poniedziałek, 24 września 2007

Biurokracja - 6h

W kolejce. Precyzując, dziś na naszym kochanym wydziale zaczęła się praca biblioteki i wypożyczania książek. Nauczony doświadczeniem z pierwszego roku - setki a nawet tysiące skserowanych stron, postanowiłem w tym roku wypożyczyć sobie co tylko się da.

Przed biblioteką pojawiłem się ponad godzinę przed otwarciem i już zastałem tłumy. Całe szczęście, że koleżanka która byłą tam 3h wcześniej wpisała mnie na listę. Z numerkiem 88 przyszło mi czekać aż 6h w kolejce po książki. Na szczęście ktoś zrobił tą listę, a co więcej przypilnował, że była respektowana i cały czas ktoś nad tym czuwał.

Teraz moje zastrzeżenia. W dobie internetu można to było załatwić dużo sprawniej. Wystarczyło, żeby założyć prostą rejestrację - listę kolejkową, na książki. Najlepiej gdyby ludzie zaznaczali książki których potrzebują, ale wystarczyła by lista nazwisk. Takie rozwiązanie pozwoliło by rozłożyć ludzi na kilka dni i mniej więcej na godziny co myślę ulżyło by w pracy panią bibliotekarką i życie studentów też było by łatwiejsze... Ale widocznie lepiej obsłużyć ponad 100 studentów w 7h i napsuć sobie oraz im krwi.

Ale przecież to takie Polskie jest.

Rey

Brak komentarzy: