Tak sobie trochę przeglądam farmakognozję co by się coś "nauczyć" przed wielkim ściąganiem na kolosie zbiorczym i przypomniałem sobie o pewnej dość ciekawej zależności. Alkaloidy często są substancjami bardzo silnie działającymi - mówiąc po ludzku są bardzo toksyczne - trujące.
Powszechnie wiadomo też, że alkaloidy otrzymuje się z roślin. Rośliny to takie są, że generalnie dostęp do nich ma każdy kto je znajdzie i nie uciekają one jak zwierzaki więc pochwycić je łatwo.
Do czego ja jednak zmierzam. Coś wam pokarzę. Co myślicie o tych roślinach jak na nią patrzycie?
Wpierw mój faworyt.
Hyoscyamus Niger (Solanaceae)
Datura Stramonium (Solanaceae)
Tak, to jest Bieluń Dziędzierzawa... Zawiera głównie hioscyjaminę racemizującą do atropiny oraz skopolaminę. Trujący on Ci jest. W źródłach ludowych podawany jako odurzający halucynogen.
Niebezpieczny. Na takiego wygląda conie?
Niektóre rośliny wyglądają na niebezpieczne... To tylko dwa przykłady ale gdyby ktoś mi je pokazał i nie wiedział bym o nich nic to powiedział bym, że nie wyglądają bezpiecznie. Niewątpliwie mają swój urok i na swój sposób są piękne. Pewnie dlatego bieluń jest obecnie często wykorzystywany jako roślina ozdobna... Nie wspomnę już, że tojad też stosuje się ozdobnie. I jeszcze dziecko w domu z takim ogrodem :D
Moja rada, jak coś nie wygląda dobrze a nie wiemy co to i jak działa to zostawmy w spokoju, bo możliwe że wygląda niebezpiecznie bo takie i jest.
Nie wszystkie niebezpieczne rośliny na takie wyglądają dlatego bądźmy ostrożni zrywając, dotykając i wąchając "kwiatki". Nie pijemy też wody z wazonów :]
P.S.
Wymienione przeze mnie rośliny są stosowane jako roślinne surowce lecznicze ALE są stosowane w BARDZO małych dawkach - często miligramowych. Są to rośliny silnie TRUJĄCE! W internecie można znaleźć informacje, że tymi roślinami można się narkotyzować... Działanie mają jakie mają ale pamiętajcie o tym, że zawartość alkaloidów jest różna (zależy od wielu czynników) więc dla własnego bezpieczeństwa nie próbujcie się tak bawić bo może się to skończyć źle. Nawet niewielka ilość może Ci poważnie zaszkodzić a nawet zabić! W końcu nie wiesz jak zareaguje twój organizm.
Kawałek lasu wystarczy aby wyżywić batalion, albo otruć armię.
Jakoś tak to chyba było :P
Rey
2 komentarze:
oto pierwszy post z nowej serii "prof. Rey udziela porad" :D
Hi hi, "PS" w wykonaniu Reya brzmiał jak "Hm, kochane dzieci, nie bawcie się zapałkami, bo one są niebezpieczne" :D Aż się zdziwiłam, że napisał to fan Salvadora Dali ;P
Jeśli chodzi o kwiatki, to jak dla mnie nie wyglądają bardzo podejrzanie i jadowicie. Wyglądają łagodnie, no może nie jak jabłonka w sadzie, ale też nie są np. ogniście zielone jak "trujące" żaby. Mogłabym takiego jednego mieć w wazonie na stole w kuchni. Mógłby się przydać, gdyby chciało się otruć armię... albo jednego żołnierza ;P
Prześlij komentarz