piątek, 17 października 2008

Taki Pocieszny Lans

wpierw zapuśćcie sobie pierwszy utwór z menu po prawej

TPL się zaczął czyli chyba najbardziej "zawodowy" przedmiot na całych mych studiach. Rozwinięcie skrótu jest przezwyczajne, czego przykład mamy w tytule. Skąd się wziął taki przedmiot na farmacji? I dlaczego napisałem, że Taki Pocieszny Lans jest najbardziej zawodowym kursem na mej szkole z bardzo niebieskim neonem?


Sami zobaczcie:


Sami widzicie! Czyż to co ujmuję na dłoni nie jest Pocieszne? Reszta ryciny to czysty Lans.

Spekulanci zapewne wymyślą coś ciekawego na temat tego co dzierżę w dłoni. Uczciwym graczom giełdowym zapowiem, że jest to proszek. Właściwie to proszek w opłatku. Dokładniej ujmując w kapsułce skrobiowej. Teraz czy to jest Dosia? Vizir? E? a może Bonux? Właściwie wiele się nie pomyliłem bo ten mój proszek też czyści. Słabo bo słabo ale prze czyści.

Tak właśnie się lansujemy na TPLu. Jak widać kulamy se dropsy i się cieszymy z tego. Podoba mi się to bo jest ciekawe, praktyczne i co ważniej czynności można wykonywać "lege artis". A skoro można je tak określić to kolesia na zdjęciu można (oczywiście wiele ryzykując) nazwać artystą. Nie wiem czy opłaca się aż tak ryzykować, wszak jest to adept sztuki. W zasadzie nie wiadomo co z nim zrobić. Zostawmy go już.

***

Podoba mi się też to co widzę za oknem. Czerwony, żółty, pomarańczowy, brązowy, zielony, niebieski, czarny, biały w konfiguracji którą znawca nazwał by jesienią. Szczególnie korzystnie wygląda ona ze względu na ilość fotonów któe ją dziś pokazują.

***

Myślę poważnie o zejściu do podziemia. Chcę prowadzić podwójne życie. Znaczy to nie mniej nie więcej jak podziemny blog. Drugi. Tu nie mogę napisać wszystkiego ze względów etycznych :]

Przesłanie do studentów farmacji teraz nastąpi:

Przesłanie mówi:

Że,

trzeci rok jest najgęstszy. Wiecie to wy, z opowieści, autopsji, legend i mitów. Ja postanowiłem tą wiedzę usystematyzować, skodyfikować i spisać. Zadanie to trudne. Zacznijmy.

Nie jest tak źle! Nie może być lepiej.

Skoro tydzień za tygodniem (ten jest 2gi) w weekendy zużywamy 3-4 butelki roztworu etanolu w celach naukowych. Precyzując, to epidemiologicznych - prowadzimy wnikliwe badania nad wpływem różnego sortu roztworów etanolu na przebieg trzeciego roku studiów farmaceutycznych. Wyniki naszych badań są bardzo obiecujące. Obiecują kolejne sesje badawcze. Jak dotąd bez wyraźnej szkody dla systemu edukacji na Farmacji.

Przesłania części pierwszej koniec.

P.S.

Otwieracz do win.
No, rly.

"Życie jest jak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety na opakowaniu, inni wolą spróbować jego zawartość."
Anthony de Mello

P.S.
Cytat odnosi się bezpośrednio do gościa na zdjęciu i jego przygód z winami:>

Rey

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

:) ja nie wiem jak to robisz ale zawsze jak czytam to się uśmiecham :D

Bozedary pisze...

Cieszę się, że się cieszysz bo się przefajnie uśmiechasz :]