Trol
środa, 6 czerwca 2007
tak sobie czytam co tu Rey skrobie i tak sobie myśle, że jednak chyba troche Ci zazdroszcze tego studiowania tak siedzieć w domu i nic nie robic jest fest... ;/ nic tylko kilogramów przybywa : nie ma to jak studia - imprezki ;> + stres = zbędne kilogramy same znikają ]:-> bo u mnie np kazdy dzień tak samo wygląda ;/ codzienne spanie min po 10 godzin, min do 11 ;/ później jakieś obowiązki, które mama na mnie nakłada, żebym się czymś zajęła :D :P a potem .. nuuuuda nuuuuuda i nuuuda, wieczorem ewentualnie jakies wyjscie czy coś... wrrrr... ile można tak sie opierdzielać to już chyba grzech! przez to nicnierobienie, które zabiera większa część mojego czasu staje się jeszcze bardziej rozleniwiona niż normlanie ;> : trzeba było zostać na aghu - tam by mi teraz nie pozwolili się nudzić :P w każdym razie teraz jestem troche po % co powoduje u mnie zawsze straszną senność dlatego nic innego mi nie pozostaje jak +Q & nyny :] :D
Trol
Trol
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz