Dziś odbył się egzam z botaniki, który był zjbśc trudny :/ kurde naprawdę... Jak ja to zaliczę to cudem chyba :| Tyle "dobrze" że inni też tak uważają... to mnie powiedzmy trochę pociesza bo może faktycznie był trudny...
Doszedłem też do wniosku, że źle zrobiłem, że skupiłem się na testach z wcześniejszych lat w których posiadaniu byłem. Teściki były banalne a tu taki mały szoczek jak zobaczyłem poziom egzamu... I chyba przez te testy tak lajtowo do tego podszedłem :/ Nie ma co na egzaminy jednak trzeba coś się pouczyć...
Pocieszający jest również fakt, że 21 czyli za w sumie już 2 dni jest egzamin z nieorganicznej :| i jest strasznie dużo czasu żeby się nauczyć...
Dobra ja już nie marudzę bo dzieci w Afryce nie mają lepiej...
Rey
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz