piątek, 21 grudnia 2007

Crack ale nie ing

Szukaliśmy ING i znaleźliśmy. Bank Śląski znaleźliśmy, ale nie ing.

Tej końcówki właśnie brakowało w Krakowie. Czwartek od godziny 6:45 to w ogóle był jakiś dramat. Z każdą godziną było coraz gorzej. Wypad do Krakowa przed świętami miał być niezłą zabawą i rozrywką co wypadło bardzo, bardzo wątpliwie.

Nie polecam Respektu na floriańskiej, klub bez pomysłu, nie mówiąc już o polocie, jakiś taki niewyraźnie zwykły i brzydkie ściany były.

Muszę zapamiętać, żeby nie jeździć tam w czasie kiedy wszyscy wyjeżdżają, i w czwartek. Nie wiedziałem, że w Krakowie, może być tak pusto. I jeszcze kilka rzeczy trzeba zapamiętać.

Bezcenne było natomiast błądzenie ulicami Krakowa :> Doszedłem niemal do perfekcji w pytaniu o drogę :> Szczególnie polecam takie akcje przy prędkości 40-60 km/h.

Trzeba wyrównać i coś polecić. Polecam piwo w Jazzie jakimśtam na floriańskiej. Kosztuje 8zł :> a śikalnia 5zł. Wracając do piwa, to 8zł kosztuje ale można za to zajebać sobie kufel z żywca :) Nigdzie nie jest napisane, że sprzedają tylko zawartość kufla. Uznaliśmy więc, że piwo kosztuje 5 - tak jak wszędzie i po ludzku a reszta to kufel, więc wyszliśmy z kuflami :D Zrobiliśmy to bardzo elegancko mając jeszcze po pół piwka.

A jak by ktoś w respekcie kiedyś zgubił kluczyk 121 lub 123 to zgłosić się do mnie albo do Tomka, bo weszliśmy w posiadanie takich kluczyków :) Więc nie martwcie się o kurtki.

Zaliczyliśmy też z towarzyszem podróży Tomkiem vel Wywarem picie w aucie :) Taka niezła opcja jak się nie ma gdzie spożyć płynów to zawsze można siąść za kółkiem i połknąć połówkę wiśnióweczki.

W tym miejscu muszę też podziękować mieszkańcom Chocimskiej czyli Skale i Amebie (pośrednio również Keii`owi i Marcinowi). Przechowali oni nas bowiem w nocy :> I dali schronienie.

Pozdrawiam też Edytę :) i Szymona oczywiście :D

"Jedyne lekarstwo dla znużonych życiem w gromadzie: życie w wielkim mieście. To jedyna pustynia, jaka jest dziś dostępna."
Albert Camus


Rey

2 komentarze:

Keii pisze...

Sigh, było napisać do kogoś SMSa z prośbą o adres bankomatu ING, bo ponoć nawet gdzieś przy rynku jest :P

Bozedary pisze...

Nom Keii`u my potrzebowaliśmy oddziału banku :P