Noc końca roku uczciliśmy tańcami, hulankami i swawolami :] Szaleństwo sponsorowane trunkami trwało do białego rana a i po przebudzeniu były pewne śmiechy i hihy. Hahy też :].
Zrobiłem jeden łyk szampana ;P i pamiętam, że naczynie z którego piłem źle skończyło :D Nie stało się to jednak z mojej ręki, ale na moją cześć :> Heh
Noc była sylwestrowa mroczna mimo rozświetlających ją fajer werków...
"Współpraca z demonem działa inspirująco."Rey
Karen Blixen
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz