwiać i latać sam do prowadzących eh! W tym semestrze postanowiłem sobie, że do tego nie dopuszczę. Tydzień już więc nosiłem ten index w plecaku mym. Kiedy Gosia powiedziała, że mam go oddać to trzeba było go też wypisać, a że chwila była akurat niesprzyjająca pomyślałem, że jeszcze to zdążę zrobić... I dziś rano właśnie sobie przypomniałem, a właściwie Gosia mi przypomniała, że zapomniałem tego uczynić i oddać go... Myślałem, że mnie ch strzeli jak to się mówi. Pytam więc Gosi
- kiedy mam go dostarczyć?
- najlepiej już
Tu strzela mnie ch
kzkgop.pl, 94 nie ma, 17 nie ma, 173 nie ma 608, nie ma, KRW, 19nastka... za ok 20 ubieram się, wyłączam kompa, komórka, klucze, notatki, zamykam drzwi i piętro w dół, 2gie,myślę... KASA!!!, 2 piętra w górę, klucz, drzwi, kasa, drzwi, klucz, 13 min do 19 :|
Idę szybko a z tą formą którą teraz prezentuje to upierdliwa sprawa... :/ eh te studia... Znów mnie myśl naszła - głowa! fuck! nie umyta :\ szczęście, że krótkie włosy :P idę dalej.
Stwierdzam, że jak nie pobiegnę to nie zdążę. a jak nie zdążę na ten bus to się bardzo zezłoszczę... No to się przeleciałem.
[...]
Poprawiam sobie kości i tak poprawiam i mgr Kamińska która - jest jeszcze magistrem a nie doktorem :> mówi mi później (jak już zobaczyła co tam wypociłem) że ma dobry humor dziś i podnosi według życzenia :| - fajnie - pomyślał by każdy student. Ja też pomyślał bym - łałałiła - gdybym przed chwilą nie powiedział, że to mi wystarczy i nie chce więcej... A umiałem sporo w sumie więc mogłem walczyć... I jak wyszedłem to stwierdziłem, że od tego momentu jak się będzie dało coś więcej to aby się zapytam co trzeba w tym celu zrobić.
[...]
Jak może nie wiecie udzielam korepetycji :D napiszę, jeszcze raz bo sam nie umiem uwierzyć :> udzielam korepetycji :P Z chemii, dziewczynie z 1 lic. Po pierwszym spotkaniu trochę mieszane uczucia miałem bo nie zdołałem jej wytłumaczyć reakcji analizy tak żeby to dobrze skumała... ale cóż... Na drugim spotkaniu były lajt rzeczy i fajnie wszystko zrozumiała i -5 dostała z tej kartkówki :D mój pierwszy sukces pedagogiczny :> tak trochę dumny jestem Dziś mi owa dziewoja :D (wohaaaaa:> rym) pisze, że potrzebuje się jutro zobaczyć na godzinę nawet na 30min bo muszę jej wytłumaczyć... uwaga... UTLENIANIE... UTLENIANIE W 30 MIN ?! słyszał to kto ? OMGING! No zobaczymy co to będzie z tym utlenianiem i redukcją przecież jutro...
Coś tu chyba jeszcze miałem napisać... ale już dużo napisałem conie ? :> ciekawe czy to ktoś przeczyta w ogóle :P l dotarłaś aż tu ?:P
Ah już wiem co miałem napisać ;> miałem napisać, że mam straszne problemy z koncentracją... ale takie naprawdę zabójcze. Nie potrafię się skupić na czymś na dłuższą chwilę, cały czas mi gdzieś te myśli spieprzają a jak je znajdę i każe się uczyć to za chwilę znów rozproszenie i na coś innego się przełączam. Jak by się kto pilotem bawił :| Nie to wcale nie jest śmieszne :/ wiecie ile bym czasu zaoszczędził jak bym się mógł skupić mocno i wszystkiego nauczyć na raz. Muszę chyba spróbować jakichś ćwiczeń na koncentracje czy coś. Może joga ?:D Jedno jest pewne coś z tym zrobić muszę.
Koniec,
Rey

niedziela, 3 czerwca 2007

Nie ma to jak l ! :D

Właśnie sobie mówiłem z Bożydarem i dzięki onej właśnie przypomniało mi się co ja tutaj wczoraj chciałem napisać :> Bezzwłocznie więc przystępuję do oświecenia was! :D
Życie jest KRÓTKIE za KRÓTKIE co by je marnować! właśnie to wczoraj wymyśliłem i chciałem się tym z wami podzielić :>(to jak do tego doszedłem zostawię dla siebie) To jest jedyna prawdziwa prawda:> To jest raczej niesamowite kiedy sobie to człek uświadomi :P Ale mimo to dalej oglądam czasem telewizor :| TV to jest złodziej czasu jakich mało... A ma mama mi to zawsze powtarzała... Przestawiła się później na komputer :P ale ja uważam, że tv jest gorszy bo jest się przy nim absolutnie biernym... Oczywiście oglądanie filmów, jakichś sensowych i ciekawych programów jest ok ale najgorsze we mnie jest to, że często zdarza mi się oglądać totalnie bezmyślną papkę :| i na to jestem zły :P
To teraz chcecie zobaczyć mego kwiatka tak ? bo obiecałem fotkę ? :> chwile... Aparat się rozładował, mam nadzieję, że jeszcze trochę wytrzymacie :P

Rey

niezbędna L :]:]:]

ehh... ja zawsze myślalam ze to kobiety bardziej marudzą i narzekają ;> ale tak obserwując niejakiego pana R to normlanie aż mnei ściska ;> bo wiesz.. w życiu nie zawsze jest tak jakbyś tego chciał, a że akurat teraz tak nie jest... cóż :P
ymmm ta fajna piosenka na rmfie leci - ale nie powiem jaka bo znowu beszta dostane ;>
..Tak sobie myśle, że moze jednak warto założyć jakieś konto pomocy reyowi i będziemy zbierac na wyciszoną klawiaturę :D żeby nie miał problemów wśród domowników po godzinie 23 :P:D
ej sorry Reyu ze tak skromnie ale ide na obiad :D ciaoo :D

OLA

sobota, 2 czerwca 2007

Się bloguje się

Sobie tak właśnie pomyślałem, że chyba będę pisał jak mi coś na myśl przyjdzie a później edytował conie ? :> czy lepiej pisać jeden post pod koniec dnia ? Wczoraj tak zrobiłem i chyba to kiepsko wyszło :P bo już zmęczony byłem trochę tak jakby.
Dziś zastanawiałem się nad tym jak to jest z tymi blogami... Blog sobie jest, piszę tu coś a OLA NIE PISZE! :( ale zastanawiam się po co to robię? tzn jak na razie nikt chyba tego nie czyta, a jeżeli nawet to nie komentuje, a gdyby komentował to i tak nie wiem co by mi to dało. Nie wiem czy jeżeli przeczyta to ktoś całkowicie mi obcy to coś mi to da, szczególnie, że nie jest to jak na razie blog tematyczny i piszę tu różne pierdoły :P Trochę egoistyczne podejście prawda ? :> bo oczekuję, że pisanie tu coś mi da, że coś będę z tego miał... ale chyba jednak coś daje skoro tu piszę? Muszę zacząć czytać jakiegoś bloga i zobaczyć jak inni to robią, że ludzie to czytają i chwalą i jest to ciekawe. A z drugiej strony nie chcę ich dublować bo to raczej no fun jest :> ale można coś podpatrzeć bo podobno dobre wzorce należy powielać. Może by dać adres jakiemuś znajomkowi aby sobie poczytał ? Ale na razie chyba to olemy, a właściwie oleję conie trolu ?:>
Mądrości doćś. Idę się coś pouczyć teraz zapewne co by poprawić anatomie i botane eh :|

A tak btw to dalej nie wiem co ze sobą zrobić :P damn!

EDIT 23:42

Późno już i nie mogę normalnie pisać bo głośną klawiaturę mam więc krótko będzie :P
Łażą mi po monitorze komary :/ i je muszę zbierać co chwilę.
Przesadziłem sobie dziś jednego kwiatka a innego zasadziłem :> mam nadzieję, że się przyjmie bo ładny jest i od kogoś :D jutro zdjęcie wkleje cobyście (a właściwie co by L mógł go tu podziwiać:D)
Zły trochę na siebie jestem, bo chciałem tu napisać coś co wymyśliłem dziś ale zapomniałem co to było :| jak uda mi się to odtworzyć to się pochwalę :)
Dobranoc :]

Rey

piątek, 1 czerwca 2007

Dzień dziecka :D

Poprzedni post sobie strzeliła Ola bo jest bardzo śpiąca podobno :> Już miałem mieć wyrzuty sumienia po tym jak ją zmusiłem aby coś napisała a tu sobie Bożydar ma dalej gg włączone... :> eś te dzieci.

Pierwszy blogowy mój post:
Dzień dziecka się lajtowo zaczął po ok 6h snu :| podróżą do sosnocity gdzie to miałem zaszczyt pisać zaliczeniowego kolosa z łaciny. Kolosy łacinowe są dość ciekawą sprawą :] której tu z pewnych względów nie będę szczegółowo opisywał ale mogę wam zdradzić, że "wszystko umiałem" :> tzn umiały to ściągi formatu A4 które jakoś tak przez przypadek leżały sobie przede mną kiedy pisałem kolosa.

Zielnik :/ (zorientowani wiedzą, że botanika to kurna janiemogę!) no więc wchodzę do doktora S. i mu sprawę referuję :D się trochę pogmatfałem, czegoś tam nie umiałem ale wywalczyłem sobie 3 :) a dr S stwierdził, że coś tam się uczyłem :D jak by wiedział ile to coś tam jest to by mnie na zbity ryj w dzień dziecka wywalił ze swojego gabinetu :P

Nasępnie zaszczyciłem swą obecnością pewnego lekarza który to... [i w tym momęcie pomyślałem sobie, że chyba nie o to w blogach chodzi ? ;P czy o to :P ale jak już zacząłem to skończę :> eś] Lekarz, z lekką nadwagą, lubi się rządzić, wychodził, wchodził, pytał, rozkazywał, gadał bez sensu jakiś porąbany koleś! Na szczęście to nie on mnie badał bo on był tam tylko SZEFEM :|

No i wreszcie łikend! i się z bożym darem zobaczyć mogłem i się zobaczyłem :> A jako, że każdy jest dzidzi :) to :Tak, wiem, że prześwietliłem to zdjęcie :> (Ola wysiedziała jajo)

I się kret wykluł :P i w dodatku serfer:D

Idę spać bo ostatnie 2 dnia z tym włącznie bardzo mało sypiam i trzeba to nadrobić...

A jutro sobie kupię coś elo chyba :D

Pozdro JOU!

Rey


Dobranoc

dobranoc -> publish post -> spać ;)

"Kurwa świat nie widzial!"

"Wyobraz ze prostuje se włosy i idę..."
No bo kto jak nie l ? no powiedzcie mi kto ?:D

Właśnie siedzimy se w yazzie i dupcymy fest! :D

Obczajamy tego bloga i stwierdziłem, że jest do pupy bo jest tako dupno reklama u samego wierchu! EDIT: to jeszcze się odnosiło do bloga na onecie :P ale reklama mnie wkurzyła i przeniosłem tu :>

"Ej jak ty piszesz" mi bożo powiedział właśnie !
No jak ja pisze co ? Normalnie przeca ! a to, że wtrącam czasem jakieś słówka z gwary śląskiej to co ? nie wolno ? bo nibyt giertycha się boimy ?

"Giertych nas przeca juz nie dotyczy" - no dyć bożo !

"Ej fest", "ej dupc to lepiej" ONLY L CAN DO THAT !

"Rozdupi mi zad" no nie mogaaaaaaaaaaaa!

Właśnie byłem na zapleczu Yazzu! pierwszy raz :) i zmieniłem beczkę z piwem ^_^ Zajebisty jestem conie ?"Jako świnia" i na tym zakończymy :PNo myślałem, że już skończyłem ale nie mogę pominąć czegoś takiego jak "Polski nie ma tyle języków!"

Rey

Poczęcie zakończone

hah!
wrrrr....nei wiem kogo Rey ma na myśli mówiąc TROLU więc sie nie wypowiem.. tiririri.... :]
fajny taki prezent sobie sprawiliśmy na dzień dziecka :D i będziemy mieć pamiątkę po naszych wspólnych krejzi najtach i nie tylko ;)))
Ol Trol LOL :]

Poczęcie

No i stało się :> razem z Olą poczeliśmy to :D pikne prawda ?:D urodzone w bólach ale za to jaki wypas :D
Pozdro Trolu (ciii to jest żart hermetyczny :P i ten do kogo to jest niech tego nie komentuje :Pproszę :)
Jako, że jeszcze nie wiem co i jak się tu robi to się proszę nie pluć :P

To pisał BożyDar Rey :D

EDITEj pierwszy post mój i z błędami :P