wtorek, 5 czerwca 2007

Zaprawde powiadam wam,

że dziś pomimo tego, że ustawiłem sobie budzik na 8:30 to wstałem o 9:40 bo gupibudzik się na 5:30 ustawił :| No więc wstałem i postanowiłem, że muszę się sprężyć a nie jak zawsze opierdalać fest. Więc udało mi się nie obijać za bardzo i się pouczyłem coś! :>
Zaliczyłem dziś wysiłek sobie a idąc zaliczać botanę napotkałem Tomka (który wcześniej do mnie zadzwonił, że siedzi sobie kabacik przed akademikami). Spotkałem Tomasza to też musiałem z nim pomówić chwilkę a kiedy w końcu się zebrałem poszedłem poukładać sobie ładnie ściągi co by jakoś tego botana zaliczyć wchodze na górę, widzę otwarte drzwi na katedrę i kto wychodzi ? Drobnik wychodzi! i mówię mu, a on mi odpowiada, że jutro :| no kurna niemogę no niemogę! Ja się chyba nigdy nie nauczę, że jak można zrobić coś już to należy to zrobić już!
Idę :>

Rey

Brak komentarzy: